Reklama

Poł miliona i koń w kawałkach. Pomnik Traumy Wojennej wzbudził duże kontrowersje!

Mińsk Mazowiecki przygotował kolejne wydarzenie artystyczne. W ogrodzie Muzeum 7. Pułku Ułanów Lubelskich stanęła rzeźba Pawła Wociala zatytułowana „PTSD - pomnik traumy wojennej”. Muzeum Ziemi Mińskiej pozyskało na realizację przedsięwzięcia blisko pół miliona złotych z Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.

Pomnik Traumy Wojennej wzbudził wielkie emocje i podzielił nie tylko mieszkańców Mińska Mazowieckiego. O rzeźbie wypowiadają się również politycy, reprezentujący różne  opcje. Muzeum Ziemi Mińskiej chciało wywołać szeroką dyskusję. I to się udało!

Reklama

- Tyle wybitnych postaci z historii zasługuje na pomnik, a tu takie dziadostwo - komentują internauci pod postem burmistrza Marcina Jakubowskiego.

Odpowiedź Burmistrza Marcina Jakubowskiego:

- Było wielu wybitnych rzeźbiarzy, których dzieła były krytykowane i niedoceniane przez „znawców” sztuki.

KOMENATRZE INTERNAUTÓW:

1.Koń, jaki jest, każdy widzi... a jest paskudny. Mińsk niedługo będzie słynął nie tylko z największego zagęszczenia ludności na km2 w Polsce, ale i z paskudnych "pomników" czy jak to tam nazwać.

2.Bardzo piękna rzeźba. Nawiązuje do rzeźb Igora Mitoraja, które stoją w POMPEJACH, tych pod Wezuwiuszem. Kocham konie. To na nich zdobywaliśmy zwycięstwa i Niepodległość. Koń jest pocięty... ma to wiele wymiarów i znaczeń. W środku też ma kolor krwi – ofiary wojennej zwierząt i ludzi. [Jest to też] przekaz, że nasza Niepodległość jest trochę niespójna, że jesteśmy podzieleni, że ma wiele barw i aspektów itd. Super rzeźba. Kocham metaloplastykę. Ludzie... jest nowoczesna i jednocześnie tradycyjna. Gratuluję twórcy i Panu Burmistrzowi wyboru...

Reklama

3 Absurdalna sprawa... Te pieniądze można było wydać na faktyczne leczenie traum, nie tylko wyrządzonych wojną... W dobie czasów, w jakich żyjemy, naprawdę pomniki są niezbędne do prawidłowego i bezpiecznego funkcjonowania społeczeństwa? Jaka jest kolejka do psychiatry? A psychiatry dziecięcego? Porażająca niegospodarność...

4.Mińsk niedługo stanie na podium w skali całego kraju, w kategorii miast z największą liczbą brzydkich rzeźb, stworzonych za ogromne pieniądze.

PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH NA SZTUKĘ

. - Corocznie zdobywamy środki w różnych konkursach, zwykle kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tym razem skala jest wyjątkowa - mówi dyrektor muzeum Leszek Celej. - To największe dofinansowanie w historii miejskich instytucji i jedno z największych w powiecie.

Reklama

Projekt wpisuje się w ogólnopolski program „Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej”. - Wystąpiliśmy z propozycją, która nawiązuje do współczesnych, dramatycznych wydarzeń - wojen, konfliktów i ich skutków - podkreśla Celej. - Wspólnie z rzeźbiarzem Pawłem Wocialem opracowaliśmy koncepcję pomnika, który opowiada o żołnierskich traumach.

Rzeźba przedstawia konia naturalnej wielkości, podzielonego na cztery segmenty. Puste wnętrza symbolizują wewnętrzną pustkę i rozdarcie. Każda z części pomalowana została w inne barwy - odpowiadające wymiarom traumy: psychicznemu, fizycznemu, społecznemu i emocjonalnemu.

Reklama

- Koń to symbol nieprzypadkowy - wyjaśnia dyrektor muzeum. - Na terenie naszego muzeum działał 7. Pułk Ułanów Lubelskich. Kawalerzysta i koń byli ze sobą związani nie tylko militarnie, ale też psychicznie. 

Na poziomie artystycznym dzieło odwołuje się do PTSD - zespołu stresu pourazowego. - Chodzi o przeżycia żołnierzy, którzy dawniej i dziś wracają z frontu niezdolni do normalnego życia. To trauma moralna, psychologiczna, materialna i społeczna - tłumaczy Celej. - Musimy coraz mocniej uświadamiać sobie, że wojna rani nie tylko ciała, ale i umysły.

Reklama

Dzieło, które ma wywołać dyskusję

Pomnik został w całości sfinansowany ze środków zewnętrznych. - Dzięki uzasadnieniu historycznemu i symbolice miejsca udało nam się uzyskać stuprocentowe finansowanie - zaznacza dyrektor. - Ze strony muzeum nie wydamy ani złotówki.

Czy rzeźba przypadnie do gustu mieszkańcom? - To sztuka współczesna - podkreśla Leszek Celej. - A ta zawsze budzi emocje. Jednym się spodoba, innym nie. Ale każda dyskusja o sztuce jest cenna. To z takich sporów rodzą się najważniejsze projekty i najgłębsze przeżycia.

Pomnik nie zakończy swojej historii na mińskim muzeum. - Już mamy zaproszenie, by pokazać go na największych w Polsce targach sztuki współczesnej w Warszawie - zdradza dyrektor. - Jeśli uda się logistycznie przetransportować rzeźbę, cały artystyczny świat w Polsce usłyszy o Mińsku Mazowieckim.

Reklama

Leszek Celej ma także ambicję, by dzieło trafiło na największe targi sztuki współczesnej w Europie, odbywające się w Niemczech. - Będę się starał, choć mamy tu ograniczenia formalne - przyznaje.

Echo dawnych kontrowersji

Kilka lat temu w Mińsku Mazowieckim głośno komentowano odsłonięcie pomników Anny Mińskiej i Jana z Gościańczyc, przygotowanych z okazji 600-lecia nadania praw miejskich.

Kontrowersje to mało powiedziane. Niektórzy mówili, że pomnik Anny Mińskiej to „straszydło”. A Leszek Celej odpowiadał z wrodzonym wdziękiem, że niektórym przydałoby się lusterko, żeby spojrzeli na siebie. Według dyrektora MZM rzeźba była bardzo dobra, to dzieło autorskie i subiektywne - tłumaczył. Paweł Wocial - autor Jana z Gościańczyc - jest dziś twórcą Pomnika Traumy Wojennej. Wówczas jednak jego interpretacja postaci historycznej także budziła emocje.

Reklama

- Sztuka współczesna nigdy nie jest oczywista - uważa Leszek Celej. - Ale właśnie w tym tkwi jej siła.  Gwarantuję niezwykłe przeżycia emocjonalne - zapowiada dyrektor. - Miasto będzie na ustach nie tylko Polski, ale - mam nadzieję - i Europy.


Zdjęcia: Aga Król


 


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/10/2025 14:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Iza - niezalogowany 2025-10-06 14:38:40

    po co czytac komentarze sfrutrowanych miernot?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • sabotaż trwa - niezalogowany 2025-10-06 19:47:32

    na szpitale i ratowanie życia kasy NIGDY nie ma (łóżka na korytarzach, sale 6-osobowe, zabiegi za rok...), a na pierdolamento zawsze miliardy się sypią, oto ukro-poliński plan utylizacji polskiego społeczeństwa pokazany w mikro-skali na przykładzie tego pożal się Boże "dzieła"

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Urbanek - niezalogowany 2025-10-06 15:23:28

    „Wiesz, co robi ten koń? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest koń na skalę naszych możliwości” Prawdziwe pieniądze robi się na drogich, słomianych inwestycjach. A że prąd drogi? Niech się oni martwią

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości