- W Świdrze i na stawach pod Stoczkiem padają ryby. W Stoczku czuć niesamowity fetor – alarmuje nasz Czytelnik.
Na dowód dołącza zdjęcia, na których widać ryby pływające przy brzegu brzuchami do góry. Woda z kolei w niektórych miejscach ma granatowy kolor. – W mieście unosi się taki smród, że trudno wyjść na spacer czy wywiesić pranie – dodaje zdenerwowany.
Jak sugeruje, przyczyną może być wadliwe działanie oczyszczalni ścieków. Jego zdaniem, nieoczyszczone ścieki trafiają wprost do rzeki. Dodaje, że problem wraca od kilu lat.
O sytuacji został powiadomiony Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie – Delegatura w Białej Podlaskiej.
- Wczoraj rozpoczęto kontrolę. Przeprowadzono wizję terenową połączoną z poborem próbek ścieków z rzeki i oczyszczalni miejskiej. Prowadzona jest również kontrola w Miejskim Zakładzie Gospodarki Komunalnej w Stoczku Łukowskim
– informuje Teresa Sidoruk, główny specjalista WIOŚ w Białej Podlaskiej. I dodaje:
- Stwierdzono ok. 30 sztuk śniętych ryb przy tamie w Wólce Poznańskiej w gminie Stoczek Łukowski. Prowadzone są ustalenia w tej sprawie.
Przedstawicielka WIOŚ nie chce wypowiadać się na temat przyczyn zanieczyszczenia rzeki.
- Trwają czynności kontrolne. Dopóki kontrola nie jest zakończona, nie mogę udzielać informacji
- podkreśla Teresa Sidoruk.
Do sprawy wrócimy w jednym z najbliższych wydań papierowych „Tygodnika”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszyscy wiedzą że to oczyszczalnia, miasto śmierdzi cały rok. Wszyscy też udają że nie ma problemu i tak od lat.
Wszyscy wiedzą że to oczyszczalnia, miasto śmierdzi cały rok. Wszyscy też udają że nie ma problemu i tak od lat.