Reklama

Jak na raty, to z dopłatą. Mieszkanka rozczarowana zmianami w rozliczeniach za naukę pływania

Dodatkowe 2 zł do każdej lekcji przy płatności ratalnej - takie zmiany w Szkole Pływania Idolek budzą rozczarowanie klientki Parku Wodnego Siedlce.

– Kwota może nie jest wysoka, ale chodzi o zasadę. To dodatkowy koszt dla osób, które nie mogą zapłacić całej sumy z góry – mówi matka dziecka uczęszczającego do szkoły pływania. Jak dodaje, przy podpisywaniu umowy usłyszała, że „wszędzie przy ratach się dopłaca”. – Zapytałam, czy to kredyt, jak w banku. Nie uzyskałam odpowiedzi – relacjonuje.

Ze swoimi wątpliwościami mieszkanka zwróciła się do naszej redakcji. Jej zdaniem nowy sposób rozliczania, który obowiązuje od tego semestru, nie jest atrakcyjny, a wręcz „skierowany przeciwko klientowi”.  

Reklama

Kobieta podpisała umowę na semestr obejmujący 14 lekcji. Wybrała płatność ratalną. W efekcie zapłaci łącznie 1596 zł (2 raty × 798 zł). Do każdej lekcji doliczono 2 zł, co przy 14 zajęciach oznacza dodatkowe 28 zł (już wliczone w całościowy koszt). Kwota nie jest wysoka, ale – jak podkreśla klientka chodzi o zasadę. – Brakuje słów na te decyzje – ocenia.

Do sprawy odniósł się w rozmowie z nami prezes Agencji Rozwoju Miasta Siedlce, Dariusz Cegiełkowski. – To symboliczna opłata w skali całej umowy, forma zachęty do płatności jednorazowej. Zanim to wprowadziliśmy, od osób, które płaciły jednorazowo, słyszeliśmy pytanie dlaczego kwota jest taka sama, jak przy płatności ratalnej. Dodatkowo zdarzały się opóźnienia przy płatnościach w ratach, konieczne było wysyłanie monitów – tłumaczy.

Reklama

Zastrzeżenia mieszkanki dotyczą także rozliczania nieobecności. Kobieta twierdzi, że wcześniej po zgłoszeniu można było odliczyć koszty zajęć, w których dziecko nie uczestniczyło. Obecnie – jak mówi – zajęcia trzeba odrabiać w innym terminie, co nie zawsze udaje się zrealizować.

Odnosząc się do kwestii nieobecności, prezes Cegiełkowski podkreśla, że nie doszło do zmiany zasad, lecz do konsekwentnego egzekwowania zapisów zawartej umowy. Jak zaznacza, możliwość odrabiania lekcji pływania funkcjonuje bez modyfikacji. Natomiast wcześniej dochodziło do sytuacji, w których rodzice oczekiwali zwrotu pieniędzy mimo obowiązujących zapisów.

Reklama

Sprawa pokazuje różne perspektywy: prezes wskazuje na kwestie organizacyjne i formalne, rodzic zwraca uwagę na rosnące koszty i mniejszą elastyczność. Spór pokazuje też, że nawet niewielkie zmiany potrafią wywołać emocje – zwłaszcza gdy dotyczą domowych budżetów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/03/2026 11:16
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Antonio - niezalogowany 2026-03-04 11:02:54

    Dziwię się że ludzie prowadzają dzieciaki na takie lekcje, chyba z lenistwa i głupoty. Sam chodzę z dzieckiem na basen i poprzez zabawę się uczy, a przede wszystkim buduje zaufanie wzajemne. Co prawda trwa to dłużej, ale nie muszę płacić komuś za odebranie mi frajdy bycia i nauki z dzieckiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Xyz - niezalogowany 2026-03-04 11:43:00

    Są rodzice którzy nie potrafią pływać dobrze, by skutecznie nauczyć dziecko, nie mogą ze względów zdrowotnych przez różne terapie itp. Korzystać z takiej przestrzeni publicznej i wiele, wiele innych ???? wystarczy głowę otworzyć szerzej niż tylko na swoją perspektywę.

    • Zgłoś wpis
  • ARV777 - niezalogowany 2026-03-04 11:45:01

    Wnuczka chodzila dlugo na lekcje plywania do idollka reasume jest takie ze pieniadze stracone a dziecko plywac sie nie nauczylo. ***

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości