Reklama

Zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Pikieta w Warszawie w sprawie Ryczołka

Dziś (12 stycznia) o godz. 10.00 na Placu Bankowym, przed Urzędem Wojewódzkim w Warszawie, odbędzie się pikieta poparcia dla działań Burmistrza Kałuszyna, który walczy o uzyskanie 100-procentowej dotacji rządowej na likwidację niebezpiecznego składowiska odpadów.

Samorządy nie mogą ponosić odpowiedzialności finansowej za przestępczy proceder, w którym zawiodły służby państwowe - uważa starosta miński Remigiusz Górniak

Ujawnione w lutym 2022 roku nielegalne składowisko odpadów niebezpiecznych w Ryczołek wciąż pozostaje jednym z najpoważniejszych problemów środowiskowych w regionie. Na prywatnej posesji zgromadzono około 6500 pojemników typu mauzer, każdy o pojemności tysiąca litrów, wypełnionych toksycznymi i łatwopalnymi substancjami przemysłowymi. Łącznie to około 6500 ton odpadów, których usunięcie wymaga skomplikowanych procedur i ogromnych nakładów finansowych.

Reklama

Choć od ujawnienia sprawy minęły niemal trzy lata, kwestia likwidacji składowiska wciąż nie została rozwiązana. Samorządy deklarują gotowość do działania, jednak spór o źródła finansowania oraz zakres odpowiedzialności poszczególnych instytucji nabrał ostrego politycznego charakteru.

Podczas niedawnej sesji Rada Powiatu Mińskiego radny Witold Kikolski złożył wniosek o przesunięcie 10 mln zł z budżetu powiatu na wsparcie gminy Kałuszyn. Pieniądze miały umożliwić gminie przejęcie procesu likwidacji składowiska w trybie wykonania zastępczego, na podstawie art. 26a ustawy o odpadach.

Reklama

Zwolennicy wniosku - reprezentujący kluby Koalicji Obywatelskiej oraz Twój Powiat - argumentowali, że byłby to niezbędny „pierwszy krok”, który otworzyłby drogę do pozyskania znacznie większych środków z budżetu państwa oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Przeciwnicy, w tym radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, wskazywali natomiast na brak realnych zabezpieczeń finansowych i ogromne ryzyko dla budżetu powiatu.

Ostatecznie wniosek upadł jednym głosem - 13 radnych opowiedziało się „za”, a 14 było „przeciw”. Decyzja ta wywołała szeroką dyskusję, zwłaszcza że - jak podkreślali zwolennicy przesunięcia środków - składowisko w Ryczołku określane jest jako „tykająca bomba ekologiczna”.

Reklama

Po tym głosowaniu burmistrz Kałuszyna Arkadiusz Czyżewski złożył wniosek o rządową dotację pokrywającą 100 procent kosztów likwidacji składowiska. Szacunkowy koszt całego przedsięwzięcia to około 70 mln zł.

Równocześnie Powiat Miński, który nie zdecydował się na bezpośrednie wsparcie finansowe gminy, przygotował petycję popierającą wniosek burmistrza i apelującą do administracji rządowej o pełne sfinansowanie inwestycji ze środków centralnych.

- Koszt likwidacji szacowany na 68-70 mln zł jest całkowicie nierealny do udźwignięcia przez gminę i powiat. Samorządy nie mogą ponosić odpowiedzialności finansowej za przestępczy proceder, w którym zawiodły służby państwowe, a nie samorządowe. Samorządy nie mają ani kompetencji, ani narzędzi do walki z przestępczością. Od tego są odpowiednie służby - tłumaczy starosta Remigiusz Górniak.

Reklama

Starosta pojawił się również na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kałuszynie, apelując do radnych o wsparcie petycji oraz jednoznaczne poparcie wniosku burmistrza o pełną dotację rządową. Klub Kolacji Obywatelskiej Powiatu Mińskiego skrytykował te działania. Zdaniem opozycji starosta, zamiast udzielić finansowego wsparcia w rozwiązaniu problemu, zaproponował mieszkańcom gminy Kałuszyn jedynie złożenie kolejnej petycji.

Jak zapowiadają samorządowcy, dalsze losy likwidacji składowiska zależeć będą teraz od decyzji administracji centralnej. Dzisiaj (12 stycznia) o godz. 10.00 na Placu Bankowym przed Urzędem Wojewódzkim w Warszawie, odbędzie się pikieta wsparcia dla działań burmistrza. To m.in inicjatywa starosty. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości