Od wczorajszego ranka (1 października) w łukowskich kotłowniach o niczym innym nie mówi się dziś, tylko o odwołaniu prezesa Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, Krzysztofa Poredy. Decyzja o pozbawieniu go dotychczasowego stanowiska, zapadła 30 września, późnym wieczorem.
Pracownicy PEC-u są chętni do rozmów i dużo różnych informacji przekazują. Sęk w tym, że dopóki nie potwierdzi jej ktoś z oficjalnych czynników (prezes K. Poreda, przewodniczący Rady Nadzorczej Władysław Kobielski, albo występujący w imieniu właściciela przedsiębiorstwa - miasta Łuków - jego burmistrz Zbigniew Zemło), dopóty należy je traktować jako przypuszczenia. Przypuszczalnie więc w trakcie obrad Wojciech Grzejdak, członek Rady Nadzorczej z ramienia pracowników zgłosił wniosek o uzupełnienie porządku obrad o punkt w sprawie odwołania prezesa K. Poredy. Powód - jak wynikało z późniejszej dyskusji, mogło chodzić o kolejne stanowisko do obsadzenia dla człowieka z obozu powiatowej koalicji ludowo-samorządowej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!