Dzisiaj, 7 sierpnia 2025 r. , podczas prac związanych z modernizacją nawierzchni ul. Piłsudskiego w Siedlcach, pod grubą warstwą asfaltu robotnicy natrafili na coś, co na pierwszy rzut oka wyglądało jak zwykłe kamienie. Po dokładniejszym oczyszczeniu okazało się, że to doskonale zachowana kostka granitowa – pozostałość po dawnej, brukowanej ulicy, która przez dekady tętniła miejskim życiem.
Choć dla niektórych może to być tylko stara nawierzchnia, dla mieszkańców Siedlec to prawdziwa podróż w czasie. – Gdy byłem małym chłopakiem i biegałem po tej ulicy, ona była naprawdę piękna. Ta kostka to jest skarb – coś, co mogłoby odmienić centrum Siedlec i uczynić z niego miejsce, do którego ludzie chcą wracać – mówi z wyraźnym wzruszeniem pan Wojciech Radzikowski, mieszkaniec miasta. – Łzy mi się pojawiły w oczach, gdy zobaczyłem, jak to znika. Mam nadzieję, że jeszcze uda się coś uratować. Bo to jest perełka.
Nad pracami czuwa nadzór archeologiczny, który nie tylko dokumentuje odkrycia, ale też odnotowuje drobne artefakty odnalezione w ziemi: m.in. srebrną monetę z 1811 roku z czasów Królestwa Polskiego czy krajcara z okresu, gdy Siedlce znajdowały się pod zaborem austriackim. – To nie jest może epokowe odkrycie, ale robi wrażenie – przyznaje archeolog Andrzej Bryńczak. – Pamiętam tę kostkę z dzieciństwa. Nie jest bardzo stara, zapewne z lat międzywojennych lub z lat 40.–50. XX wieku. Ale w takiej ilości, tak dobrze zachowana – potrafi wywołać łezkę w oku.
Piękno dawnych nawierzchni nie oznacza jednak, że można je pozostawić na miejscu. Karol Przesmycki, przedstawiciel firmy Zeltech – generalnego wykonawcy inwestycji – potwierdza: – Wizualnie wygląda bardzo ładnie i oko się cieszy. Ale technicznie nie spełnia już norm, nie ma odpowiedniej podbudowy. Dlatego, zgodnie z decyzją konserwatora zabytków, bruk zostanie zdjęty i zabezpieczony. Jego dalszy los zależy od miasta.
Właśnie to co dalej? - wzbudza teraz największe zainteresowanie. Piotr Woźniak z gabinetu prezydenta miasta zapewnia: – Kostka nie zostanie zmarnowana. Zostanie zagospodarowana z myślą o lokalnej społeczności. Ulica Piłsudskiego musi być przystosowana do ruchu pojazdów o dużym tonażu, a kostka się do tego po prostu nie nadaje. Ale zrobimy wszystko, by wykorzystać ją w sposób godny.
W tym miejscu włącza się głos Agnieszki Hhyckowskiej, kustoszki z Muzeum Regionalnego w Siedlcach. – Są już plany budowy nowego amfiteatru, może warto wykorzystać tę kostkę w jego otoczeniu? To byłoby piękne połączenie historii i współczesności – przestrzeń, w której mieszkańcy będą odpoczywać, słuchać koncertów, a jednocześnie spacerować po fragmencie miasta z duszą.
Mieszkańcy chętnie wracają wspomnieniami do czasów, gdy ulice Siedlec brukowane były kamieniem, a centrum miasta miało niepowtarzalny klimat. Wystawa plenerowa przygotowana przez muzeum, ukazująca archiwalne fotografie autorstwa Adolfa Ganiewskiego, pozwala spojrzeć w przeszłość. Na zdjęciach sprzed 1915 roku można dostrzec bruk – typowy dla początku XX wieku – ukazujący m.in. budynek poczty, bramę-dzwonnicę oraz kościół św. Stanisława. Co ciekawe, widoczny na nich bruk nie jest tożsamy z odkrytą ostatnio kostką granitową – ta jest młodsza i najprawdopodobniej została ułożona w okresie międzywojennym lub tuż po wojnie. – Myślę, że spróbujemy to dokładnie ustalić na podstawie archiwalnych fotografii w muzeum. Ale już teraz wiadomo, że to dobrze zachowany materiał, który warto wykorzystać z myślą o mieszkańcach – dodaje Hhyckowska. – Bardzo się cieszę, że nie zostanie zapomniany.
Choć bruk nie pozostanie na swoim pierwotnym miejscu, jego odkrycie poruszyło lokalną społeczność i dało nadzieję na to, że Siedlce zaczną coraz odważniej czerpać z własnej tożsamości. Może niebawem, podczas spaceru w nowym parku czy przy amfiteatrze, mieszkańcy będą stąpać po tej samej kostce, po której chodzili ich dziadkowie. A historia – choć nie zawsze widoczna gołym okiem – zyska drugie życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak wyglądała jeszcze w latach 70. cała Warszawska, później gen. Świerczewskiego, następnie Piłsudskiego.
Ostatnia szansa, żeby zrobić ulicę Piładskiegi jako promenadę bez ruchu samochodowego, przynajmniej do Banku Strusa.
