Po latach przerwy powrócił Siedlecki Maraton na Raty. - Naszym celem jest, żeby w kalendarzu siedleckich imprez sportowych zagościł już na stałe - zapowiedziała organizatorka wydarzenia, znana biegaczka Beata Dąbrowska.
- Próby reaktywacji Siedleckiego Maratonu na Raty były podejmowane kilkukrotnie, ale jak dotąd bezskutecznie. To wydarzenie, które ze względu na to, że trwa kilka dni, wymaga dużo energii, pracy i finansów. Postanowiłam spróbować jeszcze raz. Ze wsparciem Fundacji Ultramaratonu Nadbużańskiego, Agencji Rozwoju Miasta Siedlce, a przede wszystkim prezydenta Siedlec Tomasza Hapunowicza, to nie miało prawa się nie udać - wspomina Beata Dąbrowska.
Dlaczego powrót Siedleckiego Maratonu na Raty był tak ważny?
- To doskonała okazja, żeby uwierzyć w swoje siły. Zdać sobie sprawę, że maraton to nie jest coś nieosiągalnego. Pokonanie Siedleckiego Maratonu na Raty może być pierwszym krokiem do zmierzenia się z dystansem 42 km 195 m w przyszłości. Wiem z własnego doświadczenia, że to wcale aż tak bardzo się nie różni - opowiadała biegaczka. - Dodatkowo na początku wiosny jest mało imprez biegowych. Chcieliśmy dać mieszkańcom możliwość rozruchu po zimie.
W porównaniu z pierwotną wersją SMnR, formuła została rozszerzona. Dopuszczono do rywalizacji półmaratończyków i zawodników Nordic Walking. Dodatkowo trzydniowe wydarzenie odbywało się w trzech lokalizacjach, a nie jak kiedyś tylko nad zalewem.
- Poza zalewem wybraliśmy jeszcze Park Aleksandria i Sekułę, czyli naprawdę fajne miejscówki do biegania. Chcieliśmy pokazać gościom spoza Siedlec, jak piękne jest nasze miasto, a mieszkańcom wskazać, gdzie warto uprawiać aktywność - mówiła Beata Dąbrowska.
Uczestnicy zawodów na własnej skórze przekonali się o przewrotności kwietniowej pogody. W piątek rywalizowali w pięknej wiosennej aurze, w sobotę przyszło im biegać w zamieci, a w niedzielę przy mroźnym, doskwierającym wietrze. Wszystkim, którzy pomimo przeciwności pokonali każdy z etapów zmagań, należy się ogromny szacunek.
Ostatecznie pierwsze miejsce w gronie maratończyków zajął Kamil Lubowiecki z Yulo Run Team Siedlce (czas 02:44:12). Drugi był Tomasz Skóra z Grupy Biegaczy Skórzec Biega, a trzeci Sylwester Wójcik z Korczewa. W gronie pań triumfowała siedlczanka Katarzyna Borucka (czas 03:12:33), przed Katarzyną Pajdosz z Białej Podlaskiej i Anną Chromik z Siedlec.
W gronie pół maratończyków zwyciężyli Sebastian Duda (Triathlon Siedlce Club, czas 01:18:11) i Monika Lipińska (Grupa Biegaczy Skórzec Biega, czas 01:34:28). Natomiast wśród kijkowców najlepsi okazali się Jolanta Zapałowska (czas 02:20:54) i Maciej Karasiński (czas 02:22:36 ).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jeszcze niedawno wszyscy startowali z jednych list wyborczych a teraz publiczne akty uwielbienia. A miasto w RUINIE.
Miasto jest ubogacone, bo nawet jeden Migrant startował w dzisiejszych zawodach .
Normalni ci ludzie?
chcą być zdrowi i długowieczni, tylko nie mają świadomości, że z władzą PiS - PO, to się nie uda, bo nawet leczenie jest gorszej jakości niż w lecznicy dla zwierząt
Poprzednia wersja TS była lepsza, bo jak teraz chce zobaczyć np. 67 zdjęcie z galerii z tych 80-kilku zdjęć, to wychodzi mi na to, że całą galerię muszę przewijać.
zrobili dokładnie jak z przysłowiem: zamienił stryjek....
Przecież PiS tak pluł na park i Sitnika a teraz w nim biegają bo to "fajna miejscówka"? SZCZYT OBŁUDY!
Puknij się w czoło, takie brednie tylko mądry inaczej pisze
Pytali : Dlaczego powrót Siedleckiego Maratonu na Raty był tak ważny? Donald Tusk powrócił i ważne są takie imprezy w uśmiechniętej Polsce. Jak rośnie bieda i bezrobocie to najtańszym przemieszczaniem się jest bieganie. Dobrze, że chociaż migrantów nam nie zabraknie a jeden z nich był na imprezie.
A jeszcze niedawno wszyscy startowali z jednych list wyborczych a teraz publiczne akty uwielbienia. A miasto w RUINIE.
Miasto jest ubogacone, bo nawet jeden Migrant startował w dzisiejszych zawodach .
Normalni ci ludzie?