W sławnej Konstytucji 3 Maja, której dzień uchwalenia co roku świętujemy, wiele jest pięknych artykułów; na przykład ten: „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka…”; albo ten, mówiący, że sędziów będziemy wybierali na sejmikach. (Pomysł, by sędziowie sami się do swojej kasty wybierali i by wyłącznie sami przed sobą rozliczali się – taki pomysł oświeconym umysłom polskiego oświecenia nie przyszedł do głowy. Co ciekawe, nie przyszedł on też do głowy Monteskiuszowi, autorowi koncepcji trójpodziału władz).
Jest też tam, w majowej konstytucji, wiele artykułów, które z przyczyn oczywistych przeterminowały się i popadły w historyczny niebyt. Skoro nie mamy króla, bez celu jest ustalać reguły regencji i edukacji królewskich dzieci.
W Konstytucji 3 Maja warto natomiast niewątpliwie wnikliwie przeczytać preambułę. Zwłaszcza fragment, mówiący o okolicznościach uchwalenia Konstytucji oraz o ówczesnej kondycji Rzeczypospolitej: „wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu (…) niniejszą Konstytucyję uchwalamy”.
Konstytucję przyjęli Polacy, powtórzmy: „wolni od hańbiącej obcej przemocy nakazów”. Tak napisali, o tym nas zapewnili, bo dobrze wiedzieli, co się wcześniej w kraju działo.
Pamiętali, że nie raz, nie dwa wybierali króla, na przykład Stanisława Leszczyńskiego, a obce potencje wkraczały i mówiły im, że źle wybrali, że europejskie dwory wolą innego monarchę. I obce potencje osadzały na tronie swego króla. Hańba to była dla narodu. A i skutki opłakane. Bo takiemu haniebnie wybranemu królowi daleko było np. do Jana III Sobieskiego. („Sto tysięcy na pomnik? Ja bym dwakroć łożył, gdyby Staś skamieniał, a Jan III ożył”).
Carycy Katarzynie (wstrętny babsztyl!) nie wystarczyło wybrać Polakom na króla swego byłego kochanka. Trzeba było jeszcze, by petersburski ambasador pilnował każdego królewskiego kroku. Nawet z towarzyską, prywatną wizytą – mamy tu pożądany wątek lokalny – w Siedlcach (rok 1783) Stanisław August przyjechał w obstawie rosyjskiego radcy.
Gdy ktoś się buntował przeciwko obcym nakazom, obce potencje porywały go, na przykład biskupa Sołtyka czy hetmana Rzewuskiego, więziły i wywoziły w głąb Rosji. A obce wojska ścigały konfederatów. Pieniądze z obcych dworów (takie XVIII-wieczne fundusze europejskie) brał, kto mógł, nie wyłączając króla.
Twórcy Konstytucji 3 Maja zapewniając, że są „wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów”, byli świadomi: 1.) że takie nakazy były, 2.) że były one obce, 3.) że ponieważ były obce, były hańbiące, oraz 4.) że coś dobrego można zrobić tylko wtedy, gdy się jest od tych hańbiących obcych nakazów wolnym.
Czego Najjaśniejszej Rzeczypospolitej w dniu Jej święta należy życzyć. Teraz i zawsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gwoli prawdy - Jan III Sobieski też był na liście płac francuskiego króla. A w temacie Konstytucji: część wyższego kleru katolickiego w Polsce, obawiając się utraty wpływów i zmian ustrojowych, aktywnie wystąpiła przeciwko Konstytucji 3 Maja, wspierając konfederację targowicką w 1792 roku. Biskupi ci, m.in. Ignacy Massalski i Wojciech Skarszewski, sprzeciwiali się ograniczeniu przywilejów szlacheckich i kościelnych, traktując reformy jako "zarazę rewolucji". Trzeba przypominać o tym kiedy znowu jakiś przykościelny polityk (co za ironia, że tym politykiem stał się dziennikarz TS - swoje lata mam i pamiętam zupełnie inny charakter felietonów p Kuziaka) będzie próbował zmienić historię. Tak naprawdę choć konfederacja została ogłoszona w Targowicy (14 maja 1792), jej faktyczne zawiązanie nastąpiło 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu pod protektoratem Rosji. Biskupi byli zaangażowani w organizację tego przedsięwzięcia. Kościół wykorzystywał swój autorytet do szerzenia opinii, że Konstytucja 3 Maja jest dziełem „jakobinów” i prowadzi do bezkrólewia lub upadku religii, co miało nastawić szlachtę przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Po zawiązaniu konfederacji, biskupi aktywnie wspierali działania wojsk rosyjskich wkraczających do Polski, dążąc do jak najszybszego obalenia rządu i uchylenia reform. W rezultacie, działalność ta doprowadziła do wojny polsko-rosyjskiej w 1792 roku, klęski Rzeczypospolitej i w konsekwencji do II rozbioru Polski.
a dzisiaj wrogów milionami sprowadzono (PiS i KO) bez wojny i mamy niby wolność?
Konstytucja itp wielkie słowa, a więzień polityczny Wojciech Olszański 4 dni temu znowu aresztowany na 3 miesiące TYLKO za słowa. Taką mamy wolność.
Do babcia 2026-05-03 09:30:55 Rzeczpospolita nie była suwerenna od czasu wojny północnej i elekcji Sasów. Wojska rosyjskie łaziły i stacjonowały w Rzeczpospolitej w zasadzie stale od tego okresu. Łamano siłą jakikolwiek opór, przekupstwo to była jedna z metod niszczenia kraju. Prób było wiele, aby to zmienić, ale kolejne konfederacje (w tym Barska) zwyczajnie nie dały rady. Rosjanie wybierali nam tak naprawdę króla. Stanisław August Poniatowski chodził na sznurku rosyjskim, a dzielił urzędy (za wsparciem wojsk rosyjskich). Kraj rozkradano. Król tak naprawdę zwalczał patriotów. Rosjanie łamali jakikolwiek opór np. zesłali biskupów Kajetana Sołtyka czy Załuskiego. Rzeczpospolita spadła do roli podrzędnej już w czasie rządów Jana III Sobieskiego (który wcześniej zwalczał legalnego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, ale pokazał jako zdolny wódz zęby i odstraszył wrogów na jakiś czas). Końcówka rządów Jana Kazimierza, który lansował i wspierał zdrajców a walczył z patriotami takimi jak np Lubomirski, była w interesie pomysłów rodem z Francji i wbrew całkiem rozsądnej szlachty. Dalej to już równia pochyła. Np Jerzy Łojek podawał jako kluczową datę bitwę pod Olkiennikami z 1700 roku. PS Konstytucja 3 Maja to przedostatni epizod I Rzeczpospolitej. Były tam dobre chęci, udawane wsparcie Prus i jednak brak realizmu politycznego. W zasadzie nie było dobrego wyjścia już wtedy. Państwo i społeczeństwo było słabe i rozbijane z zewnątrz. To podobny akt (wraz z późniejszą obroną Konstytucji i Powstaniem Kościuszkowskim) do Powstania Warszawskiego czyli beznadziejnej próby oporu i dania sygnału, że Polacy jeszcze się bronią. I przekaz do przyszłych pokoleń. I dlatego to świętujemy, bo to akt beznadziejny ale przynajmniej honorowy. Los Rzeczpospolitej w zasadzie był już przesądzony.
na tej ilustracji do artykułu brakuje łapy z pazurami w kolorach flagi Izraela, USA i Ukrainy
Odnośnie wyboru sędziów - co z tego, że sejm wybiera sędziów, skoro jeden człowiek nie uznaje tego wyboru, chociaż Konstytucja (którą tak dzisiaj gęby wycieracie) takich uprawnień mu nie daje? W zamian za to powołuje kolejną radę i kolejnych doradców, aby tak zmienić Konstytucję, jak jemu pasuje. Aby było śmieszniej - do tego składu demolki prawa konstytucyjnego powołał Kukiza. Pawełek specjalista od trunków i snusiarz. Para jak z samowara. Tradycyjne przemówienia w rocznicę uchwalenia konstytucji będą wygłaszać ci, którzy od czasu objęcia władzy niszczą, przyjętą przecież na drodze referendum, ustawę zasadniczą. Zapoczątkował to Duda - i poszło. Niestety widzę tu naszą nową specjalność narodowej hipokryzji, że uroczystości Święta Konstytucji obchodzą jej niszczyciele! PiS zawłaszczył państwo i zorganizował rusko-religijną dyktaturę Kaczyńskiego, żądając teraz nowej konstytucji dla zachowania ich władzy i przywilejów. W praktyce dalszego okradania państwa w sposób bezwstydny i bezkarny.
Zapomniałeś już jak mniemam twoi idole po przejęciu władzy konstytucję zastępowali ustawami? to wtedy było ok ?
Do taka prawda 2026-05-03 09:47:01 Powróćmy do faktów 1. Obecny Sejm RP wybierając sędziów TK wykonał kilka łamańców prawnych (nie wiadomo po co chyba po to aby Prezydenta zostawić w trudnej sytuacji). Na dodatek zwlekał z uzupełnieniem chyba około roku!!!!!!! 2. P. Prezydent wystąpił do Marszałka Sejmu z prośbą o wyjaśnienia (jako strażnik Konstytucji, bo taki ma obowiązek). Dostał zdawkową odpowiedź, która prawie nic nie wyjaśniała. Np chodziło tam o odpowiedź, za którego sędziego wchodził nowy sędzia TK (bo tam jest kadencja) czyli czas gdy zaczyna się i kończy praca w TK. 3. P. Prezydent uznał, że problemów nie ma z dwoma sędziami (którzy winni wejść za jego kadencji) i zaprosił dwoje do siebie i przyjął ślubowanie jednocześnie powodując, że skład TK uzyskał 11 osób. 4. Odpowiedzi na powtórne zapytanie do Marszałka Sejmu nie uzyskał, za to sędziowie olali Prezydenta i złożyli przysięgę przez notariuszem i Marszałkiem Sejmu itp. Co zabawniejsze powtórną przysięgę złożyli 2 sędziowie wcześniej zaprzysiężeni. I tu pokazali, że wszyscy (cała czwórka) łamią KONSTYTUCJĘ. A dwóch (sędziowie TK) zwyczajnie narazili się na karę dyscyplinarną bo wzięli udział w cyrku politycznym w opozycji do Prezydenta. PODSUMOWANIE Sejm obecny wiele razy łamał przepisy np nie uzupełniając składu TK czy łamiąc procedury prawne w powołaniu. P. Prezydent nigdy nie stwierdził, że nie przyjmie ślubowania 4 sędziów on tylko wystąpił PISEMNIE o wyjaśnienia, których nie uzyskał. To sędziowie grzecznie nie poczekali (a taki jest ich obowiązek) , ulegli politycznej presji i wzięli udział w cyrku politycznym. W ten sposób nie uznali prerogatyw konstytucyjnych Prezydent RP, a to już poważna sprawa. Dobrze to wyjaśniono, gdy stwierdzono, że na nominację Prezydenta czekają oficerowie, generałowie, naukowcy nominaci na profesora i inni, a sędziowie zachowują się jak primadonny. Bo to oczywiście lepsza kasta. To teraz ze swoim "ślubowaniem" mają co mają. Sami sobie narobili problemów. A p. komentatorze niech poczyta, posłucha a nie komentuje.
Szanowny. Polska konstytucja majowa to wielka rzecz. Tu po obu stronach mamy jednakie - dobre skojarzenia. Nie zapominajmy jednak, że pieniądze od obcych ambasadorów szły na uposażenie prywatne - pieniądze dostawali notable - nie zaś Polska. To tyle o "XVIII-wiecznych funduszach europejskich". Piszesz pan o Konstytucji. Ale wasza władza miała obecną za nic i co chwilę krzyczała o potrzebie - tej "lewackiej" - zmiany. Nawet dziś - najcwańszy fliper nad Wisłą - zespół do jej zmiany założył. Jeśli będzie mi wolno - to chcę zauważyć, że w ówczesnej Polsce, obok stronnictwa popierającego Konstytucje, istniało stronnictwo ją nienawidzące - więcej, oni wcale nie byli marginesem. Byli zdrajcami - ale z ogromnym poparciem wśród mas szlacheckich. Na jeszcze jeden aspekt proszę zwrócić uwagę - ten kochanek "wstrętnego babsztyla" zgodził się - koniec końców - na ustawę majową. Paradoks. Pisze pan o biskupie Sołtyku - ale to wariat był, co to msze dla swych kotów odprawiał. A konfederaci barscy? No cóż - nie sposób zliczyć pośród nich ludzi oddanych całym swym umysłem i majątkiem targowicy. Zapewne zna pan niejakiego Hugona Stumberg Kołłątaja - otóż on, zwolennik tej Konstytucji, namawiał króla od tego "babsztyla" do przystąpienia do targowicy, a przerażony oburzeniem warszawskiego tłumu nawiał ze stolicy. Czyli zatem czy król Ciołek i Hugo to jednoznacznie złe postaci? I na koniec wątek siedlecki, skoro to pana interesuje. Jest większy powód do wstydu - pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja przepędził w Siedlcach u księżnej Oli ambasador rosyjski, bardzo źle widziany natenczas w Warszawie. Ona też trzy miesiące później podpisała akces do targowicy - i zrobiła to w obecności Szczęsnego Potockiego. Najwyższej klasy kretyna, który miał się za największego patriotę i najwyższej klasy filozofa. Znam i ja dziś tych "filozofów" i "patriotów" co to są kretynami - bez możliwości założenia dynastii panującej.
No i co z tą wolnością od obcych nakazów? Skoro można nam wcisnąć imigrantów z prawa lub lewa bez zgody narodu. Gdy obcy kapitał mówi nam, jak mamy hodować swoje trzody. Gdy obcy decyduje o tym, czym i jak mamy się bronić przed ewentualną napaścią lub chorobą. Gdy zadłużamy się na potęgę, kupując niepotrzebne nam rzeczy, biorąc kredyty u "biznesmenów", których nawet nie znamy. Kiedy obca agenda każe nam pluć na jedne narody (bandyckie lub nie) i kajać się przed innymi (nieraz tego nie wartymi). Zaś powiedzenie "tylko świnie siedzą w kinie" (tudzież oglądają różnego rodzaju ideologiczne i piorące mózg "wiadomości" na różnych kanałach TV) nabrało dziś nowej jakości. W związku z tym, z okazji dzisiejszego święta wziąłem mopa i umyłem swój balkon. Przynajmniej tu mogę zrobić porządek i przez kilka dni będę miał czysto. Na to jeszcze mam wpływ... Bo żeby zmienić to, co wyżej - nas, niezadowolonych z tego stanu rzeczy - trzeba dużo więcej. A wybory? Ech, demokracja to jedynie fasada i tylko kolejna przykrywka do z góry zaplanowanych manipulacji. Zresztą kogo nie wybierzemy, on albo musi z tym prądem płynąć, albo zginąć. Taka wolność, Panie.
Gratuluję. Jak zawsze w punkt. Czy pisał Pan przemówienie Panu Prezydentowi?
No za cholerkę nie rozumiem czego Kuziak redaktor nie rozumie i z czego robi sobie facecje bo robi owe jak bum cyk cyk. Dzisiaj mamy powód do dumy i świętowania bo...naszym Ojcom Konstytucji chciało się coś zrobić, dać nadzieję i dać możliwości Narodowi. Oni siedli nad tą Konstytucja bo mieli chęć uwolnienia się od hańbiącej obcej przemocy nakazów. Sam redaktor zawarł to w tytule felietonu. A państwo okrojone po I zaborze de facto jest w tym czasie protektoratem Moskwy a szarogęsi się ruski ambasador o typowo ruskim nazwisku Otto Magnus von Stackelberg.. I oni ci Ojcowie godni szacunku robią co mogą a nawet więcej w sytuacji gdy resztki Rzplitej są niby niepodległe ale nie suwerenne. To nam się cieszyć i być dumnym a nie wybrzydzać jak Kuziak redaktor. Amen. Wtedy się Polakom chciało a nawet się udało.
patrząc na to co wyprawia niepoliczony rezydent - to twoje ostatnie zdanie może nie mię pokrycia w faktach, niestety. Bo już na samym wstępie zostały ujawnione "królewskie geny" córki Nawrockiego, więc ta dynastia jest jak najbardziej możliwa. Skoro USA mają Aleksandra Wielkiego, Napoleona i Jezusa Uzdrawiającego w osobie Trampa, to skąd pewność, że Batyrowi nie zamarzy się zostać królem Polski? Powoła 150 radę przy swojej osobie i zaklepią wszystko.
Pimp będzie miał takie samo znaczenie w Polsce, jak i jego poprzednik - adekwatnie nazwany przez Żulczyka. Ale niech próbują - popkorn mam.
Do operator walca 2026-05-03 23:39:54 1. Pana przedmówca i pan sam powtarzacie (bo sami zapewne tego nie wymyśliliście) bzdurną narrację o pochodzeniu córki p. Prezydenta. Robicie za bębenek rezonansowy, tyle i tylko tyle. 2. O ile dobrze pamiętam (a chyba się nie mylę) jadłeś już spokojnie popkorn przez wyborami prezydenckimi, nie zadławiłeś się? 3. Mieliśmy już Prezydentów: a) p. Jaruzelskiego agenta służb komunistycznych polskich i chyba nie tylko, odpowiedzialnego za stalinizm, interwencję w Czechosłowacji, udział wojska w 1970 roku, stan wojenny (nielegalny), liczne prześladowania księży, Żydów itd, b/ p. Wałęsę (agenta Bolka), c/ p. Kwaśniewskiego (wieloletniego wysokiego funkcjonariusza PRL), d/ p. Komorowskiego (dziś raczej zabawnego niż poważnego, choć prawda jest chyba inna, z jego I damą z zasłużonego rodu). e/ p. Dudę (człowieka słabego, którego też chciano odwołać!!!!!). A pan po raz kolejny OBRAŻA obecnego Prezydenta RP. To drogi panie nie "Pimb" tylko poważny Prezydent, którego chyba się zwyczajnie boicie. I raczej rola p. Prezydenta (co można ocenić już po niecałym roku) będzie ważna. Dlatego obecna władza sejmowa, go zwalcza, żeby było ciekawiej atakuje wszystkich jego ważnych bezkompromisowych, współpracowników. Atak poszedł na p. profesora Cenckiewicza, p. Bogucki jest ciągany po sądach itd. To nie Prezydent zachowuje się niepoważnie, tylko kto inny, drogi panie, a pudełka rezonansowe przekazu antyprezydenckiego no cóż dudnią, ale to tylko pudełeczka. :)
sumie - pimp, nie pimb. Pimp to taki anglicyzm, żeby nie pisać słowa "kupler". Pisałem ci już, że przekleństwem Wałęsy jest fakt, że każdy jego następca na urzędzie okazał się od niego gorszy. A on poprzeczkę zawiesił na prawdę bardzo nisko. Dziś trafiło na twego idola - cóż, taka bywa. Tak więc - niech się "Słońce deptaka przed sopockim Grandem" wytłumaczy: ze swych kumpli, swego "apartamentu miłości", promocji tajemniczego Batyra i jego źródeł wiedzy o gangusie z Gdańska, notariusza w areszcie, powiązań z kryptowalutowcami, wycieczki do Moskwy w 2018, wożenia tuft dla Niemców i Arabów... Policzcie też go - o bogowie - bo to trochę wstyd - chłop robi nogi i karczek w pałacu namiestnikowskim już niemal od roku - a nie wiadomo jak bardzo "zmiażdżył" wyborczo "tęczowego". Poprosiłbym aby zaczął pracować nad kręgosłupem, ale niestety - to nierealne. ps. a pisząc, że znam dziś "filozofów" i "patriotów" co są kretynami - chodziło mi o zupełnie inną osobę bez możliwości założenia dynastii. Mam nadzieję, że "aluzju paniał".
Do operator walca 2026-05-05 15:23:10 P. Prezydent Nawrocki nigdy nie był i nie jest kuplerem. P. Prezydent nie ma się z czego tłumaczyć. Jeśli ktoś chce mu postawić zarzuty to musi udowodnić ZARZUTY. Jak na razie to jedyne czego się dowiedziałem o złych czynach p. Nawrockiego to przekazał nam p. Premier w sławnym wywiadzie u p. Rymanowskiego. I mówił, że tam źródłem wiedzy był p. Murański, który coś tam słyszał od Wielkiego-Bu. A ty te bajki powtarzasz. Ja wierzę panu premierowi, który całym swym autorytetem "zarzuty" postawił. I to jedyne co macie. Dodam, że p. Nawrocki jako szef IPN miał dostęp do informacji niejawnych. I przydzieliły je mu nie tylko służby kierowane przez rząd PiS ale i służby kierowane przez PO. I to są DOKUMENTY i FAKTY a nie "kuplerzenie" przez napalonych internautów. A wycieczki do Moskwy czy spotkania z Putinem, no cóż mam ci trochę takich wycieczek i spotkań wymienić. Wystarczy wrzesień 2009 na molo tak na zachętę abyś sobie wycieczki do Moskwy przypomniał. PS Chyba w żadnej wypowiedzi nie potrafisz nie powtórzyć obrażania Prezydenta RP. Tobie się kojarzy. Jasiowi się z d.... kojarzyło i to chyba przeszło na ciebie. :) A skoro dyskutujesz to przypominam, bo mnie się też kojarzy: zadłużanie ok. 1 mld dziennie, próba nadania osobowości prawnej dla Odry, dotacja dla Jasia Kapeli, jachty i swingersi z KPO, pan Lasek jako realizator "Port Polska", komisje śledcze o niczym już od kilku lat. Itd.
