Jej wystąpieniu z uwagą przysłuchiwał się zaproszony na sesję Franciszek Hornowski, przewodniczący łosickiej rady powiatu. Na drugi dzień miała odbyć się sesja rady powiatu, na której to G. Chomiuk miała wygarnąć błędy osobom zarządzającym szpitalem.
Na ostatniej sesji rady powiatu (30 października) samorządowcy podjęli uchwałę o dzierżawie nowo wybudowanej części szpitala w Łosicach. Najemcą będzie Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Siedlcach. Dzień wcześniej, na sesji Rady Miasta i Gminy Łosice, radna Grażyna Chomiuk zarzuciła władzom powiatu, iż oddają szpital na tacy i jednostka wkrótce może po prostu upaść.Podczas sesji rady gminy z ust radnej padło wiele oskarżeń pod adresem działań łosickiej Rady Powiatu, związanych z miejscowym szpitalem. Radna ma pretensje, że nikt z rządzących nie informuje personelu, co tak naprawdę stanie się ze szpitalem, jak będzie wyglądała zapowiadana restrukturyzacja.
Nerwowa atmosfera wokół szpitala udziela się wszystkim. Szczególnie cierpi na tym personel placówki, który nie wie, co dalej. Panikę wzbudził fakt zamknięcia szpitala na dwa dni!
- Byłam wtedy na dyżurze. Mężczyzna przyjechał z kobietą do porodu. I co? Musieliśmy mu powiedzieć, że szpital jest zamknięty. Za dwa dni normalnie pracowaliśmy. Pytam, o co chodzi?!–grzmiała podczas sesji radna Grażyna Chomiuk, na co dzień pracująca w szpitalu jako położna.
Grażyna Sobczyńska-Podlipniak, do niedawna dyrektor łosickiego szpitala, pytana przez „TS”, nie umie precyzyjnie odpowiedzieć na zarzuty radnej. Twierdzi, że szpital zamknięto, gdyż taka decyzja przyszła „odgórnie”. Za chwilę jednak dodaje, że placówkę zamknięto gdyż brakuje anestezjologów. Grażyna Sobczyńska-Podlipniak twierdzi, iż odbywają się spotkania z personelem, który jest na bieżąco informowany o sytuacji SPZOZ. W kuluarach F. Hornowski powiedział, iż oficjalnie nie wiadomo nic. Nieoficjalnie zaś dyrekcja SPZOZ mogłaby wiele powiedzieć. Zrobiła to G. Chomiuk.
- Nikt nie zapłaci długu, jaki ma szpital, choć słyszało się różne deklaracje. Personel średni zrezygnował z wielu rzeczy, między innymi z podwyżek i z wypłat funduszu socjalnego, bo rozumieliśmy sytuację finansową naszego SPZOZ. A teraz, co? Likwidacja oddziałów! Mamy dobrych lekarzy i sprzęt, a idziemy na łatwiznę – oddajemy szpital na tacy! – mówiła zdenerwowana G. Chomiuk.
Radna zarzuciła dyrekcji szpitala, że ta zatrudniała lekarzy z Siemiatycz na kontrakt, płacąc im niejednokrotnie cztery razy większą pensję, niż zatrudnionym na stałe lekarzom. Franciszek Hornowski starał się odpierać ataki.
- Dzierżawa to nie oddanie szpitala. Na jutrzejszej sesji rady powiatu będą osoby kompetentne do udzielenia pani wszelkich informacji. Zapraszam więc jutro do dyskusji - powiedział F. Hornowski.
G. Chomiuk ostrzegała. że zada wiele trudnych pytań i niech przewodniczący całą noc myśli, jak na nie odpowie. Na drugi dzień Grażynie Chomiuk chyba opadły emocje, bo na sesji rady powiatu nie zjawiła się. Radni podjęli uchwałę o dzierżawie bez żadnych dyskusji i nawet opozycja siedziała cicho. Teraz wszyscy czekają na plan restrukturyzacji. Kiedy zaczną się pierwsze zwolnienia, wtedy może nie być już tak cicho... (mc)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!