W Łukowie, policjant robiący w czasie wolnym od służby zakupy, ujął sklepowego złodzieja, który próbował ukraść dwie butelki markowego alkoholu.
Jak relacjonuje asp. szt. Marcin Józwik, oficer prasowy KPP w Łukowie, uwagę funkcjonariusza zwróciło nerwowe zachowanie jednego z klientów. Mając go na oku, zauważył jak mężczyzna próbuje minąć linię kas z dwoma butelkami alkoholu, nie uiszczając za nie zapłaty. Mundurowy porzucił swoje zakupy i ruszył w stronę wyjścia, chcąc udaremnić podejrzanemu klientowi opuszczenie sklepu. Mężczyzna próbował się wyrwać, ale policjant mu to uniemożliwił. Poinformował o zdarzeniu oficera dyżurnego, który wysłał na miejsce patrol policji.
Zatrzymanym okazał się 36-latek z Łukowa. Za próbę kradzieży odpowie przed sądem.
(za KPP w Łukowie)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież to jest jakieś kuriozum sytuacji: "Policjant złapał złodzieja...", no niebywałe! Czyli jak policjant wykona swój obowiązek, wykona swoją pracę, to jest to tak zwane "święto na wsi", "udało się", "hip hip hura!", "mamy to!", wychodzi na to, że jest to ODSTĘPSTWO OD NORMY, czyli w normalnych warunkach oni nie łapią tych złodziei, tylko jakiś musi się napatoczyć przy okazji. Pisałem o tym już nie raz, równie dobrze można napisać, że piekarz dziś upiekł chleb, pielęgniarka zrobiła zastrzyk, urzędnik wypisał dokumenty, a handlarz na ryneczku sprzedał kubeczek jagód za 14,99 PLN. Jak policja chce się czymś pochwalić, niech przez PÓŁ ROKU ZŁAPIĄ KOGOŚ KTO ROBI JAKIEŚ PRZEKRĘTY W INTERNECIE, a nie od 5 lat na TS w każdym tygodniu minimum 2 artykuły, że ktoś został oszukany.
Po służbie to już spoleczniak
Narodowość złodzieja?
Oni zawsze łapią jak są po służbie. Żeby cię złapali na kradzieży będąc w robocie to tylko jak jumasz pączki z cukierni.
Do rolnika. To był Polak. Tak jak prawie każdy Złodziej złapany przez ostatnie 10 lecia na kradzieżach w Niemczech Francji Wielkiej Brytanii Włoszech itd.to też był Polak. Nie wiedziałes czy zapomniałeś ? A może ksiądz nie powiedział? Albo twoje tv ? Na marginesie niech polscy rolnicy nie straszą że dzięki nim mamy co jeść. Bez lęku. Przetrwamy na kebabach.
Przecież to jest jakieś kuriozum sytuacji: "Policjant złapał złodzieja...", no niebywałe! Czyli jak policjant wykona swój obowiązek, wykona swoją pracę, to jest to tak zwane "święto na wsi", "udało się", "hip hip hura!", "mamy to!", wychodzi na to, że jest to ODSTĘPSTWO OD NORMY, czyli w normalnych warunkach oni nie łapią tych złodziei, tylko jakiś musi się napatoczyć przy okazji. Pisałem o tym już nie raz, równie dobrze można napisać, że piekarz dziś upiekł chleb, pielęgniarka zrobiła zastrzyk, urzędnik wypisał dokumenty, a handlarz na ryneczku sprzedał kubeczek jagód za 14,99 PLN. Jak policja chce się czymś pochwalić, niech przez PÓŁ ROKU ZŁAPIĄ KOGOŚ KTO ROBI JAKIEŚ PRZEKRĘTY W INTERNECIE, a nie od 5 lat na TS w każdym tygodniu minimum 2 artykuły, że ktoś został oszukany.
Po służbie to już spoleczniak
Narodowość złodzieja?