W 44. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce władze Siedlec zapraszają wszystkich mieszkańców do wzięcia udziału w uroczystościach upamiętniających to tragiczne wydarzenie. Obchody w Siedlcach odbędą się 13 grudnia.
W ramach obchodów o godz. 18 w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Siedlcach zostanie odprawiona uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ordynariusza siedleckiego ks. bp. Kazimierza Gurdy. Po Mszy zaplanowano złożenie kwiatów przed pamiątkową tablicą oraz pod pomnikiem gen. Tadeusza Kościuszki.
- Serdecznie zapraszamy do udziału w tych uroczystościach, aby wspólnie upamiętnić ofiary stanu wojennego i wyrazić szacunek dla wszystkich, którzy walczyli o wolność i demokrację w Polsce - zachęcają organizatorzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wtedy TYLKO dla opozycji go wprowadzono, a dzisiaj Sikorski, Tusk, Kaczyński, Morawiecki, Chołownia, Czarzasty, Kamysz i Kosianiak itp chcą dla WSZYSTKICH zgotować wojenkę, jak tylko dostaną rozkaz z USraela.
Dla jakiej opozycji, dobry człowieku? Dla milionów zwykłych ludzi. Dla starych i młodych, pracujących i uczących się. Nawet dla dzieci bo im zabrali teleranek. Utrudnili ludziom ze wsi dojazd do miast, ludziom wymagającym opieki lekarskiej utrudnili dostęp do lekarza, sparaliżowali cały kraj przyspieszając upadek gospodarczy Polski. Tylko ZOMO, MO i SB mieli swój czas igrzysk i nocnych żniw, nawet monopol na nocne włamania do sklepów sobie zapewnili. Plus oczywiście wojsko, cały czas po wojnie stojące murem za komuną (Poznań 1956 masakra robotników, Wybrzeże 1970 masakra robotników, 1976 gotowe do użycia, 1980 sprawne i gotowe strzelać do rodaków)
stan wojenny to był pikuś przy wojence, którą rozpętają kosiniaki i zdradki
TW też są zaproszeni
Olechowskiego chyba nie zaprosili? A że nagradzają jakiegoś gościa z niemiłą historią, to się kilka lat będą z tego tłumaczyć (a precyzyjniej będą musieli wysłuchać o tym).
rocznicę nieinternowania Jarosława. Ile miesięcznic by już było - ho, ho!
Jego to się nie tyczyło on spał do południa, człowiek zzz buntowany
Chwilę!!!Co ma Tadeusz Kościuszko wspólnego z rocznicą ogłoszenia przez gen.W.Jaruzelskiego "Stanu Wojennego"?
Jak byś był świadkiem tamtych dni to byś pamiętał, ze tam pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki odbywały się demonstracje. W odpowiedniej asyście ZOMO i SB. A łączy i Kościuszkę i Solidarność z tamtych lat walka o wolność. A kwiaty złożą pewnie i pod tablicą upamiętniającą słynny strajk rolników i jego pacyfikację przez siły ZOMO jaki odbył się w gmachu na rogu dzisiejszej ul. Armii Krajowej i Piłsudskiego.
Do rrrr ...z fusów czy masz szklaną kulę?
Nasz Premier Donald Tusk dostanie furii gdy się dowie o tym co w Siedlcach wyprawiają zamiast uczcić drugą rocznicę tego nierządu.
może znajdzie się ten historyczny powielacz
myślę, że niewiele z komentujących tutaj tamten czas przeżyło. A ja przeżyłam i pamiętam: pamiętam lęk, brak informacji co się dzieje, Brak kontaktu z bliskimi. Cisza gorsza od nawet złych wieści. Przyszli sąsiedzi i z całą rodziną odmawialiśmy różaniec, dzieci płakały. Mój brat pracował w Ursusie - bardzo późno dowiedziałam się, że był wtedy internowany, telefony nie działały, a listy były sprawdzane. I tamte święta - bardzo skromne, bo półki w sklepach były puste. Obecne pokolenie nawet nie jest w stanie sobie takich świąt wyobrazić. I trzeba zrobić wszystko, żeby taki - albo gorszy czas - nie powtórzył się. Bo moje pokolenie było przyzwyczajone do trudności, do braków w sklepach, i różnych ograniczeń, kobiety radziły sobie szyjąc, robiąc na drutach, gotując dla rodziny to, co dało się ugotować. Dzisiejsze pokolenie przyzwyczajone do luksusu i dostępu do wszelakich dóbr w sytuacji takiej, jak tamta w 1981 r umarłoby z głodu i zimna.
Coś babciu źle pamietasz,bo nikomu nie bronili się z rodziną na święta kontaktować, telewizja też działała tylko smętne filmy i programy były. A w sklepach to co było przed tak samo było po wprowadzeniu stanu wojennego. Telefony tez dzialaly z haslem "rozmowa kontrolowana," tylko o 22_ giej w domku trzeba było być. I tyle w temacie a życie toczylo sie dalej
Nie rozumiesz - ja napisałam dokładnie o tym co było rankiem 13 grudnia. Nie było ani tv, ani radia, ani telefonów. Nawet Kaczyński opowiada jak to jego matka kłóciła się z ojcem, że nie zapłacił rachunku bo telefon odłączony. Połączenia telefoniczne przywracano stopniowo w miastach, ale rozmowy były objęte podsłuchem, sygnalizowanym komunikatem "Rozmowa kontrolowana" – jak w takiej sytuacji wyobrażasz sobie informację , że członek twojej rodziny jest internowany (mieszkał 150 km od Siedlec). Prawda, że w sklepach niewiele się zmieniło, ale pisałam ogólnie o tamtych czasach i tamtych świętach i - niestety - tak wyglądała rzeczywistość.
Ja też pamiętam ten czas i nic nadzwyczajnego się nie działo. Dzieci chodziły normalnie do szkoły,ja z mężem do pracy. Dużo było policji i wojska na ulicach więc się nie było czego bać. Jedynie co to po 22.00 i do 6.00 trzeba było w domu siedzieć. Nikt nas ani nie nachodził ani nie zaczepiał. Moja św . pamięci babcia nawet w święta gorąca herbatę żołnierzom na ulicę nosiła bo żałowała młodych chłopców ,że marzną.
Wtedy TYLKO dla opozycji go wprowadzono, a dzisiaj Sikorski, Tusk, Kaczyński, Morawiecki, Chołownia, Czarzasty, Kamysz i Kosianiak itp chcą dla WSZYSTKICH zgotować wojenkę, jak tylko dostaną rozkaz z USraela.
Dla jakiej opozycji, dobry człowieku? Dla milionów zwykłych ludzi. Dla starych i młodych, pracujących i uczących się. Nawet dla dzieci bo im zabrali teleranek. Utrudnili ludziom ze wsi dojazd do miast, ludziom wymagającym opieki lekarskiej utrudnili dostęp do lekarza, sparaliżowali cały kraj przyspieszając upadek gospodarczy Polski. Tylko ZOMO, MO i SB mieli swój czas igrzysk i nocnych żniw, nawet monopol na nocne włamania do sklepów sobie zapewnili. Plus oczywiście wojsko, cały czas po wojnie stojące murem za komuną (Poznań 1956 masakra robotników, Wybrzeże 1970 masakra robotników, 1976 gotowe do użycia, 1980 sprawne i gotowe strzelać do rodaków)
stan wojenny to był pikuś przy wojence, którą rozpętają kosiniaki i zdradki