AKTUALIZACJA - piesek wrócił do swojego domu, zgłosił się właściciel.
Dziś wieczorem, 17 czerwca, na ulicy Porazińskiej w Siedlcach do spacerującej pary przybłąkała się niewielka suczka rasy maltańczyk. Zwierzę nie miało obroży ani identyfikatora. Było wyraźnie zdezorientowane, ale łagodne i ufne – bez oporów poszło za przechodniami, którzy postanowili zabrać je do domu i zapewnić tymczasową opiekę.
Suczka jest zadbana i dobrze reaguje na kontakt z ludźmi. Wszystko wskazuje na to, że mogła się zgubić lub oddalić z posesji. Osoba, u której obecnie przebywa piesek, szuka właściciela i apeluje o pomoc w jego odnalezieniu.
Jeśli rozpoznajesz pieska lub wiesz, do kogo może należeć, prosimy o kontakt. Zwierzę czeka na swojego opiekuna w bezpiecznym miejscu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego bardziej troszczycie się o zagubione zwierzęta niż zagubionych ludzi ? Człowiek to bliższa nam istota.
A mnie bardziej obchodzą Zwierzęta i zdanie takich jak ty mam w głębokim poważaniu.
Już lepiej nic nie pisać jak pisać takie bzdety.
Powiedz to opiekunowi...
Jak widzę te mamusie czy tatusiem z pieskami, co mała się nie posr..ja , noszą, całują oh ah to aż mnie zbiera..
A mnie trzęsie na widok rozwrzeszczanych bachorów i i kiedy czytam takie wypociny jak twoje.
Nius na pierwszą stronę, moje życie nie będzie już takie samo
Bardzo dobrze, że takie sprawy nagłaśniane. Ale czytając komentatorów. Boże ile nienawiści was jest. Gdzieśta się uchowali. "Stosunek do zwierząt świadczy o człowieku". Człek ja się zgubi, to powie co mu jest. Piesek nie powie. Jak słucham takich anty kynologów, to wolę pieski.
Ważne są zwierzęta ale i człowiek poco to tak wrednie komentować ziemia jest dla wszystkich do niczego dobrego nie prowadzi samolubctwo życzę wszystkim więcej uśmiechu i wyrozumiałośći szacunku .
Rzeczywiście za duzo w ludziach jest nienawiści,a co to komu przeszkadza że noszą psy na rękach i całują do tego, porównanie do wrzeszczacych bachorów tez nie jest odpowiedni,gdy urodzilam moja Corcie w 2007 roku, była u nas suczka leciwa miala juz okolo 15 lat mieszaniec ratlerka i jamnika, była bardzo mądra i kochana moja Olcia do prawie czterech lat wychowała sie przy Elzie,jak mozna byc okrutnym dla zwierząt i dla piesków tych mniejszych bo wiekszy jakby złapał takiego delikwenta np pitbull,warte przemyślenia..
Już myślałem, że to... Fredi Kamionka gmina Burzenin. xD
Zwierzęta są kochane. Ale kochani opiekunowie sprzątające po nich kupy. Leży ich tak dużo na chodnikach, że pieszy niekiedy zabrudzi sobie buty. Osoby mające dzieci raczej dbają o nie od A do Z. To nie sztuka nosić pieska i całować. Brudną pracę też trzeba wykonać, w postaci zebrania do worka kupy i wyrzucenia do odpowiedniego kosza. Powodzenia
Dlaczego bardziej troszczycie się o zagubione zwierzęta niż zagubionych ludzi ? Człowiek to bliższa nam istota.
A mnie bardziej obchodzą Zwierzęta i zdanie takich jak ty mam w głębokim poważaniu.
Już lepiej nic nie pisać jak pisać takie bzdety.