Reklama

List gończy za lekarzem z Garwolina. Jarosław M. ukrywa się przed więzieniem

Sąd Okręgowy w Siedlcach wydał 24 kwietnia list gończy za Jarosławem M., lekarzem z Garwolina prawomocnie skazanym za handel opioidami. Skazany lekarz od miesięcy unika odbycia kary więzienia. Teraz poszukuje go policja.

Morfina na czarny rynek. 100 złotych od recepty

Sprawa Jarosława M. wstrząsnęła regionem już w 2021 roku, gdy funkcjonariusze radomskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali lekarza we wrześniu tamtego roku. Śledztwo ujawniło przestępczy mechanizm działający na granicy gabinetu lekarskiego i narkotykowego półświatka.

Według aktu oskarżenia, Jarosław M. wystawił recepty na co najmniej 8300 tabletek leków zawierających opioidy, które następnie sprzedawano na czarnym rynku głównie cudzoziemcom. Zyski jaki na tym osiągnęła grupa przestępcza prokuratura wyceniła na blisko 54 tys. euro.

Reklama

Proceder był wyjątkowo cyniczny: lekarz brał 100 zł od recepty, wystawiając je bez badania pacjentów, często na podstawione osoby, a nawet  jak ustalił sąd  na dane własnych, niczego nieświadomych pacjentów.

- Lekarz to zawód zaufania publicznego, więc uzyskiwanie korzyści majątkowej za wypisywanie recept jest nie do zaakceptowania -  podkreśliła sędzia Uszyńska podczas ogłaszania wyroku.

Wyrok jest. Kary nie ma

Jarosław M. został prawomocnie skazany na 2 lata i 1 miesiąc więzienia za udział w obrocie znaczną ilością środka odurzającego i substancji psychotropowej oraz poświadczanie nieprawdy na co najmniej 83 receptach. Wyrok zapadł 21 maja 2025 roku w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie.  Był łagodniejszy niż orzeczenie siedleckiego sądu. Sąd apelacyjny skrócił karę więzienia oraz zakaz wykonywania zawodu do dwóch lat, powołując się na „nieposzlakowaną opinię" lekarza i uznając, że wcześniejsza kara była „niewspółmiernie surowa”.

Reklama

Mimo prawomocnego wyroku Jarosław M. przez wiele miesięcy pozostawał na wolności. Postanowieniem z 27 czerwca 2025 roku sąd odroczył wykonanie kary pozbawienia wolności do 27 grudnia, uznając, że natychmiastowe wykonanie kary pociągnęłoby dla rodziny skazanego zbyt ciężkie skutki. Nieoficjalnie mówiło się o ciężkim stanie zdrowia jednego z bliskich.

Gdy nadszedł termin grudniowy lekarz nie stawił się do zakładu karnego. Jego obrona składała kolejne wnioski o odroczenie i próbowała podważyć wyrok. Kasacja do Sądu Najwyższego została oddalona. 27 lutego sąd odrzucił wniosek obrony o kolejne odroczenie kary. W lutym 2026 roku wydano zarządzenie o skierowaniu skazanego do wykonania kary pozbawienia wolności. Mimo to lekarz nadal nie zgłosił się do więzienia.

Reklama

List gończy  

24 kwietnia, na posiedzeniu niejawnym, sąd podjął decyzję o zarządzeniu poszukiwań Jarosława M. listem gończym. To jedna z najbardziej stanowczych form działania przewidzianych w takich sytuacjach. Wydanie listu gończego oznacza, że sąd uznał, iż skazany uchyla się od odbycia kary, a dotychczasowe środki nie przyniosły rezultatu.

W praktyce list gończy oznacza uruchomienie publicznej procedury poszukiwawczej. Policja ma obowiązek zatrzymać poszukiwanego i doprowadzić go do zakładu karnego, gdzie rozpocznie odbywanie zasądzonej kary. Dane skazanego trafiają do ogólnopolskich i europejskich baz danych osób poszukiwanych. Każda kontrola policyjna, przejście przez granicę czy kontakt z jakimkolwiek urzędem może skończyć się natychmiastowym zatrzymaniem.

Reklama

Izba Lekarska dowiedziała się od „Tygodnika Siedleckiego”

Sprawa Jarosława M. ujawniła jeszcze jeden niepokojący wątek dotyczący nadzoru nad środowiskiem lekarskim. O prawomocnym wyroku skazującym garwolińskiego lekarza Naczelna Izba Lekarska nie dowiedziała się od prokuratury ani sądu. Dowiedziała się od naszej redakcji.

-  O sprawie dowiadujemy się od państwa. Wyrok Sądu Okręgowego wpłynął do Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie dopiero po wiadomości od pani - przyznał oficjalnie w lipcu 2025 roku Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy NIL.

Warto zauważyć, że jako redakcja już w listopadzie 2022 roku przesłaliśmy NIL pytania i artykuły prasowe dotyczące problemów lekarza z prawem:  po grzywnie za wyłudzenie środków z NFZ i po zatrzymaniu przez CBŚP. Mimo że przepisy pozwalają rzecznikowi odpowiedzialności zawodowej wszcząć postępowanie wyjaśniające z urzędu (również na podstawie informacji medialnych) izba zdecydowała się czekać na wyrok sądu. Przypadek Jarosława M. ujawnił, że nawet w tak silnie regulowanym zawodzie system nadzoru potrafi zareagować z opóźnieniem. Albo nie zareagować wcale.

Reklama

Tygodnik Siedlecki będzie informować o kolejnych etapach sprawy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    taka prawda - niezalogowany 2026-04-27 10:19:17

    jak list gończy, to chyba jest w nim całe nazwisko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CANAU - niezalogowany 2026-04-27 10:37:45

    Garwolin i okolice to jakieś inne struktury mentalne. To nawet nie jest nawet jak największa wieś w p0lsce czyli warszaFka. Garwolin i Łuków to są świetne obiekty badawcze dla socjologów. Udanego poniedziałku!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2026-04-27 11:18:23

    Dlaczego Jarosław M., przecież jest list gończy, na kogo mamy uważać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości