Czy leśne cmentarze przyjmą się w naszej kulturze? Są już w Poznaniu, Krakowie i Łodzi. A w Siedlcach? Zamiast kamiennych nagrobków – szumiący las. Czy w naszym mieście może powstać taki cmentarz? Czy jesteśmy na to gotowi?
„Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” – te słowa przypominają nam o przemijaniu. Ale czy pamiętamy, co one naprawdę znaczą? Czy nasze cmentarze, pełne marmurowych nagrobków, plastikowych kwiatów i ton wypalonych zniczy, rzeczywiście są zgodne z tą prawdą? Wielu ludzi postrzega swoje zobowiązania wobec zmarłych poprzez pryzmat nagrobka i dlatego w ich postępowaniu widoczna jest często przesadna troska o jego wielkość i estetykę.
Dziś w Polsce coraz trudniej o miejsce na pochówek, a tradycyjne nekropolie stają się miejscami pełnymi sztuczności, w których dominują beton, granit i plastik. Czy można pożegnać bliskich inaczej – w sposób godny, ale i zgodny z naturą?
Wielu z nas szuka ciszy i odpoczynku w cieniu drzew. To właśnie las jest miejscem, które koi, daje wytchnienie i pozwala się wyciszyć. Dlaczego więc nie miałby stać się miejscem naszego ostatniego spoczynku?
W krajach Europy Zachodniej coraz częściej tworzy się cmentarze leśne – zwane też parkami lub lasami pamięci. Są to specjalnie wyznaczone zadrzewione miejsca, na których, w ceremonii kościelnej klub świeckiej, składa się urny z prochami zmarłych, z zachowaniem zasad obowiązującego prawa, wyznawanej wiary i godnego pochówku.
– Niektórzy obawiają się, że na takim cmentarzu zmarli stają się bezimienni, nie pozostaje po nich materialny ślad, jakby rozpływają się w powietrzu. Nic bardziej mylnego – tłumaczy Ryszard Kowalski, biolog popierający ideę leśnych miejsc pamięci.
– Na takich cmentarzach są dostępne informacje o spoczywających tam osobach, a obok miejsca złożenia urny z prochami można umieścić niewielką tabliczkę z nazwiskiem, datą urodzenia i śmierci, inskrypcją. Nie ma tylko grobu, kwiatów i zniczy. Swoich bliskich i znajomych można tam odwiedzać i spacerując po zacienionych alejkach wspominać w modlitewnym skupieniu, doszukując się jednocześnie ich istnienia w liściach i gałązkach cmentarnych roślin - dodaje.
Reklama
Dziś wiele osób wydaje fortunę na grobowce, kwiaty i znicze. Po krótkim czasie większość nagrobnych dekoracji traci walory ozdobne i trafia na śmietnik. W okresie Święta Zmarłych, na polskich cmentarzach powstaje ponad 100 tysięcy ton odpadów. Starając się nikogo nie urazić, bo temat cmentarzy i przeżywania śmierci należy do bardzo wrażliwych, warto zauważyć, że materialny wyraz troski o bliskich zmarłych bierze w naszej kulturze górę nad tym duchowym.
Pochówek w lesie pamięci jest alternatywą, która nie niszczy środowiska - prochy spoczywają w biodegradowalnych urnach. Nie generuje się niepotrzebnych kosztów i nie obciąża osób bliskich, na długie lata, obowiązkami porządkowymi. Nie trzeba też pamiętać o opłatach przedłużających prawo do użytkowania grobu. Ten rodzaj pochówku nie oznacza też rezygnacji z duchowości. Ostatnie pożegnanie należy zorganizować zgodnie z wolą osoby zmarłej, w sposób tradycyjny, z mszą świętą i modlitwą lub świecki.
– Ludzie boją się, że jeśli nie będzie nagrobka, to pamięć o zmarłym szybko przeminie. Ale to nie kamień świadczy o miłości i pamięci, tylko nasze myśli, wspomnienia, obecność – mówi Ryszard Kowalski.
Pochówek wśród drzew nie jest tylko sposobem na oszczędność czy ekologię – to powrót do naturalnego cyklu życia, bo przecież „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Drzewa, pod którymi spoczywają zmarli, stają się ich żywymi pomnikami. To piękna, symboliczna forma pamięci wpisana w naturalny cykl życia.
Na tak postawione pytanie odpowiedzi powinni udzielić ci, którzy za cmentarze odpowiadają. Do zrealizowania tego pomysłu wystarczy niewielki skrawek terenu, wydzielony nawet z istniejącego już cmentarza. Idea ta budzi coraz większe zainteresowanie, a leśne cmentarze istnieją już m.in. w Poznaniu, Krakowie i Łodzi. Są zatem wypracowane wzorce w ramach obowiązującego dziś prawa, z których można skorzystać. Skoro część lokalnej społeczności jest taką formą grzebania zmarłych zainteresowana, to należałoby, szanując różnorodność poglądów i przekonań, taką możliwość rozważyć.
– Nie wszyscy muszą wybierać taki pochówek, ale powinniśmy dać ludziom wybór. Są osoby, dla których bardziej naturalny jest wieczny spoczynek wśród drzew niż pod kamienną płytą. Powinniśmy uszanować ich wolę – podkreśla Ryszard Kowalski.
Nie da się ukryć, że idea leśnych pochówków może budzić sprzeciw w branży pogrzebowej i kamieniarskiej. Firmy zajmujące się produkcją nagrobków, zniczy i dekoracji mogą obawiać się spadku dochodów. Spokojnie! Siła przywiązania do tradycji jest w naszym społeczeństwie ogromna, dlatego zmiany w dotychczasowych zwyczajach pogrzebowych będą zachodziły powoli, ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie. To proces na pokolenia, ale już dziś należy go rozpocząć, bowiem jesteśmy częścią natury – czy tego chcemy, czy nie. Może warto o tym pomyśleć również w kontekście śmierci, odpowiedzialności za przyszłe pokolenia no i naszą planetę? – mówi pomysłodawca.
Memento mori - każdy z nas kiedyś odejdzie. Możemy zostawić po sobie nagrobek z granitu i plastikowe odpady albo stać się częścią lasu, który będzie żył dalej, dając schronienie ptakom, roślinom i kolejnym pokoleniom.
Leśne cmentarze to nie koniec tradycji – to jej nowy wymiar. Miejsce, w którym można oddać hołd bliskim bez szkody dla ziemi, którą po sobie zostawiamy.
Leśne cmentarze łączą godny pochówek z oszczędnością pieniędzy, materiałów, przestrzeni. To idea zmierzająca do odmaterializowania zwyczajów pogrzebowych i przesunięcia akcentu na duchowe przeżywanie żałoby. To również powrót do idei jedności człowieka z naturą.
– Kiedyś cmentarze były częścią krajobrazu, a drzewa otaczały groby. Dzisiejsze cmentarze pozbawia się drzew, gdyż zrzucają liście, a swymi korzeniami rozsadzają nagrobki. Rzeczywistość cmentarną zdominował kamień, brukowa kostka, wybetonowane kwatery. Zanika niestety przyrodniczy charakter wielu nekropolii – mówi pan Ryszard i dodaje,
- Cieszę się jeszcze dobrym zdrowiem, ale myśląc o przemijaniu, marzy mi się, aby cmentarze z grobami wkomponowanymi w piękną naturalną zieleń, z pomnikowymi drzewami jako wspaniałą ozdobą i miejscem życia śpiewających ptaków, rozwijały się w naszej rzeczywistości. I właśnie dlatego popieram ideę leśnych cmentarzy.
Warto zastanowić się nad tym, czy nie zastąpić martwego kamienia żywym, pomnikowym drzewem. A może w jakiś tajemny sposób trzeba zapytać umarłych, czy na cmentarzu przeszkadzają im drzewa? Najlepiej jednak o tych sprawach porozmawiać za życia…
Zapytaliśmy prezydenta Siedlec Tomasza Hapunowicza, czy w Siedlcach może powstać leśny cmentarz. Jest zainteresowany tematem, ale – jak zaznaczył – musi skonsultować to z prawnikami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomysł genialny w swej prostocie :) ciekawa jestem czy starczy odwagi i determinacji prezydentowi Siedlec na podjęcie takiej decyzji. Odwagi życia i bycia w zgodzie z naturą!
Precz z Lewactwem i z powrót do normalności
Jestem pozytywnie za tym pomysłem
Bardzo ciekawy pomysł. Obecny wójt Siedlec pewnie się nie zgodzi bo biskup mu nie pozwoli.
Muzułmanie w okolicach Kazania grzebią zmarłego i nad nim, nad jego sercem sadzą drzewo, więc z czasem cmentarz wygląda jak las lub park.
Brawo, nie wszyscy chcą leżeć pod warstwą kamienia i plastiku, już teraz na cmentarzach jest jak na jarmarkach, ludzie prześcigają się w tym aby ich grobowce byłý lepsze od sąsiadów.
Cywilizacja umiera na naszych oczach, a my na to pozwalamy. Ciału człowieka należy się szacunek a szafowanie cytatami z Pisma Świętego dla poparcia neopogaństwa jest po prostu wstrętne i obłudne.
W punkt. 1000 lat chrześcijaństwa i powracamy do punktu wyjścia.
Pomysł genialny. Czas pokaże czy uda się wdrożyć ten pomysł.
cmentarz to miejsce święte, tak jak kościół i tak należy traktować cmentarz i zachowywać się w sposób odpowiadający miejscu świętemu, jeśli ktoś ma ochotę leżeć pod drzewkiem to jego sprawa i jego wybór, a potem przyjedzie baran jeden z drugim kładem po lasku i sobie przeleci z warkotem słyszalnym na odległość kilometra po takim drzewku razem z tą urną pod korzonkiem, aż urenka wyląduje spod kładowego koła gdzieś w bliżej nieokreślonym miejscu... i będzie sobie tak leżeć i leżeć, wiaterek będzie ją ganiał w tę i z powrotem, listeczki i gałązeczki ją na jesieni może przykryją, lisek przyjdzie obsika, łoś pyskiem obślini, sarna bobki zostawi itd. itd. powodzenia i spokoju życzę ewentualnie świętego - rąbnięty pomysł z natury
To nie wiesz ,że Jesteśmy tu tylko na chwilę. Śmierć jest etapem życia. I uwierz ,że gdy : będziesz w objęciach Pana/ w innym wymiarze/ na innym poziomie świadomości/w walcharii/u Allacha i w co tam jeszcze można wierzyć to naprawdę będzie ci obojętne czy po twoich doczesnych szczątkach będzie jeździł kład .
wyrażasz się tak jakbyś wiedział wszystko lepiej...ciekawe... wiesz co jest lepsze dla mnie... ciekawe... wiesz co będzie mi obojętne lub nie... ciekawe... ciekawe jest również to, że wyrażasz się do mnie "per ty"... znamy się...? no właśnie. zachowaj swoje dla siebie.
Nic z tego. Przypominam, że żyjemy w państwie wyznaniowym, w którym zasady pochówków ustala kościół. Pogrzeby to gigantyczny biznes w pełni kontrolowany przez panów w czarnych sukniach. Kasa do przepastnych kieszeni sług bożych płynie za ceremonię, za groby, za układy z zakładami pogrzebowymi i kamieniarskimi. Dlatego każda inna forma pochówku budzi lęk wśród pasterzy, a co za tym idzie także wśród owiec.
Nie pasuje mi aby po mojej śmierci dziwne czary odprawiał jakiś facet w sukience, Rodzinie wydałem dyspozycje: ma być skromny pogrzeb świecki i mała urna. Amen.
Zdecydowanie nie. Las to nie jest miejsce pochówku. Od tego są cmentarze a jak mało miejsca to trzeba popularyzować kremację zwłok.
Coraz bardziej widać w ludziach powrót do pogaństwa. Nadmiar plastiku na grobach też jest tego znakiem. Żenujące cytowanie Biblii w artykule. Trochę więcej myślenia i uczciwości autorze
Już za życia katolikom odmawiacie prawa do życia zgodnie z przekonaniami i wiarą a teraz jeszcze byście chcieli nas chować jak zwierzęta...
Jestem chętna odpocząć na takim cmentarzu
Wolę normalny pochówek, niż żydowski - bez nagrobku i czegokolwiek po czym bym był zapamiętany
Polskie cebulackie zwyczaje już dawno powinny pójść w niepamięć. To wcale nie jest kwestia wiary, cmentarze już dawno powinny wyglądać tak bądź na nowo powstałych cmentarzach powinien być zakaz stawiania grobów, kremacja i mała tabliczka na równo z gruntem i to wszystko. Zmarłemu ogromny pomnik życia grobowego nie polepszy.....
Jak najbardziej ten obyczaj powinien zagościć w Siedlcach .
