Dziś mamy Blue Monday, to trzeci poniedziałek stycznia i najbardziej depresyjny poniedziałek w roku. Jedni w to wierzą, inni nie, ale faktem jest, że wielu dopada obniżenie nastroju spowodowane zmniejszeniem ekspozycji na światło, ograniczeniem aktywności i zimową pogodą.
I choć Blue Monday to określenie wymyślone parę lat temu przez jakiegoś speca od marketingu, jest wielu ludzi, którzy z przekonaniem mówią, że coś w tym jest. Podobno na złe samopoczucie składa się kilka elementów: po euforii stawiania sobie noworocznych postanowień (o nowej/nowym „ja”) przychodzi moment refleksji, że niewiele się zmieniło, a po zaciągnięciu chwilówek i pożyczek na wyprawienie świąt i prezenty przychodzi moment spłaty pierwszej raty... Rzeczywiście, czym tu się cieszyć :).
A tak na poważnie, to wszystkim życzymy, aby Wasz Blue Monday przebiegał radośnie i spokojnie!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Też się łapię za głowę jak patrzę na to co ten szaleniec z USA wyczynia próbując za wszelką cenę podpalić świat.
Takich jak ty to porywa ufo jak maduro słoneczko podpal sobie włosy w nosie może dojdzie do mózgu normalne myślenie
mnie dopadł tylko troche ale i tak mam dobrze bo nie mam żadnych oczekiwań
Jak to mówiła mojavbabcia: weźcie wy się wszyscy do roboty i nie wymyślacie głupot
Mniej postanowień więcej życia a bedziemy zdrowsi nawet w poniedziałek
Też się łapię za głowę jak patrzę na to co ten szaleniec z USA wyczynia próbując za wszelką cenę podpalić świat.
Takich jak ty to porywa ufo jak maduro słoneczko podpal sobie włosy w nosie może dojdzie do mózgu normalne myślenie
mnie dopadł tylko troche ale i tak mam dobrze bo nie mam żadnych oczekiwań