Sumie - pimpowanie p. rezydenta to zarzuty dziennikarzy, których miał okazję pozwać w 24 godzinnym postępowaniu sądowym. W 2025 roku. Więc to nie patus cytowany przez Tuska, a Harłukowicz ze Stankiewiczem wyciągnęli te piękne karty z życiorysu p. rezydenta. Kawalerką, zondasrondą, kumplami z klubu "Rozi" i notariuszem sprowadzonym do celi (żeby przepisać zajumaną kawalerkę) powinien się on wstydzić. Wystawianie "mewek" w Grandzie Niemcom i Arabom (Niemcom i Arabom!!!) - to też nie jest najlepszy start w dorosłe życie dla doktóra. Piszesz: "jeśli ktoś chce mu postawić zarzuty to musi udowodnić ZARZUTY". Niestety nie masz racji, znowu - udowodnić zarzuty należy w sądzie (osądza to sędzia), stawia zarzuty prokurator na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, zanim mu się je udowodni. Osobowość prawna Odry - co w tym niezwykłego? Bo na pewno wiesz, że taki - nie przymierzając Orlen (także za czasów "protetyka" z zespołem Touretta) miał i ma osobowość prawną? Kurcze, nigdy nie pojmę tej waszej hunwejbinowskiej filozofii prawa... Klub słingersów piszesz - "jak na złość tak się składa, że właściciel firmy najwięcej pomocy dostał pod rządami PiS - ponad milion złotych. Za czasów Tuska ponad 400 tys. zł". Piszesz o długu - ale jakoś nie zauważyłem twego gardłowania, gdy to wasi "dojni" zadłużali moje dzieci i wnuki - a ja pisałem, że to co robi dziś Tusk to głupota czystej wody. Piszesz o dotacji dla Jasia - a napisz ile dostał "kandydat na prezydenta" z kanału poziomu "zero". Piszesz jachty z KPO - i tu znowu zonk - Pecura Paweł - to radny PiS z Ostrowi Mazowieckiej jest, i to on starał się o te jachty. Rok 2018 był po 2009 - więcej on był i po 2010 i 2014 - jeśli zrozumiałeś co miałem na myśli. Mi się wszystko kojarzy z Du.ą? Mi? Serio? A i sejf zero jakoś nie wypalił, bo standuper glapa dziś poinformował, że jest grubo na minusie... tak więc program typu "Batyr Star Wars" poszedł się - delikatnie mówiąc - "piórkować".
Do operator walca - 2026-05-05 21:55:11 O ile wiem to p. z onet zostali pozwani w normalnym postepowaniu sądowym. I sprawa trwa. A p. premier powołał się na p. MURAŃSKIEGO aktora od drobnych ról, a ja cytuję premiera niż portal z własnością jak by tu powiedzieć sojusznika z zachodu. :) :) Rozumiem, że dla ciebie p. Murański to podobny autorytet jak Jaś Kapela. Gratuluję autorytetów. :) I teraz rozumiem twój poziom zarzutów wobec p. Prezydenta wybranego przez Polaków. Ty chyba rzeczywiście wynika z zachwytu nad Jasiem Kapelą i autorytetem p. premiera p. Murańskim. Gratuluję po raz ci autorytetów i stylu. Wcześniej tego nie zauważyłem, ale twoje teksty wobec p. Prezydenta to poziom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego czyli Jasia Kapeli. :) P. Nawrocki nie ukradł kawalerki tylko ją kupił. Co potwierdza AKT NOTARIALNY, jeśli rozumiesz co to jest. Nie słyszałem, aby ktoś stawiał zarzuty notariuszowi. Ty słyszałeś? No może słyszałeś, bo być może mówił o tym p. Murański słysząc to od Wielkiego Bu. Zapomniałem, że to autorytety dla ciebie. PS A zadłużenie rośnie około 1 mld złotych dziennie. Przy około 15 mln pracujących to ok. 65 złotych dziennie czyli prawie 2 tysiące złotych miesięcznie. Dalej obrażaj p. Prezydenta. To twoja emeryturka resortowa może się trochę skrócić.
sumie: zaprawdę, zaprawdę powiadam ci - niepotrzebnie schlebiasz sobie i przeceniasz swe zdolności poznawcze pisząc: "rozumiem, że coś tam, coś tam". Albowiem o Jaśkapeli czy Murawskim nie miałem, nie mam i miał nie będę zielonego pojęcia. Jestem już za stary na te wasze tłindery, tuktuki i tłitery.
Jeśli chodzi o religię katolicką, to trzeba przyznać, że strasznie jesteś nachalny z tym swoim hobby.
Karol Nawrocki zaproponował, by przyjąć nową ustawę zasadniczą, bo podobno obecna jest zła i uniemożliwia sprawne rządzenie krajem. Celem prezydenta jest wzmocnienie jego urzędu w nowej konstytucji, ponieważ autor tego pomysłu ma nadzieję, że po 2030 roku nadal będzie sprawował swą funkcję. . Nie chodzi o państwo, o jego sprawne funkcjonowanie - celem głowy państwa jest rozszerzenie własnych uprawnień. Oczywiście nic z tego nie będzie, bo do takiej zmiany nie ma odpowiedniej większości. Dyskusja jest zatem raczej po to, by…dyskutować. Na zdrowie. .Sprawne działanie państwa zależy w znikomej mierze od kształtu ustawy zasadniczej. W o wiele większym stopniu od jakości instytucji, kultury politycznej, siły mediów i samych polityków. Oni zaś są wybierani przez nas. Zatem o tym, jak się nam żyje, decydujemy osobiście. Nie dawajmy się zatem wkręcać w kolejne gierki polityków w sprawie nowej konstytucji, która rzekomo miałaby uleczyć nasz kraj ze wszystkich bolączek, natomiast przy okazji następnej elekcji parlamentarnej czy prezydenckiej uważnie głosujmy. Bo co z tego, że np. mamy w naszej ustawie zasadniczej wspaniałą instytucję – Trybunał Konstytucyjny. I co? No i mieliśmy tam panią magister Przyłębską, posła Piotrowicza i posłankę Pawłowicz, a teraz mamy jako szefa tego ciała byłego kandydata PiS na posła, pana Święczkowskiego. Przykładów świadczących o tym, że dobre przepisy prawa nie chronią nas automatycznie przed ich naginaniem, a nawet działaniem przeciwko nim, jest cała masa. I żadne zmiany w Konstytucji nie pomogą, gdy ten co ma stać na ich straży - olewa je bezczelnie. Chyba, że dostanie władzę absolutną, o która zabiega niczym Tramp o Nobla
Gwoli prawdy - Jan III Sobieski też był na liście płac francuskiego króla. A w temacie Konstytucji: część wyższego kleru katolickiego w Polsce, obawiając się utraty wpływów i zmian ustrojowych, aktywnie wystąpiła przeciwko Konstytucji 3 Maja, wspierając konfederację targowicką w 1792 roku. Biskupi ci, m.in. Ignacy Massalski i Wojciech Skarszewski, sprzeciwiali się ograniczeniu przywilejów szlacheckich i kościelnych, traktując reformy jako "zarazę rewolucji". Trzeba przypominać o tym kiedy znowu jakiś przykościelny polityk (co za ironia, że tym politykiem stał się dziennikarz TS - swoje lata mam i pamiętam zupełnie inny charakter felietonów p Kuziaka) będzie próbował zmienić historię. Tak naprawdę choć konfederacja została ogłoszona w Targowicy (14 maja 1792), jej faktyczne zawiązanie nastąpiło 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu pod protektoratem Rosji. Biskupi byli zaangażowani w organizację tego przedsięwzięcia. Kościół wykorzystywał swój autorytet do szerzenia opinii, że Konstytucja 3 Maja jest dziełem „jakobinów” i prowadzi do bezkrólewia lub upadku religii, co miało nastawić szlachtę przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Po zawiązaniu konfederacji, biskupi aktywnie wspierali działania wojsk rosyjskich wkraczających do Polski, dążąc do jak najszybszego obalenia rządu i uchylenia reform. W rezultacie, działalność ta doprowadziła do wojny polsko-rosyjskiej w 1792 roku, klęski Rzeczypospolitej i w konsekwencji do II rozbioru Polski.
a dzisiaj wrogów milionami sprowadzono (PiS i KO) bez wojny i mamy niby wolność?
Konstytucja itp wielkie słowa, a więzień polityczny Wojciech Olszański 4 dni temu znowu aresztowany na 3 miesiące TYLKO za słowa. Taką mamy wolność.