Reklama

Więźniowie czwartego piętra

Rzadko wychodzą na zewnątrz. Opuszczają swoje cztery kąty, tylko kiedy muszą lub gdy pojawi się ktoś, kto może im w tym pomóc. Czy starsi ludzie mieszkający na wyższych kondygnacjach mogą liczyć na normalne życie?

Pani Barbara, która skontaktowała się z naszą redakcją, mieszka w bloku spółdzielczym na jednym z osiedli w Siedlcach.

– Kiedy tu się wprowadzałam, byłam młoda. Miałam siłę, żeby wejść po schodach. Kto wtedy myślał, że człowiek kiedyś się zestarzeję i tu ugrzęźnie? – pyta z goryczą.

Naprawdę jest ciężko

Tych kilkadziesiąt metrów kwadratowych to jej cały świat. Prawie się stąd nie rusza. – Na czwartym piętrze mieszkam od 50 lat. Kiedyś byłam bardzo aktywna i operatywna, a teraz jest naprawdę ciężko. Codzienne chodzenie góra-dół dało o sobie znać. Dziś jestem osobą niepełnosprawną. Mam kłopoty z kręgosłupem – opowiada kobieta.

Reklama

I zaznacza, że wyjście z domu to dla niej ogromny problem. – Muszę kogoś prosić, żeby zrobił zakupy. Dowiadywałam się, czy mógłby przyjść do mnie opiekun. Mógłby, ale raz w tygodniu. Poza tym, za każdym razem musiałabym mu dać kartę do bankomatu. A na dodatek niektórym trzeba zapłacić nawet 42 zł za godzinę. To nie jest takie proste – zauważa.

Jak podkreśla, nie tylko ona ma problem z dotarciem na czwarte piętro: – Od kuriera dostałam informację, że nikogo nie zastał pod wskazanym adresem. A ja byłam cały dzień w domu i na niego czekałam. Nie chciało mu się fatygować. Przekierował paczkę do paczkomatu. Listonosz notorycznie wrzuca awizo do skrzynki. Potem muszę prosić kogoś o pomoc w odebraniu przesyłki, napisać upoważnienie, dać dowód osobisty…

Reklama

To wszystko nie napawa siedlczanki optymizmem. – Kilka dni temu zadzwoniła koleżanka, że na rogu Rynkowej i 11 Listopada kot wszedł na drzewo. Żeby go zdjąć, przyjechały 2 wozy strażackie i radiowóz – opowiada. I komentuje: – O kota lepiej się dba niż o człowieka.

SSM: Staramy się pomagać

W podobnej sytuacji jak pani Barbara są setki starszych ludzi mieszkających na wyższych kondygnacjach w starych blokach bez wind. Mówi się o nich „więźniowie czwartego piętra”. Rzadko wychodzą na zewnątrz. Opuszczają swoje cztery kąty tylko, kiedy muszą lub gdy pojawi się ktoś, kto może im pomóc. Kłopotem niekoniecznie musi być zawsze wysoka kondygnacja. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa przybywa osób, dla których problematyczne może być samodzielne wyjście nawet z wysokiego parteru, na który prowadzi nieraz 8 czy 10 schodków.

Reklama

Siedlecka Spółdzielnia Mieszkaniowa dostrzega ten problem. – Staramy się pomagać takim mieszkańcom – zapewnia prezes Michał Golik. I dodaje: – W ramach pomocy doraźnej na półpiętrach montujemy siedziska. Ułatwiają przemieszczanie się z piętra na piętro. Można sobie na chwilę usiąść i odpocząć. Montujemy także podesty do wjazdu wózkiem inwalidzkim na pierwsze kondygnacje. Wystarczy, że lokatorzy zgłoszą zapotrzebowanie. Najlepszym sposobem na pomoc ludziom zamkniętym na wysokich kondygnacjach jest dobudowanie wind. Problem jednak tkwi w architekturze starych budynków, która nie zawsze pozwala na montaż dźwigu.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "Tygodnika Siedleckiego" nr 35. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/09/2025 11:21
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gienia - niezalogowany 2025-09-05 11:19:16

    Prezes Golik zawsze pomaga, tak bo ładnie w gazecie opowiadać bzdury. Pozabierał ławki spod bloków, starsi ludzie nawet nie mają gdzie odpocząć. Ostatnio widziałam jak babcia przy ogrodzeniu odpoczywała bo ławki nie uświadczysz na osiedlu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2025-09-05 11:49:06

    Na ławkach przesiadują menele wieczorami i nocami.

    • Zgłoś wpis
  • x - niezalogowany 2025-09-05 13:24:43

    i dobrze zrobił, przynajmniej nie ma libacji alkoholowych i meneli pod klatkami, strach było wejść

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości