Reklama

Czy siedlczanie doczekają się wreszcie „karty mieszkańca”?

– Jeśli podam konkretny termin, zostaniemy jego zakładnikiem – mówi prezes ARMS Dariusz Cegiełkowski.

Czy siedlczanie doczekają się wreszcie „karty mieszkańca”? Miała być uruchomiona w sierpniu. Termin jednak minął, a nadal nie można korzystać z systemu zniżek, ulg i przywilejów. Czy to kolejny projekt, który utknie w urzędniczych szufladach?

„Karty mieszkańca” są popularne w coraz większej liczbie miast. Takie rozwiązanie umożliwia korzystanie z ulgowych lub darmowych przejazdów komunikacją miejską, ulgowych biletów wstępu na baseny, do muzeów, kin i innych miejsc związanych z kulturą i rekreacją. Mogą się nimi pochwalić choćby nieodległy Łuków czy Mińsk Mazowiecki.

Reklama

Karta zazwyczaj dostępna jest w wariancie cyfrowym (aplikacja na telefon) oraz tradycyjnym (forma plastikowa). Aby ją otrzymać i korzystać z profitów, wystarczy udowodnić, że mieszka się w danym mieście i płaci w nim podatki.

Radni przypominali

O „Karcie siedlczanina” po raz pierwszy zrobiło się głośno podczas ubiegłorocznej kampanii samorządowej. Był to jeden z punktów programu wyborczego Tomasza Hapunowicza, wtedy jeszcze kandydata na prezydenta. Po wyborach, temat ucichł.

W kwietniu tego roku prezydent Hapunowicz, pytany przez dziennikarzy o „kartę mieszkańca”, nie zdradził zbyt wielu szczegółów. Przyznał jedynie, że zniżki przysługujące jej użytkownikom na pewno będą dotyczyły usług oferowanych przez miejskie instytucje, a wysokość rabatów ustali rada miasta.

Reklama

O „karcie mieszkańca” przypominali również radni na posiedzeniach różnych komisji. Tyle że przez pół roku mieli jedynie słyszeć: „Już niedługo”. Dopiero majowa interpelacja Macieja Drabio wymusiła na władzach konkretniejsze deklaracje.

W odpowiedzi włodarz miasta poinformował, że za wdrożenie projektu odpowiada Agencja Rozwoju Miasta Siedlce. Wyjaśnił też: – Zintegrowana karta ma uprawniać do korzystania z usług miejskich (zakup i obsługa biletów MPK, korzystanie z Siedleckiej Karty Sportowej ARMS i karty Miejskiej Biblioteki Publicznej) oraz ulg na wydarzenia organizowane przez Centrum Kultury i Sztuki czy Miejski Ośrodek Kultury.

Reklama

Co równie ważne, przedstawiono także harmonogram działań: rozpoczęcie testów zaplanowano na czerwiec, a uruchomienie karty – na sierpień.

"Potrzebujemy jeszcze trochę czasu"

Sierpień minął, a karty jak nie było, tak nie ma. Co się dzieje? – To bardzo złożony projekt, który tworzymy od podstaw. Dlatego prace trwają trochę dłużej, niż początkowo deklarowaliśmy – tłumaczy opóźnienia Dariusz Cegiełkowski, prezes ARMS. I od razu zastrzega, że nazwa „Karta siedlczanina” to uproszczenie. – Karta plastikowa już jest, ale to tylko jeden z elementów. Serce całego projektu stanowią aplikacja na telefon i strona internetowa. Zakładamy, że zdecydowana większość użytkowników będzie korzystała z aplikacji mobilnej, a nie z plastikowej karty – tłumaczy. Prezes Cegiełkowski zapewnia: Aplikacja również jest gotowa, ale wciąż w fazie testów. Pokazały one pewne błędy, które naprawiamy na bieżąco – dodaje.

Reklama

Jak podkreśla, produkt można było wypuścić wcześniej, ale pewnie szybko pojawiłaby się informacja zwrotna, że coś nie działa. – Nie możemy sobie pozwolić na taki falstart. Dlatego potrzebujemy jeszcze trochę czasu - stwierdza wymijająco.

Ułatwić komunikację z mieszkańcami

Okazuje się, że niezbędna jest chociażby integracja z systemem mObywatel, którą ARMS właśnie finalizuje. – Nasza aplikacja będzie dawała pewne profity czy przywileje mieszkańcom Siedlec, którzy płacą w mieście podatki. Z pomocą systemu mObywatel chcemy wyeliminować fałszywe konta – zaznacza Dariusz Cegiełkowski.

Reklama

To nie koniec wyzwań. Jak podkreśla prezes, czasu wymaga także scalenie aplikacji ze „wszystkimi systemami miejskimi”.

– Jej użytkownik będzie mógł kupić bilet zarówno na przedstawienie w CKiS, koncert w MOK-u czy na mecz piłki nożnej, rugby albo siatkówki. Aplikacja będzie obsługiwała Siedlecką Kartę Sportową i karty MPK, jak również parkometry – wylicza.

Poza tym, w programie znajdą się informacje o najważniejszych wydarzeniach. – Siedlczanie sygnalizują, że dowiadują się o jakimś przedstawieniu czy koncercie, kiedy nie ma już biletów. Dzięki aplikacji, będą mogli kupić je w przedsprzedaży – wyjaśnia szef agencji.

Reklama

W programie znajdzie się również miejsce na moduły spółek miejskich ułatwiające komunikację z mieszkańcami. Prezes ARMS tłumaczy: – Przykładowo, kiedy dojdzie do awarii sieci wodociągowej, PWiK będzie mógł wysłać do użytkowników aplikacji w danej części miasta powiadomienie, że nastąpi przerwa w dostawie wody i ile ona potrwa.

Nie wszystko zależy od nas

A czy zamiast budować „złożony system od podstaw”, nie można było skorzystać z gotowych rozwiązań sprawdzonych gdzie indziej? – To wiązałoby się z dodatkowymi kosztami dla spółek czy miasta – tłumaczy Dariusz Cegiełkowski. – Poza tym, nasza autorska aplikacja jest stworzona z myślą konkretnie o Siedlcach.

Reklama

Kiedy zatem siedlczanie będą mogli korzystać z „karty mieszkańca”? – Jeśli podam konkretny termin, zostaniemy jego zakładnikiem. Mija wskazany miesiąc, produkt nadal nie wychodzi i wszyscy mówią: „Pewnie nic się nie dzieje”. Dzieje się – odpowiada bardzo ostrożnie szef ARMS.

I podsumowuje: – Być może pod koniec września będziemy w stanie wskazać żelazny termin albo wdrożyć produkt w wersji testowej. Nie wszystko zależy od nas.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xyz - niezalogowany 2025-09-12 12:31:16

    jakim sposobem bilet na mecz ma być objęty taką "zniżką"? przecież maczu nie organizuje miasto - mówię konkretnie o meczach Pogoni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Płace podatki ???? - niezalogowany 2025-09-12 17:48:10

    Drodzy Radni, Bardzo proszę o zainteresowanie się sprawą dojazdu dzieci do szkół. Czy naprawdę dzieci szkół podstawowych muszą kupować bilety aby dojechać do SP 8 albo SP 2 z osiedla Daszyńskiego czy Dylewicza. Czy przejazdy nie powinny być bezpłatne skoro do szkoły jest daleko?Gminy dofinansowują bilety albo organizują dodatkowe autobusy... w Siedlcach autobusy i tak jadą więc dzieci powinny mieć zapewniony darmowy dojazd w przypadku szkół znacznie oddalonych od miejsca zamieszkania do 8 klasy a nie tylko do 9 r.ż.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    widzi mi się - niezalogowany 2025-09-14 08:55:15

    kiedyś nikt nic nie sponsorował i było ok. Zanim pobudowali bloki to musiała być szkoła przedszkole sklepy i cała sieć potrzebna do życia drogi dojazdowe itp . Nie jak teraz Deweloper buduje bloki i o nic więcej się nie martwi ani o drogi dojazdowe ani o nic tylko aby kasę zgarnąć za mieszkania a drogi i wszystko inne to niech państwo zrobi. A tak być nie powinno buduje bloki to powinien i wszystko wybudować potrzebne do życia mieszkańcom a nie liczyć na drapane

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości