Reklama

Nic nie pamiętam - ruszył proces Adama Cz. oskarżonego o zabójstwo ratownika medycznego w Siedlcach

Przed Sądem Okręgowym w Siedlcach rozpoczął się proces w jednej z najbardziej wstrząsających spraw. Przed sądem stanął Adam Cz., który jest oskarżony nie tylko o zamordowanie ratownika, który przyszedł mu z pomocą, ale i usiłowanie zabójstwa drugiego ratownika.

Do tragedii w styczniu ubiegłego roku. Ratownicy zostali wezwani wieczorem do 59-letniego mężczyzny, który źle się poczuł podczas alkoholowej imprezy. Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego. Po zbadaniu pacjenta stwierdzili obrażenia głowy i poinformowali go, że musi trafić do szpitala. To był moment, który zakończył się tragedią. Adam Cz. chwycił w obie dłonie dwa noże. Jeden nóż długości 32 cm, drugi 19 cm. Zaatakował ratowników. Jednym z noży zadał Cezaremu L. cios w klatkę piersiową. Drugi ratownik, Mateusz M., rzucił się na napastnika. W trakcie szarpaniny Adam Cz. cały czas atakował go nożami. Mateuszowi M. pomimo rany nadgarstka udało się ostatecznie obezwładnić sprawcę, wezwać pomoc i podjąć czynności ratujące życie kolegi. Niestety Cezary L. zmarł wskutek odniesionych obrażeń. W chwili zdarzenia Adam Cz. miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Reklama

Prokuratura: motywacja zasługuje na szczególne potępienie

Na sali sądowej prokurator Kamil Żmudziński z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach odczytał zarzuty Adamowi Cz. , zaznaczając, że czyny jakich dokonał zasługują na szczególne potępienie. Oskarżonemu postawiono dwa zarzuty: zabójstwo Cezarego L. oraz usiłowanie zabójstwa drugiego ratownika. Za zarzucane mu czyny grozi kara dożywotniego więzienia, a ze względu na motywację zasługującą na szczególne potępienie dolna granica wynosi 15 lat pozbawienia wolności.

Oskarżony: „Nic nie pamiętam"

Kiedy przewodnicząca składu sędzia Anita Kowalczyk-Makuła zapytała Adama Cz., czy rozumie zarzuty, oskarżony odpowiedział: - Rozumiem treść zarzutów. Nie przyznaję się do winy. Nic nie pamiętam. Będę wyjaśniał i odpowiadał na pytania. Na pytanie sędzi, czy naprawdę nic kompletnie nie pamięta, oskarżony wyjaśnił, że pamięć odzyskał dopiero w szpitalu. Stwierdził, że u sąsiadki "podczas gościny" wypił 3–4 kieliszki wódki, a potem już "nic nie pamięta". - Podejrzewam, że to działanie tabletek i alkoholu- wyjaśnił oskarżony.

Reklama

W trakcie śledztwa Adam Cz. był trzykrotnie przesłuchiwany. Przyznawał się do zarzutów, jednocześnie zastrzegając, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. W trakcie zdarzenia miał ponad 2 promile alkoholu. Na sali zeznania złożył właśnie ratownik medyczny, który przeżył atak. Za chwilę będą zeznawać kolejni świadkowie. 

Więcej szczegółów z procesu już niebawem w papierowym wydaniu "Tygodnika Siedleckiego".

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/05/2026 11:47
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zdziwiony - niezalogowany 2026-05-05 12:25:27

    Bandziory zawsze tłumaczą się niepamięcią

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hmmm - niezalogowany 2026-05-05 13:41:04

    Czy jak ktoś powie że nie pamięta lub zasłabł to jest zwolniony z odpowiedzialności?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miodziolodzio - niezalogowany 2026-05-05 15:51:03

    3-4 kieliszki i 2 promile, zapomniał dodać że miały po 0,2l

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości