Jerzyki to ptaki podobne do jaskółek. Piękne, wdzięczne, szybkie. Gniazdują pod rynnami, w szczelinach w murach, w stropodachach. Niestety, miejskie życie pełne jest pułapek.
W poniedziałek pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy w Siedlcach zauważyli, że pod rynna kamienicy przy Pułaskiego miota się, zaplatany w żyłkę ptak. Powiadomili Straż Miejską. Strażnicy skontaktowali się ze Strażą Pożarną, ale wóz bojowy nie mógł wjechać w wąski przejazd na podwórko kamienicy, a drabina była zbyt krótka, by pomóc męczącemu się jerzykowi. Z pomocą przyszedł Rejon Energetyczny w Siedlcach. Zgrabny wóz energetyków idealnie poradził sobie z problemem. Ireneusz Kaługa z Towarzystwa Przyrodniczego BOCIAN uwolnił jerzyka, odcinając oplątującą go żyłkę. Po napojeniu ptak pofrunął na wolność. Ireneusz Kaługa sprawdził, czy z gniazda nie wystają jeszcze jakieś niebezpieczne dla ptaków przedmioty. Prawdopodobnie ptaki potraktowały żyłkę jako budulec gniazda. Akcja przebiegła bardzo sprawnie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!