Artykuł prowokacyjny. Szanowny Panie pomysłodawco wystarczy że zamiast kamiennego nagrobka pochowany zostaniesz w grobie ziemnym, usypanym, uklepanym, tak jak kiedyś było to praktykowane jeszcze przed erą lastrico. Drzewko samo ci wyrośnie, kwiatki dzikie zakwitną. Wiele nie trzeba. Ale miejsce powinno być uświęcone a nie przypadkowe bo w innym razie cuchnie to pogaństwem wg przodków Słowian, choć i oni mieli swój porządek wg swoich wierzeń i to dość szczegółowy.
A dlaczego w Siedlcach, a może w Krynicy - sam Pan zorganizujesz to jeszcze i coś zarobisz.
Wielcy katolicy i ich ciągłe oburzenie. A wszystko to obłuda , Bóg sam mówił że to co doczesne jest do niczego nikomu nie potrzebne w życiu pozaziemskim, a ci hipokryci wycierając sobie***tymi słowami robią na cmentarzach pomniki wielkości stodoły bo przecież trzeba się pokazać i być lepszym od sąsiada. Tak samo krzyk o eutanazje bo to nie po bożemu, niech ktoś zdycha na raka w cierpieniach bo się to komuś nie podoba. HIPOKRYCI
Chętnie skorzystam z takiego pomysłu, popieram
"sprzeciw w branży pogrzebowej i kamieniarskiej" redaktor nie śmiał wspomnieć o firmie KK która zarządza cmentarzami i czarami. Oni to najwięcej stracą.
Szanowny Panie/Pani lub inna formo życia. Podpisująca się ;-) Tak wiem lepiej. Bo wiem kim jestem i od kogo i skąd pochodzę. Wiem też poco tu na ziemię przychodzimy. I wyprzedzając twoje pytanie. Sam musisz tę wiedzę zdobyć.
To bardzo cieszy, że wiesz. Ja też wiem, więc swoją wiedzę zachowaj dla siebie. Nie przytłaczaj innych swoją osobowością. Nie pouczaj- nie będziesz pouczany. Nie osądzaj- nie będziesz osądzany. Tak dużo wiesz, a tak niewiele. W sumie człowiek uczy się całe życie- to też pocieszające. Wesołych Świąt.
Czy ten artykuł to ma być sonda do ewentualnej habilitacji w temacie, czy mi się wydaje? Raczej kiepski jest to pomysł, choć ludzie swoje powiedzą oczywiście. Czy wiarygodne, miarodajne badanie? Nie sądzę. Ale napiszemy - zobaczymy co z tego wyjdzie - no nie? Węszę tu podstęp jakiś...
Zarząd Cmentarzy na to nie zezwoli bo naj normalniej w świecie urwie im się zysk Wiadomo o co chodzi Dla mnie pomysł super i jestem pierwszą w kolejce by w takim miejscu spocząć
W cieniu drzewa się chowamy. W cieniu drzewa ludzi spotykamy. W cieniu drzewa piknik urządzamy. W cieniu drzewa czytamy. W cieniu drzewa rozmyślamy. W cieniu drzewa modły odprawiamy. W cieniu drzewa na wieki spoczywamy. Z rosnącego drzewa jednak pożytek mamy.
Rodzimy się i umieramy. Na tym świecie nie jesteśmy sami. Z jakichś korzeni wszyscy wyrastamy. Z prochu powstaliśmy i do ziemi wracamy. W towarzystwie drzewa życie zaczynamy i na koniec spoczywamy pod drzewami.
Czy świta, czy zmierzcha, czy pora zimna, czy letnia, czy na cmentarzu, czy w ogrodzie, na wodzie, lodzie, czy pomoście do Boga myśl wznoście. Gdy pada deszcz, gdy świeci słońce, gdy jest się w polu lub na łące, pod drzewami, pod chmurami, na górze lub w kościele – okazji do rozmów z Bogiem jest wiele.
Mija czas, nie pyta nas, ile jeszcze do wieczności, sam wie więcej o nieskończoności.
Pomysł genialny w swej prostocie :) ciekawa jestem czy starczy odwagi i determinacji prezydentowi Siedlec na podjęcie takiej decyzji. Odwagi życia i bycia w zgodzie z naturą!
Precz z Lewactwem i z powrót do normalności
Jestem pozytywnie za tym pomysłem