Reklama

Czułe słówka...

Wszyscy byli przekonani, że na tym zebraniu dojdzie do ostrego zwarcia. Inaczej do zimnej sali Wiejskiego Domu Kultury w Strzale, i to w niedzielne popołudnie, nie przyszłoby około 20 mieszkańców wsi. Ci, którzy liczyli na ostrą wymianę zdań i ciężkie oskarżenia, nie zawiedli się.

Można powiedzieć, że zebranie Kółka Rolniczego ukontentowało zgromadzonych nawet ponadprogramowo... Emocje sięgały bowiem zenitu. W pewnym momencie omal nie doszło do zerwania zebrania.

Cóż takiego mogło wywołać konflikt w Kółku Rolniczym? Dodajmy, że w kółku, które nie ma żadnej maszyny rolniczej... i nie świadczy żadnych usług na rzecz rolnictwa. Ma jednak coś bardzo cennego. To plac o powierzchni blisko 2 hektarów. Tylko w części jest on zajęty przez gmach Domu Kultury. Reszta jest wolna i można ją wynajmować. A nie trzeba dodawać, że plac takiej wielkości, przy trasie Siedlce – Węgrów, to prawdziwy majątek. Jak wyliczył jeden z członków kółka rolniczego, majątek warty około 2 milionów złotych. I właśnie o plac poszło, a mówiąc dokładnie, o cenę, za jaką jest on wynajmowany prywatnemu przedsiębiorcy.

- Miesięczny czynsz za plac wynosi 400 złotych – mówi członek kółka rolniczego w Strzale. – To wręcz śmieszna kwota. Tyle to można płacić za teren pod kiosk ruchu, a nie wielki skład materiałów budowlanych ze sporym magazynem i budynkiem biurowym. Jest grupa mieszkańców, którzy chcą wyjaśnić tę sprawę, ale nie możemy otrzymać do wglądu nawet umowy najmu. To wszystko wydaje się starannie ukryte. Nikt, łącznie z prezesem kółka, nie udziela mi podstawowych informacji. Jestem odsyłany do kolejnych osób i nic nie mogę wskórać. A tu interesy załatwia się po cichu...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości