Prosto z łożka mińscy policjanci zabrali do aresztu 40-letniego mieszkańca Mińska podejrzewanego o włamanie do domku letniskowego na terenie tego miasta.
Mężczyzna po włamaniu ukrywał się w opuszczonym domu i nie spodziewał się wizyty policjantów. Już na komendzie przyznał się do kradzieży narzędzi, telewizora, dwóch paszportów i rulonu siatki ogrodzeniowej. Straty wyceniono na kilkaset złotych. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. (jj za KSP)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!