Komisja Petycji w Brukseli zwróciła się do Komisji Europejskiej o przeprowadzenie wstępnego dochodzenia w sprawie nielegalnej fermy indyków pod Mordami.
To reakcja na petycję złożoną do Parlamentu Europejskiego przez jedno ze stowarzyszeń z gminy Mordy. Stowarzyszenie prosi o interwencję w związku ze skażeniem wody pitnej i odkryciem, że ferma indyków, znajdująca się w pobliżu ujęcia wody, działała od lat bez wymaganego zezwolenia. Stowarzyszenie zarzuca też polskim instytucjom liczne uchybienia: brak odpowiedniego nadzoru (w tym weterynaryjnego i środowiskowego) nad wielkoskalowymi fermami indyków w Polsce, naruszenia prawa UE w zakresie ochrony środowiska i bezpieczeństwa żywności oraz niezgodne z prawem wykorzystanie środków UE.
Jak się okazało, Komisja Petycji w Brukseli zwróciła się do Komisji Europejskiej o przeprowadzenie wstępnego dochodzenia w tej sprawie.
– Biorąc pod uwagę przedmiot petycji, skierowałem ją również do Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego (ENVI) do wiadomości – poinformował Bogdan Rzońca, przewodniczący Komisji Petycji.
Ale to nie wszystko. Problemowi przygląda się także siedlecka prokuratura. Wszczęto śledztwo w sprawie „zaistniałego zanieczyszczenia wody nieustaloną substancją w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, tj. o czyn z art. 182 § 1 kk”.
Przypomnijmy, że cała historia zaczęła się właśnie od skażenia wody w ujęciu w Czepielinie bardzo groźnymi dla zdrowia ludzi i zwierząt bakteriami enterokoki. W tym czasie okoliczni mieszkańcy zauważyli w lesie, w niedalekiej odległości od ujęcia, składowane pozostałości zwierzęce. Powiadomiono Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, policję oraz władze samorządowe. Okazało się wówczas, że pobliska ferma indyków działa bez wymaganego pozwolenia zintegrowanego, co oznacza choćby brak kontroli nad emisją i utylizacją substancji szkodliwych dla środowiska.
Petycja złożona do Parlamentu Europejskiego zwraca uwagę „na systemowe i poważne w skutkach nieprawidłowości w funkcjonowaniu i nadzorze nad przemysłowymi fermami indyków w powiecie siedleckim”. Dotyczą one działania ferm, mimo braku wymaganych pozwoleń środowiskowych (IPPC), niewystarczającego nadzoru weterynaryjnego, który bada zwierzęta w takich fermach, mimo iż na tę działalność nie ma zezwoleń oraz nielegalnego usuwania odpadów. Petycja porusza także kwestię wypłat odszkodowań (podczas epidemii ptasiej grypy) dla ferm, które nie miały pozwoleń IPPC.
– Zgodnie z polskim prawem (art. 49 ust. 7 pkt 2 lit. c ustawy o ochronie zdrowia zwierząt) odszkodowanie za likwidację stada nie przysługuje, jeżeli zwierzęta są utrzymywane z naruszeniem obowiązujących przepisów – argumentuje stowarzyszenie w petycji. – Tymczasem są przypadki, gdy wypłaty zostały dokonane, pomimo braku uprawnień.
Jakie będą ustalenia Komisji Europejskich? Będziemy informować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czyja ta ferma? p.Mariola nie napisała ? dlaczego ?
może się boi? albo mieszka niedaleko?
Wystarczy sprawdzić jaka ferma jest kilkaset metrów od ujęcia SUW Czepielin. Nie ma kilku.
Przed laty w rzece Michaela też pojawiała dię woda innego koloru i chyba do dnia dzisiejszego nie wykryto sprawcy?Jak długo władze odpowiedzialne będą tolerowały takie zjawiska pomimo sygnałów mieszkańców?Czy może władza boi się takich osób i woli być uległa a jak dojdzie do czegoś to udają,że nie wiedziały o takich zaistniałych zagrożeniach?
Może skończy się cwaniakowanie tego "pana"
Nie bardzo wiem czemu tak piszesz ze cwaniakowanie ? Normalny gość
I racja. Normalny nie wylewałby g..na przy ujęciu - dokładnie jak z zabójcami - taki grzeczny był, dzień dobry mówił. Do kościoła co niedzielę chodził i na mszę nie żałował.
Mariolu Kto jest wlascicielem tej fermy?? Od Pani powinno sie wymagać rzetelnego dziennikarstwa.
No przecież nie może podać danych osobowych
Miejscowosc na S?
Tak. Wystarczy sprawdzić na mapie przy ujęciu SUW Czepielin
Ta. 54
Wszyscy Polacy powinni prowadzić gospodarstwa wg polskich przepisów. Powinniśmy eliminować UE a kierować się własnym dobrem . Tak aby polskie rolnictwo przetrwało.
To są Polskie przepisy. Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska i Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne. Idąc tym trybem myślenia wg "partiotycznych" zasad można ludziom wylewać 6 mln litrów ścieków pod płot ?
Niech ludzie się dowiedzą co robi w Nakorach rodzina Ch.
A robią to samo ? jakieś szczegóły ?
Polska to jest dziwny kraj. Unia dojeżdża naszą gospodarkę z każdej strony, a tu prosze sami im podkładamy gdzie jeszcze można tą gospodarkę podkopać, bo gdzieś przy pisaniu przepisów został popełniony błąd. Facet nie działał sobie ot tak wbrew przepisom, w czasie kiedy on tą fermę zakładał były inne przepisy i on im podlegał. To że łamał inne to inna sprawa. A u nas jak zwykle bierze się za ogół z którym nic nie można zrobić.
Sprostuję - nie były inne. Pozwolenia Zintegrowane są obowiązkowe od stycznia 2002. 10 lat wcześniej zanim powstała ferma. A problem dotyczy tego że nie wiadomo co się od tych 12 lat dzieje z odciekiem - szacunkowo ok 60 milionów litrów.
Nieprawda z tymi innymi przepisami - Rozporządzenie Ministra Środowiska z 26 lipca 2002 r. (Dz.U. 2002 nr 122 poz. 1055 – później zastąpione w 2014 r.) Już wtedy zawierało w załączniku poz. 6.6: „Chów lub hodowla drobiu powyżej 40 000 stanowisk – instalacja wymagająca pozwolenia zintegrowanego.” Czyli 10 lat przed rejestracją fermy. Dwa lata przed wejściem do Unii
O Yeti każdy mówi, że nikt nie wiedział to już inna sprawa!
Brudy należy prać we własnym domu, a nie angażować w to organa UE. Zły to ptak, co sra we własne gniazdo.
To może jak będzie składował odpady i zatruwał wodę u Pana, to zmieni się zdanie a innym można...super podejście...
Następujące instytucje nie wiedzą co w tej sprawie zrobić - twierdzą że to nie ich kompetencje - WIOŚ, GIOŚ, RDOŚ, JIHAS, GIS, PSSE, WSSE, PLW, WLW, GLW. Proszę podpowiedzieć jakiej jeszcze instytucji w Polsce można poprosić o pomoc w tej sprawie ? Bo teraz już tylko KK został i zawierzenie się św. Janowi Nepomucenowi od czystej wody ?
Taaakk sprzątajmy swoje problemy pod dywan....niech dalej zatruwa wodę, odpady składuje gdzie popadnie kasę z UE pobiera, a pobliscy mieszkańcy niech dalej piją wodę jaką mają... a w lasach zamiast grzybòw kości i inne odpady odzwierzęce. Jakie to proste. Rozumiem prowadzenie działalności ale coś takiego że nasz rodzimy system prawa nie zauważa jego łamania z przyczyn domyślnych...to jest karygodne...
Dokładnie o to chodzi. Super podsumowanie.
No wiadomo że ptak robi zawsze pod siebie, tylko czemu potem wszyscy mają te odchody w kranie razem z wodą do picia, mycia i wielu innych rzeczy.
A czyja ta ferma? p.Mariola nie napisała ? dlaczego ?
może się boi? albo mieszka niedaleko?
Wystarczy sprawdzić jaka ferma jest kilkaset metrów od ujęcia SUW Czepielin. Nie ma kilku.