Reklama

Wiosenne nieporządki

Podgaj, niewielka wieś w gminie Łuków tonie w błocie. Przez miejscowość przebiega droga powiatowa. Bardziej jednak przypomina ona teraz bagno niż trakt, którym możnaby przejechać lub przejść suchą stopą. O jej remont, jak na razie bezskutecznie, upominali się w łukowskim starostwie sołtys Podgaja, Piotr Świerczewski oraz wicewójt gminy Łuków, Wiktor Osik.

Administratorem drogi jest Zarząd Dróg Powiatowych. Jego dyrektor, Stanisław Sokół, pomimo, że pod wpływem nacisków zdecydował się wysłać do Podgaja równiarkę, by trochę wyrównać powstałe błotne koleiny, nie jest zwolennikiem doraźnych remontów, które wciąż nie rozwiązują złej sytuacji.

W najniżej położonej części Podgaja, mniej więcej w centrum wsi, po przejechaniu równiarki nadal samochody i piesi grzęzną w błocie. Wieś jest podzielona na dwa trudnodostępne obszary.

– Sytuacja ta nie zmieni się dopóty, dopóki nie zostanie wykonane tam odwodnienie z prawdziwego zdarzenia i odpowiednia podbudowa drogi – zauważa S. Sokół, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych. – Praca równiarki w błocie nie ma sensu. Cóż z tego, że maszyna przepchnie breję z jednego miejsca w drugie? Tam potrzeba konkretnych inwestycji: odwodnienia, robót ziemnych, podbudowy. Rada Powiatu musi porozumieć się z Radą Gminy. Tam musi zostać podjęta uchwała o wprowadzeniu budowy drogi do planu inwestycyjnego. Samorząd powiatowy musi na ten cel zabezpieczyć pieniądze w budżecie. ZDP sam w Podgaju nie może niczego zrobić, poza bieżącym utrzymaniem przejezdności.

Więcej szczegółów na ten temat podajemy w papierowym i e-wydaniu „TS”. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości