Szpital w Sokołowie Podlaskim: Radni koalicji odrzucili wniosek PiS o pomoc finansową dla neurologii.
- Można by… Nie wiem… Nowe firanki powiesić. Pomalować ten oddział - tak przewodniczący rady powiatu Jarosław Puścion skomentował wniosek radnych PiS o przeznaczenie 700 tys. zł na remont oddziału neurologicznego w sokołowskim szpitalu.
Za wnioskiem padło osiem głosów, dziewięć przeciw. Inicjatywa ratowania neurologii przepadła w atmosferze wzajemnych oskarżeń o „granie pod kamery”.
Na sesji budżetowej 19 grudnia radny Piotr Woźniak, przewodniczący Klubu Radnych PiS, przedstawił wniosek o zmianę w projekcie budżetu powiatu na 2026 rok. Radni PiS domagali się przeznaczenia 700 tys. zł na modernizację oddziału neurologicznego i przywrócenie jego funkcjonowania. Pieniądze miałyby trafić do SPZOZ w formie dotacji celowej.
- Grupa radnych wie, że 700 tys. zł nie wystarczy na pełne dostosowanie infrastruktury oddziału do obowiązujących wymogów sanitarnych, technicznych i organizacyjnych - podkreślił Piotr Woźniak. Ale, jak zaznaczył, jego Klub obawia się, że brak jakiegokolwiek wsparcia finansowego może doprowadzić do trwałego zamknięcia oddziału.
We wniosku nie było wielkich haseł. Radni wskazali, ile pieniędzy i z jakich pozycji budżetowych należałoby przesunąć. Chodziło o ograniczenie wydatków administracyjnych (w tym diet radnych) i promocyjnych powiatu. Największe pojedyncze przesunięcie dotyczyło zakupu samochodu dla starostwa (planowany wydatek miałby być zmniejszony o 200 tys. zł, 60 tys. zł pozostałoby jako wkład własny do ewentualnych programów zewnętrznych).
- Pierwszy raz o tym słyszę, czy to jest rzecz nowa? Czy to było na komisjach? – zagregował na wniosek przewodniczący rady. Marcin Pasik, przewodniczący komisji budżetu, stwierdził, że na komisjach nie było wniosku. - Nie sądzę, byśmy coś przeoczyli - skwitował. Członek zarządu Maciej Osiński chciał się dowiedzieć, czy pod wnioskiem podpisali się wszyscy radni PiS. I dodał:
- Wniosek oczywiście jest fajnie napisany, to ważna sprawa. Tylko po raz kolejny proszę, jeżeli macie jakieś wnioski, pokażcie je wcześniej wszystkim radnym, żeby mieli możliwość ich poparcia. Mieliśmy komisję, gdzie mogliśmy to omówić. A teraz w ostatniej chwili dajecie ten wniosek na sesję. To nie jest poważne.
- Pan Woźniak przeczytał, to się zapoznaliśmy - wtrącił lakonicznie Jarosław Puścion. Radny Woźniak odpowiedział spokojnie, że można ogłosić przerwę, by zapoznać się z dokumentem. - I podpiszemy się wszyscy razem. Wtedy pan nie będzie mówił, że są to niepoważne działania. Pod względem merytorycznym wniosek jest bardzo dobrze przygotowany.
Do dyskusji włączył się radny Zygmunt Żyluk, przypominając, że na sesji 1 grudnia mówił o problemach oddziału neurologicznego i jego zawieszeniu.
- To nie jest świeży temat, prosiłem zarząd o wsparcie finansowe dyrektora. Bo wiemy, w jakiej trudnej sytuacji jest szpital. Wniosek jest konkretny i uważam, że powinniśmy wszyscy go poprzeć – zaapelował. Przewodniczący zareagował sarkastycznie: - Trudno nie poprzeć, jak coś się podpisywało. Starosta Adam Góral skomentował zaś:
- Wiecie państwo doskonale, że to nie kwestia remontu decyduje o tym, iż oddział neurologiczny będzie funkcjonował. Może być przywrócony. Pod jednym warunkiem, że będzie kadra medyczna. Nie ma obsady lekarzy i to jest problem, a nie 700 tys. zł na remont. Uważam, że państwa wniosek nie wynika z troski o szpital, tylko jest w tym trochę polityki.
Przewodniczący Puścion dodał ostro: - Jak chcecie przekonywać, to róbmy to na komisji, a nie na sesji. Bo nie robimy tego, by przekonywać, tylko do tych kamer.
Radny Woźniak zwrócił się do starosty: - Ostatnio powiedział pan nam, że powiat nie może przekazywać dotacji dla SPZOZ. Chciałbym, żeby pan zapoznał się z artykułem 14 ustawy o działalności leczniczej, wynika z niego, że powiat może jednak przekazywać pieniądze.
