W jednej z siedleckich kancelarii komorniczych z dysku zniknęły wszystkie dane. Co to oznacza dla dłużników i wierzycieli?
„Informujemy, że w związku z awarią systemu informatycznego obsługa spraw w Kancelarii może odbywać się z opóźnieniem. Czas oczekiwania na realizację czynności może wydłużyć się do 2 tygodni. Przepraszamy za wszelkie niedogodności związane z zaistniałą sytuacją i prosimy Państwa o wyrozumiałość” – kartka tej treści wisi na drzwiach kancelarii jednego z komorników sądowych w Siedlcach. Podobny wpis pojawił się także na jej stronie internetowej.
W żadnej z tych informacji nie ma jednak ani słowa o zdarzeniu sprzed kilku tygodni. Wtedy to dyski w kancelarii zostały zainfekowane wirusem. W jednej chwili z elektronicznej bazy danych zniknęły informacje dotyczące dłużników i wierzycieli, a więc m.in.: treści wyroków sądowych, numery kont bankowych, wysokość zobowiązań czy potwierdzenia przelewów. W skrócie: kto komu ile był winien, a ile już spłacił.
O cyberataku kancelaria poinformowała policję i Prokuraturę Rejonową w Siedlcach. Jak mówi prokurator rejonowy Katarzyna Wąsak, w sprawie wszczęto dochodzenie. – Przesłuchano już komornika. Na pewno będzie potrzebna opinia biegłego z zakresu informatyki – dodaje.
O zdarzeniu wie również Lubelska Izba Komornicza, której podlega siedlecka kancelaria. – Wezwaliśmy komornika do złożenia wy jaśnień. Z jego tłumaczeń wynika, że nie doszło do naruszenia poufności danych, a więc nie zostały skradzione ani nie wypłynęły poza kancelarię. Zostały jedynie usunięte z dysków twardych – informuje Gabriel Wlaź, rzecznik prasowy LIK.
Jak podkreśla, była to chwilowa utrata informacji, które można odtworzyć.
– Najistotniejsze dla nas, że celem ataku nie było wyłudzenie danych. Złośliwe oprogramowanie usunęło je z serwera. Wszystkie informacje, które były w systemie, do niego wrócą – zapewnia rzecznik. I zaznacza, że akta egzekucyjne prowadzone są w formie papierowej i w żaden sposób nie zostały uszkodzone. Bezpieczne są również dane finansowe, czyli wyciągi, potwierdzenia przelewów, wyroki, wnioski i cała korespondencja przychodząca. To oznacza, że dłużnicy nie mogą zacierać rąk, a wierzyciele nie mają powodów do obaw. Jak wyjaśnia rzecznik, uszkodzono jedynie system, w którym komornik sądowy prowadzi repertoria, czyli specjalne katalogi służące do rejestrowania i monitorowania postępów każdej sprawy.
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "TS" (nr 20).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Marzenia się spełniają
Więcej takich ataków powinno być na tych pasożytów
Ktoś się pozbył faktow
Marzenia się spełniają
Więcej takich ataków powinno być na tych pasożytów
Ktoś się pozbył faktow