Tadeusz Lesiuk, mieszkaniec powiatu łosickiego twierdzi, że w parku koło zabytkowego dworu w Toporowie spoczywają szczątki Polaków zamordowanych pod koniec lat 40. ubiegłego wieku przez NKWD. T. Lesiuk domagał się ekshumacji. Dopiął swego, 16 czerwca ruszą pierwsze badania terenu parku w Toporowie i okaże się, czy uparty mieszkaniec powiatu łosickiego miał rację.
Dowodem zbrodni popełnionej przez NKWD miałyby być łuski i ślady kul w ścianach piwnic dworu oraz obrazy z przeszłości, jakie Tadeusz Lesiuk widział będąc dzieckiem.
- Jak dziś pamiętam ten wiosenny, dość pochmurny dzien. Zza zakrętu od strony zachodniej wsi Chotycze wjechał samochód wojskowy, który zatrzymał się pod domem sołtysa Franciszka Jakubowskigeo. Podbiegłem zaciekawiony. Widziałem, jak jeden z sowieckich żołnierzy rozmawia z sołtysem. Na przyczepie samochodu stali młodzi chłopcy. Byli przestraszeni. Samochód odjechał w stronę Toporowa, potem wracał, ale na przyczepie nie było już tych młodych ludzi – opowiada T. Lesiuk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!