Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda w liście pasterskim na rozpoczęcie nowego roku szkolnego i katechetycznego zwrócił się do wiernych z prośbą o wypisywanie dzieci z nowego przedmiotu szkolnego - „Edukacja zdrowotna”. Określił go mianem „demoralizujących zajęć”.
Biskup Kazimierz Gurda uznał, że nowy przedmiot zawiera „wiele ważnych informacji dotyczących szeroko rozumianego zdrowia człowieka”, ale budzi również kontrowersje, wobec których nie można przejść obojętnie. Za kontrowersyjne uznał kwestie poświęcone zdrowiu seksualnemu, Zdaniem biskupa, celem nowego przedmiotu jest zmiana w postrzeganiu rodziny i miłości.
- Drodzy Rodzice, przyszłość waszych dzieci jest w waszych rękach, dlatego chciałbym, abyście w sprawie uczestniczenia waszych dzieci w zajęciach z edukacji zdrowotnej zaufali opiniom pochodzącym od Kościoła. W tym roku szkolnym decyzja o udziale dzieci w zajęciach z tego przedmiotu zależy od rodziców. Dlatego bardzo Was proszę, abyście przed dniem 25 września – składając w szkole odpowiednie oświadczenie – nie wyrazili zgody, aby wasze dzieci brały udział w demoralizujących zajęciach - czytamy w liście biskupa.
Z pełną treścią zapoznacie się tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Demoralizujące to jest zmuszenie dzieci do spowiadania się zboczeńcom w czarnych sukienkach
Dlaczego oceniasz wszystkich księży jednakowo jakoby mieli być zboczeńcami? Czemu nie oceniasz tak samo np. wszystich profesorów uczelni wyższych, a przecież były i afery tam tego typu. Czemu nie nazywasz tak wszystkich ojców po ostatnich wielu informacjach o krzywach zrobionych swoim dzieciom? Łatwo rzucać ogólniki i oceniać jednych przymykając oko na drugie.
- Małżonkowie dzisiaj tego nie rozumieją, że w momencie składania przysięgi małżeńskiej przekazują sobie wzajemnie prawo do swojego ciała. To oznacza, że to prawo zostało przekazane i nie można odmówić współżycia bez poważnego powodu - mówi ks. Szymon Bańka. Wypowiedzi duchownego zostały opublikowane na facebookowym profilu jednej z katolickich szkół.
Słusznie. Dlaczego dzieci mają przesiąkać ideologią gender? Rodzina to kobieta i mężczyzna, tak uczę swoje dzieci i nie mam ochoty aby ktoś podważał moje zdanie i uczył, że jest inaczej. Nie ma zgody na normalizowanie genderyzmu i robienie podwalin pod niszczenie rodzin. List był kierowany do Katolików, odczytywany na Mszy Św, więc to Katolicy są jego odbiorcami, nie rozumiem oburzenia. Ktoś nie jest katolikiem, list nie był do niego, niech jego dziecko uczy się czego chce i gdzie chce. Ten artykuł rozumiem że ma wywołać znowu kolejne antagonizowanie społeczeństwa i nastawianie na siebie ludzi i szerzenie nagonki na kościół.
Ten list jest aberracją. W treści listu czytamy, że w programie edukacji zdrowotnej jest masę bardzo dobrych rzeczy dot. zdrowia fizycznego, psychicznego i społecznego, aktywność fizyczna, odżywianie, profilaktykę uzależnień oraz system ochrony zdrowia i pierwsza pomoc. Jest też dział dot. tożsamości płciowej, ale to nie powód, żeby dziecko nie uczyło się potrzebnych rzeczy tylko dlatego, że jest kilka tematów, które nie pasują rodzicom. Przecież można ustalić z nauczycielem, kiedy będą realizowane kontrowersyjne tematy i wtedy dziecko nie weźmie w nich udziału. Proste.
Do Stefek 2025-09-01 14:05:36 Jeśli rodzicom nie podoba się program nauczania tego przedmiotu to mają prawo zarówno jako rodzice jak i z punktu widzenia prawa (bo przedmiot nie jest obowiązkowy) nie wysyłać swoich dzieci na te zajęcia. Jak biskupowi nie podoba się program tych lekcji to ma nie tylko prawo ale i obowiązek ostrzec rodziców o ich możliwych skutkach. Ma do tego analizę merytoryczną i prawną przygotowaną przez Ordo Iuris. Drodzy lewacy Stefki i Babcie i inni wierzący i niepraktykujący jak nie słyszeliście o prawach obywatelskich do wyrażania poglądów, prawie do wychowywania dzieci przez rodziców to dajcie się niewolić. My katolicy jesteśmy przyzwyczajeni do wolności. WOLNOŚĆ, mówi wam to cokolwiek? PS Wiara, że dobrze dzieci wychowa p. Nowacka, która wprawdzie się wyedukowała (kończąc studia dobrze po trzydziestce) , ale za to ma doskonałe pomysły w stylu brak prac domowych i zmniejszania listy lektur, imponuje wiedzą na temat budowniczych obozów koncentracyjnych, a w ogóle reprezentuje grupę polityczną o sile kilku procent za to o skrajnie lewicowych poglądach.
piszesz: my, katolicy, jesteśmy przyzwyczajeni do wolości. WOLNOŚĆ??????? A czy o taką wolność ci chodzi jaką np prezentuje ks. Bańka -katecheta w jednej ze szkół? Jest rzeczą faktycznie dla mnie trochę szokującą, że małżonkowie dzisiaj tego nie rozumieją, że w momencie składania przysięgi małżeńskiej przekazują sobie wzajemnie prawo do swojego ciała. To oznacza, że to prawo zostało przekazane i nie można odmówić współżycia bez poważnego powodu - mówił ks. Szymon Bańka. - Pod karą grzechu ciężkiego nie można odmówić tego współżycia, jeśli nie ma jakiegoś poważnego powodu. Poważny powód nie oznacza jakiegoś hiperreal poważnego powodu typu, że tylko wtedy jak człowiek umiera, to może odmówić tego współżycia, ale to musi być coś realnego, nie tylko na zasadzie, że nie mam ochoty i samopoczucie to nie jest wystarczający powód - dodawał duchowny."
Do do sum 2025-09-02 13:22:15 Może się mylę, ale po krótkim sprawdzeniu ks. Bańki, to jest on chyba lefebrystą (Bractwo Piusa X). To najbardziej konserwatywny odłam wiary katolickiej, nie za bardzo podległy od kilkudziesięciu lat papieżowi. Głosi poglądy powszechne kilkadziesiąt lat temu. Nie sposób mi określić czy są one sensowne i logiczne. Nikomu chyba nie szkodzi, ma prawo do tych poglądów i takiej wykładni wiary. Czy ma rację w sensie trwałości rodziny, nie wiem, nie znam statystyk dotyczących trwałości małżeństw i zdrad w małżeństwach. Ale o ile wiem (może się mylę) ale ortodoksyjni katolicy mają dużo dzieci i bardzo trwałe rodziny. I zapewne o to chodzi księdzu, który z polskim kościołem katolickim ma chyba niewiele wspólnego. Przy obecnym ogromnym kryzysie demograficznym nie oceniałbym ocen księdza Bańki bezrefleksyjnie i jedynie z punktu widzenia modelu lewicowo-liberalnego. Temat modelu rodziny i sposobu pokonania kryzysu demograficznego jest nieopisany i warto się nad słowami księdza zastanowić i podjąć badania w tym zakresie. Może ksiądz je zna? Nie wiem. Ty znasz badania, które przekreślają słowa i nakazy tego księdza? Podaj, chętnie poczytam. PS W Polsce rozpada się ogromny procent małżeństw i jest to problem społeczny. Narracja lewicowo-liberalna nie pomogła rodzinom, w tym dzieciom.
Chciałbym złożyć wniosek o delegalizację szkół publicznych. Nikomu to nie potrzebne. Jak dzieci chcą się uczyć to niech idą do szkół prywatnych lub same się uczą. Iks de
juz wy od dzieci sie odczepcie za duzo macie na sumieniu
Pełna zgoda - stop katolizacji dzieci i młodzieży. Uczcie się czytać i czytajcie Biblie sami. Papież jest we Włoszech.
Dzieciaki nie rozstające ssie ze smartfonami 1000 razy więcej dowiedzą się z NET złej wiedzy na ten temat, niż z książki i zajęć prowadzonych przez nauczycieli. Ten list to tak naprawdę walka z władzą nielubianą przez Kościół, troska o dobro dzieci. Ot co.
Miałem coś podobnego napisać, sam miałem te naście lat i wiem jaka była "beka" jak jakieś ankieterzy przychodzili robić ankiety z gimbusami. Odnośnie lekcji religii to odrabiało się tam prace domowe, ewentualnie spisywało do kogoś, jadło kanapki. Tak to wygląda mniej więcej w rzeczywistości, a kto jest oburzeni? Dorośli... A dzieci? Dzieci to mają głęboko w d**** i tak zrobią co chcą, ba! - w wieku buntu to jeszcze zrobią na przekór. Jakby ktoś nie znał życia to tak to wygląda.
Lepiej żeby dzieci czerpały wiedzę z podręcznika niż od rówieśników, lub z głupich internetowych publikacji. Moim zdaniem ta cała nagonka ze strony kleru - nie piszę celowo kościoła, bo kościół to my wszyscy - to zemsta za ograniczenie lekcji religii i pozbawienie zarobków części katechetów. I tylko o to chodzi. Ale w małych miastach i na wsiach - gdzie słowo proboszcza nadal jest drogowskazem - może to odnieść zgubny dla środowiska skutek. Napiętnowanie nauczycieli, którzy podejmą się nauczania tego przedmiotu, napiętnowanie rodziców i dzieci, którzy z tej nauki nie zrezygnują. Nie chcę być złym prorokiem, ale może dojść do ostracyzmu, pomijania tych rodzin po kolędzie itp. Na 100% tacy księża się znajdą, a wierne im owieczki będą w tym pomagać. Pamiętacie, jaki hejt spotkał rodziny, które wywiesiły banery wyborcze Trzaskowskiego? Tak samo będzie z nauką tego przedmiotu - ten list biskupa jest niemalże wezwaniem do walki i bardzo źle się stało, że kler tę walkę rozpętaną prze PIS w politycznych celach popiera i kontynuuje. Dla nikogo nic dobrego z tego nie wyniknie.
Bardzo mądra wypowiedź
Do babcia 2025-09-01 11:58:13 1. Podręczniki są różne i ze złych podręczników lepiej żeby dzieci wiedzy nie czerpały. 2. Biskup pierwszy raz od lat zrobił to co powinien robić zawsze, czyli być razem ze społeczeństwem katolickim. A pomysły p. Minister Nowackiej mają prawo się nie podobać. 3. Lekcje religii zostały ograniczone wbrew woli znacznej części społeczeństwa i bez właściwej podstawy prawnej, bo przy pomocy okólnika ministerialnego pani o lewicowych poglądach. Lekceważenie znacznej części wyborców i robienie im na złość to taki styl obecnej władzy. To władza robi na złość katolikom i nie może zrozumieć, że między innymi dlatego p. dr Trzaskowski przegrał wybory. Róbcie tak dalej. 4. PIS nic nie rozpętał. Opór w sprawie nauki o zdrowiu pojawił się niezależnie od PiS, który coraz mniej kształtuje poglądy ludzi. Mobilizacja społeczna w tej sprawie jest skuteczna. Bo ludzie mają WŁASNE poglądy. Lewica straciła zdolność monopolizowania przekazu i na szczęście tego nie zauważyła. Ograniczenie środków finansowych z USA dla lewicowych dawców opinii i pudeł rezonansowych jest faktem. I trzeba się z tym liczyć. PS Jaki hejt spotkał rodziny co wywiesiły banery wyborcze p. Trzaskowskiego?
Tylko jeden przykład: Gdy Krystyna i Bogusław z Lutyni pod Wrocławiem wywiesili na swoim płocie plakat popierający Rafała Trzaskowskiego, usłyszeli od sąsiadów, by jak najszybciej go zdjęli, bo "chrześcijanom nie przystoi wieszać jego banerów". Nie ulegli. Wtedy otrzymali anonim, potem ktoś uszkodził ich ogrodzenie. Kiedy wywiesili nowy plakat, ktoś zdewastował nagrobek ich rodziców. Zniszczony został też pomnik sąsiadki, która także wywiesiła baner Trzaskowskiego. Sprawę bada policja. Gdy plakatu Trzaskowskiego nie zdjęli, w skrzynce znaleźli list – "upomnienie chrześcijańskie" podpisane przez siostry różańcowe ze wspólnoty, w której Krystyna z mężem działali od lat. Autorzy listu ostrzegali, że jeśli Krystyna i jej mąż nie zdejmą baneru, o wszystkim powiadomią parafię w Lutyni. Dodać trzeba, że ci państwo sami poszli do proboszcza z prośbą o reakcję, ale reakcji nie było. Tak pojmujesz tę wolność, o której się rozpisujesz?
Do do sum 2025-09-02 11:44:27 1. Rzeczywiście przeżycie straszne. Prześladowania podobne do przeżyć katolików w krajach muzułmańskich. :) 2. A najgorszy ten proboszcz, który nie zareagował. No bo powinien zapewne stłuc siostry różańcowe. :) PS Cały tekst wysoce zabawny i to na terenie dolnośląskiego czyli matecznika lewicowo-liberalnego. To straszne strony. :) Wygląda to na ustawkę medialną ale cóż nawet bardziej zabawną niż sensowną. Taka klasyka listów do redakcji. :)
Nikt nie walczy w Polsce z kościołem a już na pewno nie ten rząd! Po prostu człowiek ma prawo sam o sobie decydować i tyle!chce wierzyć wierzy chce kochać kogo chce kocha i koniec! To nie Egipt i zaćmienie słońca!nie te czasy!
Akurat kto jak kto, ale odnośnie indoktrynacja to tu KK ma POTĘŻNE DOŚWIADCZENIE, więc słuchać się Pana, jak Pan przykazał! Indoktrynacja to świadomy, systematyczny proces wpajania jednostkom lub grupom określonych ideologii, poglądów, wzorów zachowań lub doktryn, zazwyczaj wbrew ich krytycznej analizie. Odbywa się to przy użyciu propagandy, środków masowego przekazu oraz systemu edukacji, mając na celu kształtowanie bezkrytycznych odbiorców, którzy postrzegają te idee jako niepodważalną prawdę.
I kto to mówi, pan w sukience
Jużci że kler by się naszymi dziećmi i wnukami chętnie zajął. Ręce ( oby tylko) precz od dzieci. Na szczęście obecna władza zrobi z tym porządek. Jak niedługo uchwalą podatek od wiary to w kościołach będą pustki. Tylko na to czekam. I miliony Polaków.
Czytam te wypowiedzi i aż mi się włosy jeżą. Jestem matką i babcią dorosłych już wnuków. Osobą wierzącą ale niepraktykującą i od razu wyjaśniam, iż powodem tego była rozmowa z księdzem (spowiedź). Kochane mamuśki wasze 8-10 letnie dzieci wiedzą więcej niż wam się zdaje. Nie piszcie bzdur na temat przedmiotu. Dzieci i tak będą postępować według własnych myśli nie teraz to za kilka lat. I jeszcze jedno zdanie bardzo trafne wypowiedziane 40 lat temu przez moją babcię "za pieniądze ksiądz się modli / za pieniądze lud się podli"
JESZCZE WEJDŹ Z BUCIORAMI LUDZIOM DO SYPIALNI! CO ZA PODŁOŚĆ! W ŻYCIU NIE DOWIESZ SIĘ CO TO JEST WYCHOWYWANIE, TROSKA, OPIEKA I EDUKOWANIE MŁODEGO CZŁOWIEKA! ZAJMIJ SIĘ KLEPANIEM PACIORKA I NIE WYCHODŹ PO ZA SCHEMAT! WYCHOWAWCA SIĘ ZNALAZŁ I AUTORYTET!
PANIE GURDA, DAJ JUŻ PAN SPOKÓJ. KK TO RAK TEGO PAŃSTWA, PIJAWKA KTÓRA SPIJA CO SIĘ E SIĘ DA I CIĄGLE JEJ MAŁO. TO WY PANIE GURDA MACIE PROBLEM Z INNYMI NIŻ WY, CHOĆ INNI MAJĄ GDZIEŚ TO W CO WY WIERZYCIE I DO CZEGO SIĘ MODLICIE. WASZA INGERECJA W SPRAWY NAUKI I PAŃSTWA SĄ CZYSTYM ZŁEM. NIE POZDRAWIAM.
Niech by ktoś namawiał do wypisywania dzieci z religii to sukienkowi dostawali by szału, a purpuraci to już nie wiem. Niech się nie wtrącają w nie ich sprawy. A lekcje religii do kościołów.
Kościół a raczej jego większość zwierzchników chciałby aby w Polsce były szkoły wyznaniowe na wzór szkół muzułmańskich, po co oświecać ludzi żeby byli niezależni i mądrzejszy, ciemnogródem łatwiej sterować
Spór o edukację zdrowotną stał się też jednym z tematów w "Poranku politycznym" w TVP Info. Na wstępie dziennikarka zadała politykom pytanie: - Czym różni się okres od owulacji? Żaden z obecnych w studio polityków - poseł Andrzej Kosztowniak (PiS), senator Marcin Karpiński (Nowa Lewica), wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś (PSL), nie odpowiedział na to pytanie (poseł KO Adrian Witczak, który z zawodu jest nauczycielem biologii, był wyłączony z możliwości udzielenia odpowiedzi). - Nie wiem, nie pamiętam - oto co mogliśmy usłyszeć.
Zgadzam się z biskupem. Ateiści , komuniści mówią to co im Stalin do głowy nakładł..
Erato: Argument o "demoralizacji dzieci" jest pustym frazesem, który ma na celu sianie strachu, a nie merytoryczną dyskusję. Wartości, o których tu mowa, to nic innego jak przestarzałe dogmaty. Prawdziwe wartości to empatia, tolerancja i szacunek dla inności, a nie narzucanie jednego, archaicznego modelu życia. Twierdzenie, że nowa edukacja promuje "dewiacje", to po prostu manipulacja. Uczy, że istnieją różne formy rodziny, co jest faktem, a nie ideologią. To nie atak na tradycyjną rodzinę, tylko uznanie rzeczywistości, w której żyjemy. A co do "milczenia Kościoła"? To absurd. Kościół od lat aktywnie, a wręcz agresywnie, wtrąca się w politykę i edukację. Narzekanie na "plucie na katolików" jest typową strategią odwracania uwagi. Krytyka instytucji, która nagminnie łamie prawa człowieka i tuszuje skandale, to nie atak na wiarę, ale podstawowe prawo do wolności słowa. Ten komentarz to tylko zbiór emocjonalnych haseł, które nie mają żadnego pokrycia w faktach. To próba odrzucenia postępu i tolerancji pod pretekstem obrony tradycji.
Demoralizujące to jest zmuszenie dzieci do spowiadania się zboczeńcom w czarnych sukienkach
Dlaczego oceniasz wszystkich księży jednakowo jakoby mieli być zboczeńcami? Czemu nie oceniasz tak samo np. wszystich profesorów uczelni wyższych, a przecież były i afery tam tego typu. Czemu nie nazywasz tak wszystkich ojców po ostatnich wielu informacjach o krzywach zrobionych swoim dzieciom? Łatwo rzucać ogólniki i oceniać jednych przymykając oko na drugie.
- Małżonkowie dzisiaj tego nie rozumieją, że w momencie składania przysięgi małżeńskiej przekazują sobie wzajemnie prawo do swojego ciała. To oznacza, że to prawo zostało przekazane i nie można odmówić współżycia bez poważnego powodu - mówi ks. Szymon Bańka. Wypowiedzi duchownego zostały opublikowane na facebookowym profilu jednej z katolickich szkół.