Reklama

PEC na ostrym wirażu

W piątek (2.10) w łukowskim PEC-u sytuacja z prezesem wciąż była niejasna. Okazało się, że Rada Nadzorcza spółki, tymi samymi głosami, którymi odwołała ze stanowiska Krzysztofa Poredę, funkcję prezesa przekazała w ręce Dariusza Kachniarza, dotychczasowego wiceprezesa.

Nikogo jednak z podejmujących decyzje nie interesowało ewentualne protokolarne przekazanie dokumentów i majątku tej komunalnej spółki nowemu prezesowi.

Burmistrz Łukowa, Zbigniew Zemło, powiedział nam, że to co dzieje się w PEC-u, następuje bez jego wiedzy i zgody. – Formalnie w moim imieniu kierowaniem firma zajmuje się prezes spółki i jej Rada Nadzorcza – wyjaśnia Z. Zemło, który wobec PEC-u występuje w roli zgromadzenia wspólników. – Rada ma prawo zmienić prezesa i nie musi zabiegać o moją zgodę na takie czy inne posunięcia, ale dobry obyczaj nakazywałby, szczególnie, że jest to spółka komunalna o strategicznym znaczeniu, skonsultować ze mną planowane decyzje personalne. Tak się nie stało. Porządek obrad ostatniego zebrania Rady Nadzorczej  został zmieniony w trakcie jego trwania. Chcę poznać argumenty, które skłoniły Radę Nadzorczą do takiego działania.

Po interwencjach dotychczasowego prezesa u burmistrza, do PEC-u skierowano pomoc z Urzędu Miasta. W godzinach popołudniowych rozpoczęto przekazywanie dokumentów i majątku przedsiębiorstwa, za który odpowiadał K. Poreda.

Burmistrz jest mimo to zdania, że Rada Nadzorcza powinna cofnąć swoje decyzje. W związku z nieobecnością przewodniczącego RN do poniedziałku burmistrz nie ma możliwości oceny dokumentów i nie może stwierdzić czy decyzje w sprawach kierownictwa PEC-u podjęto zgodnie z prawem. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości