W Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Siedlcach odbył się dziś wernisaż wystawy fotografii Maćka Bechty pt. „Chwała Bugu!”. Ekspozycja prezentuje niezwykłe kadry jednej z najbardziej malowniczych rzek regionu i będzie dostępna dla zwiedzających do 12 maja.
Maciek Bechta to fotograf krajobrazu, który swoją artystyczną drogę rozpoczął zaledwie kilka lat temu, a już zdobył uznanie w środowisku fotograficznym. W debiutanckim roku został wyróżniony w ogólnopolskim konkursie „Bug z nami”, a w 2024 roku zdobył I nagrodę w XX Konkursie Fotograficznym „Podlasie w obiektywie” im. Wiktora Wołkowa. Jest członkiem Grupy Twórczej Fotogram w Siedlcach oraz Fotoklubu Podlaskiego w Białej Podlaskiej, a jego prace publikowane były m.in. w magazynie „Kraina Bugu”.
Wystawa „Chwała Bugu!” to zapis osobistej relacji autora z rzeką, która – jak sam podkreśla – stała się jego pierwszym i najważniejszym tematem fotograficznym.
– Jest coś w tej rzece, czego nie potrafię nazwać, a co nieustannie mnie przyciąga. Wracam nad Bug, by odkrywać jego nowe oblicza, fotografować poranki spowite mgłą i chwile, które wyglądają jak z innego świata – pisze autor.
Na prezentowanych fotografiach można zobaczyć zarówno szerokie krajobrazy, jak i detale – zakola rzeki, łąki, pniaki drzew czy poranne mgły, które tworzą niemal baśniowy klimat. To opowieść o naturze widzianej uważnie i z wrażliwością, ale też o osobistej fascynacji miejscem, do którego chce się wracać.
Wystawę można oglądać w Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Siedlcach do 12 maja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chwała Bugu, to już rozumiem tytuł wystawy patrząc na jak zwykle obecnych lewicowców.
A Pana Tadeusza Goca z kolei nie zabrakło. Bo to stały bywalec imprez ( podobnie zresztą, jak i ja ) :). Na Wernisaże zresztą KAŻDY MOŻE PRZYJŚĆ. Niezależnie od wyznawanych poglądów, czy opcji politycznych.
Chwała Bugu, to już rozumiem tytuł wystawy patrząc na jak zwykle obecnych lewicowców.
A Pana Tadeusza Goca z kolei nie zabrakło. Bo to stały bywalec imprez ( podobnie zresztą, jak i ja ) :). Na Wernisaże zresztą KAŻDY MOŻE PRZYJŚĆ. Niezależnie od wyznawanych poglądów, czy opcji politycznych.