W dyskotece w podlukowskiej Wesolówce
(gmina Stanin) mogla eksplodowac bomba.
Zycie mogloby stracic kilkaset osób.
Policja wykryla ladunek w kominie.
Sprawcy sa za kratkami, o zlecenie podlozenia bomby policja podejrzewa konkurencje.
Bombe znaleziono w kominie dyskoteki „Omega”, która miesci sie
w budynku po starym magazynie zbozowym. Jesli ladunek by wybuchl, zniszczylby dach i sciany, mogloby zginac nawet do kilkuset osób – tyle bawi sie tam na sobotnich dyskotekach. Na szczescie ladunek podlozono w czasie trwania Wielkiego Postu, wtedy wlasciciele „Omegi” nie organizuja dyskotek.
Policja wykryla bombe 16 marca, oficjalny komunikat ogloszono
23 marca. Policja dowiedziala sie
o bombie, bo poinformowali o niej telefonicznie sami zamachowcy. – W dyskotece z niebieskimi scianami jest bomba – powiedzieli policji. Szybko stalo sie jasne, ze chodzi
o „Omege”. Na miejscu informacja potwierdzila sie, w kominie bylo pól kilograma trotylu, który mial zostac odpalony przez telefon komórkowy.
Teraz sprawa zajmuje sie Centralne Biuro Sledcze i antyterrorysci. Zajmuja sie nie tylko bandytami, którzy podlozyli ladunek. Wyglada na to, ze równoczesnie znalezli tez konstruktorów bomby. Wlasciciel dyskoteki zlecil poszukiwanie bandytów detektywowi, Krzysztofowi Rutkowskiemu. Policjanci szybciej znalezli bandytów. 23 marca zatrzymali trzech podejrzanych z Mazowsza i okolic Lodzi
w wieku: 24, 30 i 33 lata. W ich poszukiwaniach uczestniczylo ponad stu policjantów. Lubelska policja poinformowala, ze w ich mieszkaniach policja znalazla dwie gotowe bomby, proch, trotyl, karabiny i czesci z kradzionych samochodów. Mezczyzni sa juz za kratkami. Zdaniem policji, motywem podlozenia bomby byla walka z konkurencja.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!