Reklama

Kasandra albo i nie - przeczytaj najnowszy felieton Dariusza Kuziaka

No to mamy wojnę. Jeszcze nie dziś ani nie jutro. Ale też niespecjalnie daleko. Jak zapowiedział Donald Tusk (postać znana), mamy wojnę w perspektywie raczej miesięcy niż lat. W perspektywie miesięcy, to raczej nie znaczy, że za sześćdziesiąt miesięcy albo czterdzieści osiem miesięcy. To byłyby już lata. W perspektywie miesięcy to znaczy, że w zasadzie lada dzień. Raczej bliżej niż dalej. Może do lata, może do jesieni. Albo przed Bożym Narodzeniem.

O wojnie w perspektywie miesięcy poinformował Donald Tusk w wywiadzie dla „Financial Times”. To brytyjskie pismo dla światowej elity. Utwierdza nas to w przekonaniu, że sprawa jest poważna. Rosja może zaatakować członka NATO w perspektywie raczej miesięcy niż lat.

Czemu premier w pierwszej kolejności nie ostrzegł Polaków? Putin zamierza najpierw uderzyć w Londyn? A może nie chodzi o żadną wojnę, tylko o to, by powyzłośliwiać się na Trumpa? Z Putinem się jakoś Tusk dogadywał, przyjaźnie poklepywał nawet. Z Trumpem nie może. No cóż, dyplomacja ma swoje ograniczenia...

Reklama

Ciekawe, czy świat przejął się tymi kasandrycznymi przepowiedniami? (Kasandra – dla przypomnienia – to ta wieszczka z Troi, której przepowiedniom nikt nie wierzył). Czy Zachód wie, że wojna w perspektywie miesięcy, ale woli o tym nie mówić? Sprawa jest poważna. Albo poważna nie jest... Z Donaldem Tuskiem (postać znana) mamy niestety różne doświadczenia.

Gdy Tusk będzie się zaklinał, że się do żadnej Brukseli nie wybiera, to znaczy, że najdalej za dwa miesiące prezydentem Europy zostanie. Jeśli Tusk zapewni, że po wyborach nie podwyższy wieku emerytalnego, możecie być pewni, że podniesie. Jak powie, że gdyby on rządził, paliwo byłoby po 5,19 zł, spodziewajcie się, że za jego rządów sięgnie raczej 9,15 zł.

Reklama

Gdy Tusk powie, że „zależność Donalda Trumpa od rosyjskich służb nie podlega dyskusji” oraz że prezydent USA był „wręcz zwerbowany przez rosyjskie służby 30 lat temu”, to później zapewni: – „Tego typu sugestii nigdy nie zgłaszałem”. Cały Tusk. „Szczerze”. Kiedy Tusk powie, że mur na granicy z Białorusią nie powstanie ani za rok, ani nawet za trzy lata, bo to nie żaden mur tylko „wał”, to znaczy, że będzie się tym „wałem” przed Europą chwalił, jakby osobiście go zbudował.

Kiedy Tusk zaręczy, że za rządów Platformy nigdy nie strzelano do górników, to znaczy, że istnieją filmy i dokumentacja medyczna poszkodowanych w czasie tego strzelania. Jak powie, że nikt go w Europie nie ogra, to zaraz każą mu jechać w innym wagonie.

Reklama

Polski premier osiągnął, niestety, niestety, taki poziom politycznej wiarygodności, że jeśli coś powie, to istnieją trzy możliwości. Może coś znaczyć. Może też nie znaczyć nic. Albo znaczyć coś wręcz przeciwnego.

Dariusz Kuziak

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bryłek - niezalogowany 2026-05-11 08:57:23

    Bardzo dobra ocena wiarygodności polityka Tuska.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • TW Oskar - niezalogowany 2026-05-11 09:22:55

    Tusk pewnie coś wie, za te słowa powinien zeznawać przed sądem i wyjaśnić skąd ma takie wiadomości, a prowokowanie do wojny jest karnie zabronione.

    • Zgłoś wpis
  • żałosne - niezalogowany 2026-05-11 11:50:18

    red Kuziaka to chyba "epicka furia" ogarnęła. Oby nie z takim samym skutkiem jak u pomarańczowego idola

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości