Reklama

Niechciane dziedzictwo. Siedlce, jak każdy inny samorząd, muszą przyjmować spadki z długami

Gdy dziedziczona nieruchomość jest obciążona hipoteką, rodzina ma prawo odmówić przyjęcia spadku, a samorząd już nie…

Podczas ostatniej sesji (26 lutego) radni głosowali w sprawie sprzedaży miejskiej nieruchomości w Kałuszynie przy ul. Ogrodowej. Jest to działka z obciążoną hipoteką, która przypadła samorządowi w drodze spadku po jednym z mieszkańców. Sama zasadność „pozbycia się” jej nie ulegała wątpliwości. Dlatego dyskusja szybko przeniosła się na ogólny problem przejmowania spadków przez miasta i gminy.

Reklama

Bez możliwości manewru
– Mieszkańcy często pytają dlaczego miasto przyjmuje nieruchomości obciążone długami – zwrócił uwagę przewodniczący rady Robert Chojecki.

W odpowiedzi prezydent Tomasz Hapunowicz wyjaśnił, że samorząd automatycznie staje się spadkobiercą, a odrzucenie spadku nie jest możliwe. – Mamy kilka takich sytuacji, że przejmujemy nieruchomości obciążone potężnymi hipotekami. Jedną z nich jest przejęcie ruiny pałacu w województwie zachodniopomorskim. Obiekt został wyceniony przez rzeczoznawcę na 250 tys. zł, a obciążenia są dużo większe. Dodatkowo borykamy się z zaleceniami konserwatorskimi na różnego rodzaju prace do wykonania, aby tą ruinę zabezpieczyć. To są duże dylematy i obowiązki, które spoczywają na samorządzie – przyznał prezydent.

Reklama

Miejski radca prawny Leszek Czapski doprecyzował: – Artykuł 1023 kodeksu cywilnego przewiduje, że spadkobiercą ustawowym jest gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Gmina nie może odrzucić spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Wszyscy święci milczą
Przewodniczący Chojecki zapytał więc, czy rada może wystosować apel do ustawodawcy o zmianę w prawie.

– Już ponad pół roku temu wystąpiliśmy z takim apelem. Wysłaliśmy dokumenty do „wszystkich świętych” – do związków samorządowych i do posłów o przyjrzenie się tym zapisom. Wskazywaliśmy jak to wygląda w praktyce, np. w małych gminach, które dysponują kilkudziesięciomilionowym budżetem. Wchodzi komornik i zajmuje konta, bo są wierzyciele na dziesiątki milionów złotych. Komornicy często wykorzystują tę sytuację. Nie mamy żadnego odzewu na nasz apel – poinformował prezydent.

Reklama

Gwoli ścisłości…
– Na komisji finansów skarbnik poinformował, że już w tamtej kadencji występowaliśmy o zmianę tych przepisów, bo są one z reguły niekorzystne dla samorządu – nadmienił radny Andrzej Sitnik (prezydent tamtej kadencji) i zwrócił uwagę na prawidłowość, że gdy spadek jest korzystny, to rodzina z niego nie rezygnuje.

Na szczęście, w przypadku nieruchomości w Kałuszynie miasto Siedlce nie straci. Została one wyceniona na ponad 580 tys. zł, a zobowiązania wynoszą około 450 tys. zł. Decyzję o zbyciu działki radni podjęli jednogłośnie.

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/03/2026 08:32
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WWL - niezalogowany 2026-03-02 08:55:50

    BZDURY. "Artykuł 1023 Kodeksu cywilnego (KC) stanowi że Skarb Państwa lub gmina nie mogą odrzucić spadku przypadającego im z mocy ustawy, a spadek ten uważa się za przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza Oznacza to że wymienione podmioty nie składają oświadczeń o przyjęciu i odpowiadają za długi tylko do wysokości aktywów co chroni przed odpowiedzialnością za długi spadkowe przewyższające wartość spadku."

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2026-03-02 09:09:43

    Dokładnie, Gmina dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza.

    • Zgłoś wpis
  • xtac - niezalogowany 2026-03-03 14:50:05

    Panie WWL, czytanie ze zrozumieniem nie boli. Miasto twierdzi słusznie, że gmina nie może odrzucić spadku, czyli w ogóle nie stać się spadkobiercą (art 1023 par 1 kc), a zacytowany przez Pana par 2 tego przepisu mówi, że odpowiada do wysokości aktywów, czyli wartości spadku przyjętego z mocy prawa i z dobrodziejstwem inwentarza. Rozumiem postulat, bo takie sprawy gdzie długi przewyższają koszty absorbują czas i zasoby ludzkie UM, albo zatrudnionych na zlecenie radców. Jednak to są wciąż koszty, które należy wpisywać w długi spadkowe, z drugiej strony - postulat niesłuszny bo kto ma dziedziczyć w ostatnim ogniwie łańcucha? Ma rzecz ze spadku zostać porzucona, a wierzyciele mają ścigać tego kto objął rzecz w posiadanie samoistne? Nic lepszego chyba niż to co jest nie da się ustawowo wprowadzić, tym bardziej, że przepisy istniejące i tak bardziej chronią nieodpowiedzialnych dłużników a nie wierzycieli (czytaj: Polska dorosła do gospodarki rynkowej ale przepisy szeroko pojętego prawa cywilnego i postępowania cywilnego w tym egzekucyjnego jeszcze dzielnie wspierają socjalistyczny ustrój PRL).

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości