W tej sprawie alarm jest ogólnopolski i coraz silniejszy. Z kolejnych części kraju płyną doniesienia o katastrofalnym braku wody, także tej do picia. Nawet stolica nie jest w tej mierze bezpieczna bowiem poziom wody na Wiśle w rejonie Bulwarów Warszawskich osiągnął rekordowy niski poziom - 6 centymetrów! Czy z taką smutna rzeczywistością trzeba się liczyć także na terenie powiatu łosickiego?
Z niektórych gmin napływały informacje, że wody, szczególnie w sezonie letnim, kiedy trzeba podlewać choćby ogródki, regularnie brakuje. Jej ciśnienie w wodociągach spada do ekstremalnie niskiego poziomu. A dochodziło już do sytuacji, że jedna gmina musiała pożyczać (a mówiąc precyzyjnie sprzedawać) wodę sąsiedniemu samorządowi, gdzie wody brakowało.
Burmistrz miasta i gminy Łosice, Mariusz Kucewicz nie ukrywa, że jeszcze niedawno w pewnej części miejscowości obsługiwanych przez miejskie wodociągi, dało się odczuwać poważny deficyt wody.
- Dotyczyło to takich miejscowości, jak choćby Niemojki, gdzie nie dało się zapewnić odpowiedniego ciśnienia wody - mówi burmistrz. - Generalnie ten problem dotyczył miejscowości, które było położone na końcowych częściach wodociągu. Bo wody po prostu nie starczało. Było to szczególnie odczuwalne w okresie letnim, kiedy regularnie brakuje opadów. Wtedy pobór wody był szczególnie duży, bo wiele osób wykorzystywało ją choćby do podlewania trawników.
Burmistrz może jednak mówić o takich sytuacjach już raczej w czasie przeszłym, choć nie bez istotnych zastrzeżeń.
- Przez ostatnie kilka lat zainwestowaliśmy w sprawy związane z zabezpieczeniem mieszkańców w wodę około 5 milionów złotych – mówi burmistrz Kucewicz. – To pozwoliło na zapewnienie dostaw wody pitnej na odpowiednim poziomie. Dzięki unowocześnieniu stacji uzdatniania wody wydajność naszych ujęć wzrosła aż dwukrotnie. Takie inwestycje pozwoliły na zapewnienie odpowiedniego ciśnienia wody nawet tam, gdzie wcześniej mieszkańcy mieli z tym poważne kłopoty.
Burmistrz zapewnia, że po kosztownej, ale niezbędnej modernizacji urządzeń, wody nie brakuje. Nie jest jednak całkiem spokojny, że kłopoty nie mogą powrócić.
- Trzeba pamiętać, że Polska ma praktycznie najmniejsze zasoby wody w całej Europie - przypomina Burmistrz. - Wszyscy widzimy, co dzieje się z klimatem. Wodę musimy szanować i dobrze nią gospodarować
Także w gminie Sarnaki były problemy z dostawą wody.
- Kilka miesięcy temu zakończyliśmy remont hydroforni w Klepaczewie - mówi wójt gminy Sarnaki, Grzegorz Arasymowicz. Dzięki temu możemy pompować o 15 procent wody więcej. Rzeczą kluczowa jest też możliwość zapewnienia odpowiedniego ciśnienia w całym wodociągu. Od czasu zakończenia inwestycji nie mamy sygnałów, że ciśnienie jest słabe.
Zbigniew Juśkiewicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W gminie St Kornica też mamy problemy z ciśnieniem wody tagrze są braki w dostawie wody na końcach ujęcia ale nasza Pani wójt nic z tym nie robi jest obojętna na problemy mieszkancow ,
w rejonach, gdzie głosowano na PiS i Nawrockiego nie ma problemu suszy, zmian klimatycznych czy niedoboru wody bo po pierwsze elektorat PiS nie wierzy w lewackie brednie a po drugie jeśli nawet jest jakiś problem to jest to wina Tuska
@Nicola Kargul - bo to prawda! Nie ma żadnych zmian klimatycznych, średnia opadów na tym samym poziomie. A ciśnienie słabsze, bo lewactwo - swojskie i przyjezdne - codziennie prysznic, kawusia, szpanerski bidonik. I dla ludzi wody nie ma!
Do Nicola Kargul 2025-09-02 00:45:31 1. W Siedlcach i okolicy głosowano na PiS i problem suszy się skończył. Zawsze się kończy jak popada. Bo trudno wtedy wciskać kit. :) 2. Lewacki niedobór wody się skończył. A w tym roku i lato było jakby nie było globalnego ocieplenia. :) 3. Lewacy sami piszą, że to czy tamto to wina Tuska, a w rzeczywistości chcą przykryć "sukcesy" rządu np związane z dziurą budżetową (tak około 300 mld rocznie) i odejście od ambitnych planów inwestycyjnych na rzecz byle czego lub niczego. A to już wina p. premiera. Bo za parę rzeczy rząd odpowiada za klimat akurat na szczęście nie. PS Jak tam usuwanie skutków powodzi? Jak tam ściganie przekrętów PiS? :) :)
za to na większości pól są studnie głębinowe
Nie czytali tam, jak redaktor Kuziak w którymś felietonie udowadniał, że zmiany klimatyczne to bujda na resorach?
Jakie badania wskazują, że w Polsce spada ilość roczna opadów? Nie zauważyłem takich danych. Czy w Łosicach i okolicy korzystają z ujęć wód podziemnych o czasie przesączania mniejszym niż kilkadziesiąt lat?
W gminie St Kornica też mamy problemy z ciśnieniem wody tagrze są braki w dostawie wody na końcach ujęcia ale nasza Pani wójt nic z tym nie robi jest obojętna na problemy mieszkancow ,
w rejonach, gdzie głosowano na PiS i Nawrockiego nie ma problemu suszy, zmian klimatycznych czy niedoboru wody bo po pierwsze elektorat PiS nie wierzy w lewackie brednie a po drugie jeśli nawet jest jakiś problem to jest to wina Tuska
@Nicola Kargul - bo to prawda! Nie ma żadnych zmian klimatycznych, średnia opadów na tym samym poziomie. A ciśnienie słabsze, bo lewactwo - swojskie i przyjezdne - codziennie prysznic, kawusia, szpanerski bidonik. I dla ludzi wody nie ma!