10 października w wyjątkowej, ciepłej atmosferze, w gronie rodziny, przyjaciół oraz przedstawicieli lokalnych instytucji, świętowano setne urodziny pana Janusza Księżopolskiego – mieszkańca gminy Mokobody, człowieka niezwykle zasłużonego dla lokalnej społeczności.
Pan Janusz, urodzony w 1925 roku, przez całe życie związany był z ziemią i swoją rodzinną miejscowością. Wraz z żoną prowadził gospodarstwo rolne, a później z pasją zajmował się sadownictwem. Przez 65 lat tworzyli zgodne małżeństwo, wychowując czworo dzieci, doczekał się sześciorga wnuków i sześciorga prawnuków.
– Czekaliśmy, ale doczekaliśmy się – mówiła z dumą córka pana Janusza, Eliza Frank. – Rodzice przeżyli razem 65 lat, prowadzili gospodarstwo, później sad. Tata był społecznikiem – działał w spółdzielni "Samopomoc Chłopska", w banku spółdzielczym w Mokobodach, w kółku rolniczym w Kisielanach. Przez wiele lat był też radnym parafialnym.
Rodzina i znajomi podkreślali, że jubilat to nie tylko pracowity rolnik, ale też człowiek głębokiej wiary i patriota.
– Jest katolikiem, patriotą, zaszczepił w nas miłość do ojczyzny i pracy – wspominała pani Urszula. – To wszystko przełożyło się na nasze życie. Dla nas to niezwykła uroczystość – sto lat to przecież piękny wiek.
Głos zabrał również syn pana Janusza, Michał Księżopolski, który z sentymentem wspominał ojca:
– Tata zaszczepił mi przede wszystkim pracowitość. I patriotyzm. Miał swoje poglądy, zawsze wyrażał je otwarcie, opowiadał nam prawdziwą historię – taką, jaką sam przeżył.
Podczas uroczystości obecni byli także przedstawiciele Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) oraz władz gminy Mokobody.
– W imieniu prezesa KRUS chciałbym przekazać serdeczne życzenia zdrowia, pogody ducha i dalszych lat w otoczeniu kochających osób – mówił Mariusz Wyczółkowski, kierownik siedleckiej placówki terenowej KRUS. – Pan Janusz otrzyma również specjalne świadczenie honorowe dla stulatków. To dla nas zaszczyt, że możemy uczestniczyć w tak pięknym jubileuszu.
Mariusz Wyczółkowski dodał, że w powiecie siedleckim żyje obecnie 59 osób, które ukończyły sto lat – w tym 49 kobiet i ośmiu mężczyzn. Najstarsza mieszkanka regionu ma 105 lat.
Nie zabrakło również życzeń od władz samorządowych.
– To niezwykłe, że możemy świętować z panem Januszem ten jubileusz. Życzymy zdrowia i dalszych lat w gronie rodziny – mówiła Dorota Dmowska-Paczuska, wójt gminy Mokobody.
Rodzina wspomina, że receptą pana Janusza na długowieczność była troska o zdrowie i regularne wizyty u lekarzy.
– Jak coś się działo, to zaraz szedł do lekarza. Dbał o siebie bardzo – może dlatego przeżył mamę – mówiła z uśmiechem córka jubilata.
Uroczystość zakończyła się wspólnym odśpiewaniem „200 lat”, wręczeniem listów gratulacyjnych i pamiątkowych upominków.
W gminie Mokobody długo jeszcze będzie się wspominać ten piękny dzień. Bo jak powiedział jeden z uczestników spotkania – „sto lat to nie tylko liczba, to świadectwo życia pełnego pracy, wartości i miłości do ludzi”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
cudowna jest ta nasza władza, ta troska o dobro Polaków jest wzruszająca
Tak tak. Oni wiedzą kiedy pracować i jak pracować.
obiektywnie kogo obchodzi wiara jegomości
trochę jak film "Sprawa się rypła" z 1984
Mamy artykuł o pięknym jubileuszu, a w komentarzach jad i szczucie. Ludzie - co się z wam dzieje? Zazdrość i nienawiść nawet w takiej sprawie?
cudowna jest ta nasza władza, ta troska o dobro Polaków jest wzruszająca
Tak tak. Oni wiedzą kiedy pracować i jak pracować.
obiektywnie kogo obchodzi wiara jegomości