Za uczestnikami „Projektu Powołanie” trzeci dzień rowerowej wyprawy do Medziugoria. Pielgrzymi pokonali 140 kilometrów ze Stalowej Woli do Dukli. Choć nie zabrakło wymagających podjazdów i pierwszych kryzysów, nikt nie zrezygnował z dalszej drogi. Dziś grupa przekroczy granicę ze Słowacją.
Trzeci etap wyprawy (poniedziałek) prowadził ze Stalowej Woli do Dukli i liczył 140 kilometrów. Tym razem uczestnicy musieli zmierzyć się z dwiema długimi górskimi wspinaczkami, które kosztowały ich sporo wysiłku. Mimo zmęczenia wszyscy dotarli do celu.
– Są już pierwsze kryzysy, czasem nawet ze łzami w oczach. Nikt jednak się nie poddaje. Wspieramy się nawzajem i pamiętamy, po co wyruszyliśmy w tę drogę. Z każdym kilometrem jesteśmy coraz bliżej celu, a to dodaje nam sił – relacjonują uczestnicy wyprawy.
Jak podkreślają pielgrzymi, drogę łatwiej pokonuje się dzięki spotkaniom z życzliwymi ludźmi, którzy po raz kolejny okazali im ogromną gościnność i pomoc.
Na noc grupa zatrzymała się w parafii św. Marii Magdaleny w Dukli, gdzie księża udostępnili pielgrzymom salki katechetyczne. Wieczorem, po wspólnej kolacji, znalazł się także czas na chwilę odpoczynku i wspólne oglądanie meczu Portugalia – Hiszpania.
W trakcie wyprawy zmienił się również skład grupy. Z pielgrzymką pożegnali się Rafał, Tomek i Alicja, którzy wrócili do swoich obowiązków. Do rowerzystów dołączyła natomiast Natalia, uczestniczka ubiegłorocznej wyprawy do Rzymu.
Dziś uczestnicy „Projektu Powołanie” przekroczą granicę ze Słowacją. Przed nimi około 121 kilometrów jazdy i kolejny etap drogi do Medziugoria, gdzie zmierzają, modląc się o rozeznanie życiowego powołania oraz w intencjach powierzonych im przez mieszkańców diecezji.
Zdjęcia: CDM z trasy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze