Reklama

Sąd nie odroczył kary lekarzowi z Garwolina. Po Jarosława M. może przyjść policja

Jarosław M., skazany za handel opioidami lekarz z Garwolina, wciąż unika więzienia. Choć do zakładu karnego miał stawić się jeszcze 27 grudnia, do dziś jest na wolności. Sąd Okręgowy w Siedlcach podjął jednak decyzję, która może to zmienić: 27 lutego odrzucił wniosek obrony o kolejne odroczenie kary.

Przypomnijmy: Jarosław M. został skazany za wystawianie recept na potężne ilości leków opioidowych – łącznie na co najmniej 8300 tabletek. Preparaty trafiały na czarny rynek i były sprzedawane głównie cudzoziemcom. Lekarz brał 100 zł od recepty, wystawiając je bez badania pacjentów, często na podstawione osoby, a nawet  jak ustalił sąd  na dane własnych, niczego nieświadomych pacjentów.

Dlaczego nie trafił w grudniu za kratki?

Mimo prawomocnego wyroku lekarz nie stawił się w zakładzie karnym. Jego obrona w ostatniej chwili złożyła kolejne wnioski prawne, co wstrzymało wykonanie kary.

Reklama

 

Decyzja sądu 27 lutego

Sąd Okręgowy w Siedlcach nie uwzględnił wniosku obrońców o ponowne odroczenie kary ani o wstrzymanie jej wykonania. Co więcej, już 19 lutego wydano zarządzenie o skierowaniu wyroku do realizacji. Jeśli lekarz nie stawi się dobrowolnie, po może po niego przyjść policja.

 

Czy to koniec drogi prawnej?

Nie do końca. Postanowienie jest nieprawomocne, ale droga do celi robi się coraz krótsza.

Jakie jeszcze instrumenty prawne może wykorzystać obrona? Czy policja już dostała nakaz doprowadzenia? Kiedy lekarz ostatecznie trafi za kratki?

Reklama

 

O tym wszystkim przeczytasz w najnowszym „Tygodniku Siedleckim”

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości