Łukowianka zaciągnęła kredyt na leczenie bezpańskich zwierząt.
Dzieci po osiedlu nosiły na rękach osowiałą kotkę. Miała katar, parskała. Chciały kotce pomóc, ale nie wiedziały jak. Pani Anna, znana na osiedlu miłośniczka zwierząt, zabrała kotkę do weterynarza. Przez ten odruch serca ma kłopoty finansowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!