Reklama

Błąd skarbnika?

Samorząd gminy Sarnaki postanowił skonsolidować długi, by ratować finanse. Mowa o 6 mln złotych zaciągniętych kredytów. Gdy sprawa wyszła na jaw, skarbnik zrezygnował z pracy.

O konsolidacji długów nie wiedział chyba nikt poza radnymi i skarbnikiem. Uchwałę w tej sprawie podjęto pod koniec września. Na sesji nie informowano o szczegółach zapisów w Wieloletniej Prognozie Finansowej samorządu, a na stronach BIP Urzędu Gminy można znaleźć tylko informację, że wprowadza się zmiany w WPF, których treść zawarto w załączniku. Tylko że załącznika na BIP brak.

Pomyłka kosztowała utratę pracy? Z protokołów komisji wynika, że to Jarosław Klimaszewski odpowiada za błędy w konstruowaniu budżetu gminy. Otwarcie się do tego przyznał przed radnymi. Czy dlatego musiał zrezygnować z funkcji skarbnika?

Być może tak. O rezygnacji powiadomił wójta i media na początku września. Mówił
wtedy, że odchodzi, bo woli się zająć prowadzeniem firmy żony. W kuluarach plotkuje się jednak, że gdy radni opozycji zaczęli dokładniej przyglądać się finansom gminy, „złapali” skarbnika na niekompetencji i od tego momentu zaczęły się naciski na wójta, by go zmienił. Andrzej Lipka zaprzecza tym pogłoskom.

Jak było naprawdę?

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości