W ciągu czterech dni pokonał na rowerze 600 km, wioząc ze sobą przesłanie pokoju i miłości. Po latach przerwy wyruszył w rowerową podróż, by uczcić 70. rocznicę najazdu na Polskę hitlerowców i stalinowskich czerwonoarmistów. Kto? Jan Janusz Jastrzębski, mieszkaniec Łukowa, sam nazywający siebie „Polskim Don Kichotem”.
Kiedyś Jan Janusz Jastrzębski co roku wyruszał na samotne, wielusetkilometrowe rajdy rowerowe. Zawsze jednak ich myślą przewodnią było szerzenie idei pacyfistycznych. Odkąd został emerytem, na takie długie eskapady już się nie wybierał. Ale w tym roku zaryzykował.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!