Marcin Pasik dopytywał zaś: - Oddział będzie istniał, nie ma obaw co do jego remontu? Chciałbym, żeby to wybrzmiało. I to, że możemy przekazać na inwestycje, a na pensje nie możemy i to właśnie jest problemem?
- Przypomnę, że 1 kwietnia działalność neurologii została zawieszona, a głównym motywem był brak remontu zaleconego przez Sanepid. Nie było mówione, że chodzi o kadrę. Kadra funkcjonowała dobrze - zaznaczył Zygmunt Żyluk. Wtedy starosta powtórzył, że remont „by się przydał” choć „nie jest najważniejszy dla funkcjonowania oddziału”.
Przewodniczący Puścion zakończył dyskusję w swoim stylu: - Mówiłem na komisjach, jaka jest przyczyna zamknięcia oddziału, jesteście głusi. Proszę iść do laryngologa, żeby odetkał uszy, albo otworzył jakieś klapki, co się pozamykały i nie chcecie państwo słyszeć, jaki jest prawdziwy powód nieczynnej neurologii. (…) Jeśli ze względów politycznych nie chcecie państwo tego usłyszeć, to, obojętnie co powiemy, i tak zostaniecie przy swoich stanowiskach.
W głosowaniu o przeznaczenie 700 tys. zł na remont oddziału neurologicznego opowiedziało się ośmiu radnych PiS. Reszta była przeciwko. Wniosek został odrzucony.
- Remont jest niezbędny, zaproponowaliście państwo 700 tys. zł, podczas gdy dyrektor wystąpił o 4 mln 261 tys. 654 zł i 39 gr. Dlaczego byłem przeciwny temu projektowi? Bo zastanawiałem się, co można za 700 tys. zł zrobić. No nawet nie remont całego oddziału. Można by, nie wiem, nowe firanki powiesić. Pomalować ten oddział. Oczywiście jestem za tym, by oddział funkcjonował, ale za 700 tys. zł nie da się zrobić remontu, można tylko zbić kapitał polityczny. A mnie nie chodzi o politykę - powiedział już w punkcie „Sprawy różne” przewodniczący Jarosław Puścion.
***
Starosta ma rację: bez lekarzy oddział nie ruszy. Radni PiS mają rację: bez remontu Sanepid nie pozwoli na funkcjonowanie oddziału. Przewodniczący ma rację: 700 tys. zł to za mało na pełny remont. Ale mylą się ci, którzy myślą, że można sobie pozwolić na bezczynność. Radni PiS zaproponowali rozwiązanie. Może niewystarczające, ale konkretne. Łatwiej mówić „nie można», niż działać?
MILENA CELIŃSKA
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
20 lat PIS rządził Sokołowem czego efektem jest DRAMAT szpitala i miasta. Dziś ten sam PIS Chce być wielkim uzdrowicielem?
radny Sokołowa Podlaskiego - Piotr Woźniak, przewodniczący Klubu Radnych PiS. Naczelnik Prezydenta Siedlce . To są paradoksy dwa inne miasta. Wiem że jest dziura że można łączyć te stanowiska, tylko pracując cały tydzień w Siedlcach już się nie widzi problemów Sokołowa.
Najgorszy radny, to radny celebryta, pracujący na pokaz a takim jest wnioskodawca dofinansowania
Nienajgorszy Radny, ale Burmistrzyca najlepsza w powiecie.
Witam. Za 700000zl to sam bym odmalowal praktycznie caly jeden budynek szpitala lub nawet wiecej majac farbe, drabiny, pedzle i inne potrzebne rzeczy. Ale szpital potrzebuje sobie napakowac kieszenie wieksza czescia kasy i wtedy wezma najtansza firme i zaplaca im wtedy ochlapy. Polityka duzych instytucji jest zawsze taka sama.
Sami eksperci w tej radzie
Kolejna akcja celebryty z Wańtuchów
20 lat PIS rządził Sokołowem czego efektem jest DRAMAT szpitala i miasta. Dziś ten sam PIS Chce być wielkim uzdrowicielem?
radny Sokołowa Podlaskiego - Piotr Woźniak, przewodniczący Klubu Radnych PiS. Naczelnik Prezydenta Siedlce . To są paradoksy dwa inne miasta. Wiem że jest dziura że można łączyć te stanowiska, tylko pracując cały tydzień w Siedlcach już się nie widzi problemów Sokołowa.
Najgorszy radny, to radny celebryta, pracujący na pokaz a takim jest wnioskodawca dofinansowania