Legenda polskiego hokeja - Wiesław Jobczyk i członek honorowy Zarządu Oddziału PTTK „Podlasie” w Siedlcach - Janusz Malewicz zostali zgłoszeni jako kandydaci do tytułu Honorowego Obywatela Miasta Siedlce.
Zgłoszenia wpłynęły do Rady Miasta Siedlce. Kandydaturę Wiesława Jobczyka zaaprobowały: Stowarzyszenie Regionalna Hala Lodowa w Siedlcach, Siedleckie Towarzystwo Hokejowe oraz Stowarzyszenie Wybieram Hokej. Natomiast za kandydaturą Janusza Malewicza opowiedziały się: Muzeum Regionalne im. Mieczysława Asłanowicza w Siedlcach, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze oddział „Podlasie” w Siedlcach, Zarząd Rejonowy Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Siedlcach.
Opinie w sprawie złożonych wniosków można składać do 28 listopada 2025 roku - w Biurze Obsługi Interesanta Urzędu Miasta Siedlce, Skwer Niepodległości 2, na adres skrytki domyślnej Urzędu Miasta Siedlce na platformie ePUAP: /0kg988ash7/SkrytkaESP lub na adres do e-doręczenia: AE:PL-16545-68366-WRDVD-19.
W sytuacji pojawienia się zasadnych i udokumentowanych negatywnych opinii dotyczących któregoś z kandydatów, wnioski zostaną ponownie zaopiniowane przez Komisje Kultury UM Siedlce, po konsultacji z inną komisją Rady Miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jobczyk a na plecach 8.
Jobczyk, Pytel, Zabawa...Zagłębie Sosnowiec. Legendy polskiego hokeja. Jobczyk to szybkość, świetna technika... Duma Siedlec. Pytanie. Skąd ci chłopcy się brali w tym przaśnym biednym PRL'u? Nie było sprzętu, nie było lodowisk a kluby były i masa chłopaków chciała coś robić. W Siedlcach jak nie szliśmy na staw do parku(wyganiali) to na ulicy, na zamarzniętym śniegu przy świetle lamp ulicznych graliśmy w hokeja. Nie było krążka to kawałkiem węgla, nie było kija to gałęzią Dostałem na kij ( Torkat) od Ojca i poszedłem z koleżką do Składnicy Harcerskiej. Całe 105 zł. kosztował. Na Pułaskiego chcieli nam ten kij jakieś żule odebrać, nie daliśmy... O polowaniach na meczach na połamane Menciny nie wspomnę...Chcieliśmy, garnęliśmy się do sportu. I pewnie w małych wtedy Siedlcach wyrósł taki mistrz. Jobczyk, bez przesady powiem to brylant siedleckiego sportu.
Dokładnie tak! - dzięki Jobczykowi na każdym osiedlu, w zimie, czy to przy szkole, czy na ulicy, bryłką węgla z kotłowni (czy też legitny krążkiem) i oklejonymi kijami z Polsportu sie grało... I ja wtedy o nim nie słyszałem ale słyszałm o starszyźnie z MOSIRu i dlatego w takich małych Siedlcach każdy sie o ten hokej otarł...
bezdyskusyjnie
a Malewicz za co?
Świat się przekręca do góry nogami. Jak można nominować współpracownika Służb Bezpieczeństwa PRL na Honorowego Obywatela Siedlec? To jest policzek dla mieszkańców miasta. Szlak bojowy pana J. M. tw. "Grzegorza" można znaleźć wpisując jego nazwisko w Googlach.
Może kierujący tymi instytucjami mają amnezję? A może chcą się tylko zrewanżować za przyznane im medale przez ww. wymienionego? Miejmy nadzieję, że Prezydent Miasta skorzysta z wiedzy IPN.
za kandydaturą Janusza Malewicza opowiedziały się: Muzeum Regionalne im. Mieczysława Asłanowicza w Siedlcach, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze oddział „Podlasie” w Siedlcach, Zarząd Rejonowy Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Siedlcach. a wystarczyło wpisać imię i nazwisko w google i się zastanowić
Pan Wiesław Jobczyk osoba skromna, ambitna i niezwykle popularna w naszym mieście, stanowi część naszej historii. Wiem z opowiadań rodziców jak wiele zdobył i jak wszyscy Mu kibicowali a każdy dzień z meczem hokejowym był świętem. Pytanie brzmi: jak można taką osobę stawiać obok jakiegoś tw. Tacy na niesławnym spotkaniu domagali się przywrócenia przywilejów dla resortowych. Co za wstyd dla miasta.
Poza tym nie wiem ilu siedlczan może się pochwalić trzykrotnym reprezentowaniem naszego kraju na igrzyskach olimpijskich. Zawodnik najciezszego kalibru w polskim sporcie. Duma dla miasta i mieszkanców
Wnioskodawcy za towarzyszem Malewiczem do dymisji.
widac kto rządzi muzeum, kto ludowym wojskiem polińskim... skoro TW "Grzegorz" jest dla nich autorytetem (wszyscy na bruk!!!)
Właśnie zdecydowałem z rezygnacji z członkowska PTTK O/Podlasie ze względu na rekomendację towarzysza "Grzegorza". Przykro, że stawarzyszenie apolityczne rekomendowała towarzysza*** do prestiżowej nagrody. Hańba dla starych mieszkańców Siedlec.
Co pisała prasa: https://tygodniksiedlecki.com/artykul/z-niemieckiego-transportu-n1402150
Janusz Malewicz s. Mikołaja ur. 12.06.1936 r., sygn. IPN Lu 555/1 TW ps. „Grzegorz”, nr rej. 7680, Siedlce. Mieszkaniec Siedlec. Wykształcenie średnie o specjalności technik ekonomista. W latach 1958 – 1960 funkcjonariusz KP MO w Siedlcach w stopniu podporucznika, absolwent Szkoły Oficerskiej w Szczytnie. Aktualnie rencista. Długoletni przewodnik wycieczek turystycznych po kraju i pilot wycieczek zagranicznych. Do współpracy z siedlecka służbą bezpieczeństwa pozyskał go na zasadzie korzyści materialnych 10.09.1985 r. kpt. Andrzej Karczmarczyk kier. Sekcji Wydz. II WUSW w Siedlcach. Własnoręcznie napisał zobowiązanie o podjęciu współpracy przyjmując pseudonim konspiracyjny „Grzegorz”. Po kpt. Karczmarczyku od 20.02.1986 roku prowadził go ppor. Lech Dębczak inspektor Wydz. II WUSW w Siedlcach. Celem pozyskania było kontrwywiadowcze zabezpieczenie operacyjne turystyki międzynarodowej w ramach SO krypt. „Turysta” i SO krypt. „Sekwana”. TW ps. „Grzegorz” został pozyskany do współpracą ze Służbą Bezpieczeństwa w dniu 10.09.85 r. na zasadzie korzyści osobistych tj. skrócono mu okres karencji na wyjazdy zagraniczne w związku z ujawnioną przez służby celne próbą przemytu zegarków elektronicznych podczas jednego z wyjazdów służbowych do WRL. Z racji posiadanych uprawnień do pilotażu wycieczek zagranicznych i częstych wyjazdów służbowych za granicę wykorzystywany jest w SO „TURYSTA” do kontrwywiadowczego zabezpieczenia turystyki zagranicznej. Wym. Jest źródłem typowo sygnalizacyjnym, w okresie dotychczasowej współpracy nie przekazywał informacji stanowiących większą wartość operacyjną. Od chwili pozyskania odbyto z nim 12 spotkań. W pierwszym okresie współpracy spotkania z tw ps. „GRZEGORZ” miały bardzo nieregularny charakter ze względu a problemy w działalności zawodowej tw. Aktualnie współpraca z wym. uległa zdecydowanej poprawie, tw stawia się na spotkania zgodnie z wcześniej dokonanymi uzgodnieniami. Mimo iż możliwości operacyjne tw są ograniczone stara się zbierać informacje mogące zainteresować naszą służbę. W każdej chwili deklaruje gotowość niesienia pomocy organom kontrwywiadu o ile nie będzie to przekraczało jego możliwości. Współpracę z SB traktuje poważnie i właściwie rozumie potrzebę działalności naszej służby. TW ps. „Grzegorz” w okresie dotychczasowej współpracy nie był wynagradzany. Do kontroli tw wykorzystywane są inne osobowe źródła informacji pozostające na kontakcie tut. Wydz. II oraz środki techniki operacyjnej /W/. Wym. Tw pozostaje na łączności insp Wydz. II WUSW w Siedlcach ppor. L. Dębczaka.
O panu Malewiczu TW Grzegorzu, może niech się wypowiedzą ludzie, którym jest winny kupę pieniędzy.
Szanowni Państwo . Nominacja Wiesława Jobczyka jest bezdyskusyjna- szkoda tylko że tak późno miasto postanowiło uhonorować wspaniałego sportowca
Jobczyk a na plecach 8.
Jobczyk, Pytel, Zabawa...Zagłębie Sosnowiec. Legendy polskiego hokeja. Jobczyk to szybkość, świetna technika... Duma Siedlec. Pytanie. Skąd ci chłopcy się brali w tym przaśnym biednym PRL'u? Nie było sprzętu, nie było lodowisk a kluby były i masa chłopaków chciała coś robić. W Siedlcach jak nie szliśmy na staw do parku(wyganiali) to na ulicy, na zamarzniętym śniegu przy świetle lamp ulicznych graliśmy w hokeja. Nie było krążka to kawałkiem węgla, nie było kija to gałęzią Dostałem na kij ( Torkat) od Ojca i poszedłem z koleżką do Składnicy Harcerskiej. Całe 105 zł. kosztował. Na Pułaskiego chcieli nam ten kij jakieś żule odebrać, nie daliśmy... O polowaniach na meczach na połamane Menciny nie wspomnę...Chcieliśmy, garnęliśmy się do sportu. I pewnie w małych wtedy Siedlcach wyrósł taki mistrz. Jobczyk, bez przesady powiem to brylant siedleckiego sportu.
Dokładnie tak! - dzięki Jobczykowi na każdym osiedlu, w zimie, czy to przy szkole, czy na ulicy, bryłką węgla z kotłowni (czy też legitny krążkiem) i oklejonymi kijami z Polsportu sie grało... I ja wtedy o nim nie słyszałem ale słyszałm o starszyźnie z MOSIRu i dlatego w takich małych Siedlcach każdy sie o ten hokej otarł...