Naszą grupę zawiązaliśmy w roku 1998. Początkowo spotykaliśmy się w przychodni przy ul. Kościuszki, ale że były tam problemy lokalowe, dość szybko zmuszeni zostaliśmy do szukania nowego miejsca. Jeden z kolegów zebrał się na śmiałość i poszedł do ojca Jana i tak my, bynajmniej nie mariawici, znaleźliśmy zrozumienie i kąt u proboszcza parafii Kościoła Starokatolickiego Mariawitów...
Owszem, przy tutejszych kościołach katolickich działały grupy Anonimowych Alkoholików, ale części księży przestały się one podobać - być może bali się, że na mityng może przyjść osoba pod wpływem środków zmieniających świadomość. A przyjść może, tylko nie wolno jej zabierać głosu. Tak było i z nami. „Nasz” ówczesny proboszcz delikatnie, acz stanowczo, dał nam do zrozumienia, żebyśmy „zwinęli namioty” i poszukali innego miejsca na spotkania. Czasową przystań znaleźliśmy (dzięki pomocy miejskiej Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) w pomieszczeniach MDK.
Cóż, świadomość naszego społeczeństwa na temat choroby alkoholowej jest bardzo niska. Alkoholik kojarzy się z degeneratem śpiącym na skwerku, czy w rynsztoku. Ale są też tacy jak my, alkoholicy trzeźwiejący.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!