Reklama

Sekretarz jedyny w swoim rodzaju

Benedykt Wojtaś już miesiąc pełni w łukowskim starostwie obowiązki sekretarza powiatu. Powiat łukowski, prawdopodobnie jako jedyny w kraju, ma sekretarza ze średnim wykształceniem bez matury, a przy tym czynnego działacza partii politycznej.

Karierę urzędniczą B. Wojtasia można określić bądź jako błyskawiczną, bądź polityczną. Większość obserwatorów lokalnego życia społecznego decyzje Zarządu Powiatu, najpierw o przyjęciu w kwietniu br. B. Wojtasia do pracy jako podinspektora w Biurze Kontroli, a ostatnio o powierzeniu mu obowiązków sekretarza powiatu, ocenia jednoznacznie - jako polityczną.

– To nienajlepsze rozwiązanie dla samego starosty, który będzie musiał w wykonywać zadania przynależne sekretarzowi powiatu – mówi Wiktor Osik, zastępca wójta gm. Łuków, wieloletni sekretarz tej gminy i były poseł na Sejm. – Sekretarz jest faktycznie szefem urzędu. Musi być niekwestionowanym autorytetem dla urzędników i naczelników wydziałów. Do tego potrzebne jest doświadczenie i wysokie kwalifikacje zawodowe, najlepiej prawnicze lub z administracji. Odnoszę wrażenie, że poza kwalifikacjami panu Benedyktowi Wojtasiowi brakuje doświadczenia. Jak sięgam pamięcią zawsze pełnił funkcje polityczne, a jeśli był na jakimś stanowisku niepolitycznym, to dlatego, że do takiej pracy kierował go PSL, którego jest nadal aktywnym członkiem. Nie można więc powiedzieć, że jest apolityczny, a tego wymagają obecne standardy od ludzi na stanowiskach sekretarzy gmin czy powiatów.

Pomijając stronę formalną decyzji Zarządu Powiatu, która może być uznawana za balansowanie na granicy prawa, pozytywne aspekty powołania B. Wojtasia na funkcję sekretarza powiatu dostrzega najaktywniejszy radny opozycyjny, Karol Ciołek. – Spośród wielu kontrowersyjnych decyzji starosty i Zarządu ta jest najlepsza. A pana Wojtasia znam jako człowieka skutecznego, zaradnego, uparcie dążącego do wyznaczonego celu. Te cechy przydadzą się mu na nowym stanowisku. Cenię go jako polityka. Jest otwarty, życzliwy i komunikatywny. O ile będzie pracował w urzędzie, a nie poza nim, to starostwo zyska, bo dzięki niemu będzie ułatwiony kontakt z władzami – stwierdził radny K. Ciołek.

Starosta Longin Kajka powiedział, że B. Wojtaś przejmie tylko część obowiązków sekretarza. Zajmie się przede wszystkim sprawami administracyjnymi.
Z Ustawy o pracownikach samorządowych wynika, że sekretarz musi mieć wyższe wykształcenie, a poza tym nie może działać w partii politycznej. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości