Reklama

Energia za energię, czyli Magdalena Sałata za Mariusza Mioduskiego w zarządzie szpitala

Magdalena Sałata, szefowa siedleckiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, dołącza do zarządu szpitala wojewódzkiego w Siedlcach. Zastąpi Mariusza Mioduskiego, który chce się skupić na swym zawodzie z wyboru i powołania, czyli na medycynie.

Wydaje się, że energia zastąpi energię. Magdalena Sałata nie ukrywa, że to największe wyzwanie w jej karierze zawodowej, ale czuje się do tego przygotowana.

- Poznawałam system zarządzania od podstaw, czyli od szeregowego pracownika. Budowała doświadczenie szczebel po szczeblu i uważam, że to bezcenna wiedza. Daje szersze spojrzenie na współpracę i zarządzania, bo w takiej „maszynie” to człowiek jest ważny – mówi Magdalena Sałata. - Ta praca to nowy rozdział w moim życiu, nowe środowisko i nowe doświadczenie. Chcę wspierać zarząd szpitala, pracując na 100 procent, jak zawsze zresztą.

Reklama

Magdalena Sałata ma dobre przygotowanie: dyplomy z zarządzania, z rachunkowości i finansów oraz z zagadnień rozwoju regionalnego. W delegaturze UM dała się poznać z jak najlepszej strony. Kieruje się zasadą, że ważna jest współpraca, rozmowy i rozwiązywanie problemów, a nie ich poszukiwanie. Koleżeńska i uważna na ludzi. Energiczna i nie bojąca się wyzwań.

Mariusz Mioduski to także wulkan energii. Niedawno skończył kolejną, trzecią specjalizację (z doskonałym wynikiem w kraju) – radiologii i diagnostyki obrazowej. Wcześniej zdobył specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii oraz z medycyny ratunkowej.

Reklama

-Rezygnację z funkcji członka zarządu szpitala złożyłem 1 września – mówi doktor Mioduski. - Medycyna to mój zawód i pasja, czas już skupić się tylko na tym. Tym bardziej, że mam sporo do roboty na tym polu – dodaje ze śmiechem i wylicza: - Jestem konsultantem wojewódzkim w dziedzinie medycyny ratunkowej, koordynatorem kierunku lekarskiego w Uniwersytecie w Siedlcach, dyrektorem do spraw medycznych w szpitalu wojewódzkim, no i mam obowiązki w moich trzech specjalizacjach.

Przypomnijmy, że Mariusz Mioduski kilka lat temu działał tez aktywnie w lotniczym pogotowiu ratunkowym, ale po głośnej sprawie oślepiania pilotów śmigłowców wiązką laserową, musiał zrezygnować z tej pracy z powodu urazu oka. Sprawcy nigdy nie ustalono, a „uziemiony” doktor skupił się na kolejnych specjalizacjach. Młody i energiczny nadal kipi energią. W zarządzie szpitala wojewódzkiego pracował od 2022 roku.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WWL - niezalogowany 2025-10-01 10:59:18

    Szkoda tylko że te wulkany energii nie występują w obsłudze pacjentów gdzie na specjalistę trzeba czekać miesiącami lub latami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Miodziolodzio - niezalogowany 2025-10-01 13:44:44

    Bo wulkany energii przejawiają się u niuch w drodze do koryta

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec POWIATU - niezalogowany 2025-10-01 11:31:58

    A kto zastąpi panią Magdę?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości