Progi naszego miasta odwiedził toruński artysta Baik, który dzisiaj miał przyjemność, dzięki organizatorom z UrbanHUB, otworzyć swoją autorską wystawę poświęconą twórczości grafiti.
Graffiti, czyli twórczość artystyczna bazująca na umieszczaniu wszelakich obrazów w przestrzeni prywatnej lub publicznej najczęściej przy pomocy sprayu i pędzla. To właśnie ono było motywem przewodnim dzisiejszego wernisażu, który skupiał się głównie na motywach industrialnych.
Artysta Baik w swojej twórczości eksploruje dynamikę miejskiego krajobrazu i jego ciągłe przekształcenia. Wystawa w Siedlcach stanowi ukoronowanie tych poszukiwań. Porusza ona temat przemijania – zarówno w kontekście efemerycznego charakteru graffiti, jak i znikających z torów legendarnych jednostek kolejowych EN57, które swojego czasu pełniły funkcję płótna dla ulicznych wykonawców. Natomiast teraz wraz z rozwojem technologii odchodzą do lamusa.
Na wystawie nie zabrakło chętnych z różnych pokoleń, aby zobaczyć twórczość Baika, który cały czas towarzyszył nam w tym doświadczeniu odpowiadając wraz z organizatorem Cezarym Szewczykiem na nurtujące pytania gości. Otwarcie zakończyło się powstaniem na żywo graffiti na przeciwko budynku CKiS, które będzie można podziwiać przez najbliższy czas. Natomiast samą wystawę będzie można odwiedzić i zobaczyć twórczość toruńskiego artysty do 5 sierpnia w galerii teatralnej CKiS. Serdecznie zapraszamy!!!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
24 zdjęcie wszystko wyjaśnia... Ten MOK czyli Miejski Ośrodek Kultury to niezła sekta, poklepująca się wzajemnie po plecach. Dzisiaj idę tam złożyć CV, gdzie moją umiejętnością będzie polewania "Czampange" (czyt. Szampana). Świetna robota skoro co tydzień tam się szampan leje strumieniami do tego wyżerka z jakimiś magicznymi ciastami. Pozdrawiam i miłego!
Akurat to "wydarzenie" było w Centrum Kultury i Sztuki a nie w MOK-u. Ale ogólnie się zgadzam. Oba domy kultury powielają swoje działania, w obu jest banda nierobów udająca, że zajmuje się kulturą. Spokojnie jeden z ośrodków mógłby zniknąć z mapy miasta i miasto tylko by na tym zyskało finansowo, zasadniczo nic nie tracąc.
ciepłe posadki za nic nie robienie lub wręcz szkodzenie "sztuką" o zabarwieniu tęczowym, a dla rzekomo dla oszczędności polikwidowali administracje w szkołach
24 zdjęcie wszystko wyjaśnia... Ten MOK czyli Miejski Ośrodek Kultury to niezła sekta, poklepująca się wzajemnie po plecach. Dzisiaj idę tam złożyć CV, gdzie moją umiejętnością będzie polewania "Czampange" (czyt. Szampana). Świetna robota skoro co tydzień tam się szampan leje strumieniami do tego wyżerka z jakimiś magicznymi ciastami. Pozdrawiam i miłego!
Akurat to "wydarzenie" było w Centrum Kultury i Sztuki a nie w MOK-u. Ale ogólnie się zgadzam. Oba domy kultury powielają swoje działania, w obu jest banda nierobów udająca, że zajmuje się kulturą. Spokojnie jeden z ośrodków mógłby zniknąć z mapy miasta i miasto tylko by na tym zyskało finansowo, zasadniczo nic nie tracąc.
ciepłe posadki za nic nie robienie lub wręcz szkodzenie "sztuką" o zabarwieniu tęczowym, a dla rzekomo dla oszczędności polikwidowali administracje w szkołach