Kilińskiego
Wszystko pięknie tylko dlaczego droga została w tym miejscu zwężona? W dobie coraz większych aut robi się zwężenie pod furmanki? Kto to zatwierdził? Brak słów
Taka kostka była na prawie całej długości do Warszawy, a dokładniej od Terespols
Do TERESPOLA BYLA SZOSA BETONOWA .
Odkrywa się coś, o czego obecności w danym miejscu się nie wiedziało. A o tej kostce widziały tysiące ciut starszych siedlczan.
Dziwnie się nazywasz i pewnie nie jesteś z Polski a tym bardziej nie pochodzisz z Siedlec. Dlatego nie masz żadnej wiedzy w temacie dawnej kostki brukowej a Twój wpis nic nie wnosi do dyskusji.
Pamiętam ją jak wielu moich rówieśników. Ruch był wtedy mały, samochodów jak na lekarstwo a w centrum stały dumnie konne dorożki na postoju. Taksówki tez oczywiście były. Ta kostka w dni deszczowe była bardzo śliska. Widzę oczyma małego chłopaka z przed lat jak na niej w taki właśnie mokry dzień przewrócił się koń ciągnący wyładowany węglem wóz.
Ta kostka była położona do samej Warszawy. A na wschód w stronę Brześcia były płyty betonowe jak na niemieckich autostradach.Pilsudskiego było przed wojna na szerokość tej kostki.Po wojnie ulice poszerzono i z braku kostki użyto bruku.Tyle w temacie.
Kostka granitowa była od Siedlec do Mińska od Mińska do Warszawy była Kostka bazaltowa i ta była bardzo słodka jak jechałeś motocyklem po deszczu to najlepiej było poboczem Stary siedlczanin
Od czego są pracownicy archiwum siedleckiego.To jest historia stosunkowo nowa.Na pewno są jakieś dokumenty z okresu powojennego z firm które tego typu pracę zlecały i wykonywały.Sa jakieś faktury,kosztorysy.Tylko trzeba ruszyć szanowna i szukać ,a nie tylko liczyć ,że ktoś to pamięta.Dziwie się panu konserwatorowi,że on tylko pamięta z dzieciństwa.On takie rzeczy powinien wiedzieć i mieć na to dokumenty ,od tego jest zatrudniony.
Zwróccie Państwo uwagę jak ta kostka była układana.Półkoliście,a nie jak teraz w jednym szeregu.I my się dziwimy ,że ta obecna wypada i nie trzyma się jezdni.Do wszystkiego potrzeba fachowców z głową .Tak układali kostkę Rzymianie i w wielu miejscach jeszcze leży w nie naruszonym stanie.
No i wtym roku remont się nie skończy archeolodzy będą szukać pożydowskiego złota
Pamięć ludzka zwodnicza ale ja miałem przekonanie, ze na Piłsudskiego , ówczesnego Świerczewskiego była kostka bazaltowa. Ciemna, gładka. Może na fragmentach? A co do ul Warszawskiej od wiaduktu w stronę Igań pamiętam kocie łby i rowy porosłe trawą . Podobnie obecna ul. Sokołowska, kocie łby. Brzeska natomiast zawsze w mojej pamięci zniszczona, powierzchnia chyba z betonu, dylatacje, fragmenty asfaltu. To taka pamięć z przełomu lat 60-tych 70 tych.
NIc nowego, jeżdziłam po tej kostce do Warszawy. Była bardzo śliska po deszczu. Przez Mińsk Mazowiecki była tak ułożona ale czarna.
To zostawcie, po co nowa ulica – skoro stara przetrwała tyle lat, to jeszcze drugie tyle pociągnie
Za tydzień odkryją fundamenty Atlantydy i zamkną wszystko do odwołania.
Miasto idzie na łatwiznę i z pięknego miejsca robi betonowo - asfaltową pustynię ! Przecież można zdjąć bruk i ułożyć na nowo na dobrej podbudowie, chociaż we fragmencie. Nie rozumiem. Kto podejmuje takie beznadziejne decyzje w Urzędzie. Widzę, że liczy się tylko równo ułożona kostka betonowa, krawężniki i asfalt. A gdzie piękne otoczenie, gdzie zieleń??? Gdzie nowe zadrzewienia ???
Gdzieś czytałem, że pierwszy asfalt w Siedlcach położono w 1967 r.
na ul Kilińskiego to było wydarzenie a na ul Świerczewskiego była kostka bazaltowa /na odcinku Urzędu Miasta obecne Starostwo/
A 1811 to czasem nie Księstwo Warszawskie
Księstwo Warszawsie było od Kongresu Wiedeńskiego w 1815 roku.
Przepraszam, pomyliłem się. Po Kongresie Wiedeńskim było to Królestwo Polskie. Masz rację
no cudów nie ma, kiedyś tak wszędzie było, nawet do tej pory mamy pozostałości historii na ulicy kolejowej koło Bohemy ulicę z kamieni tzw. "kocie łby" i to już się tam chyba nigdy nie zmieni :D
Pięknie komponuje się ten bruk z dawną zabudową
Też uważam że można a nawet trzeba zrobić w tym miejscu piękną starówkę z fragmentowanymi brukowanymi ulicami połączonymi dalej z asfaltem. Aż się prosi!
Skoro komuniści zalali to asfaltem to niby co możemy zrobić? Zalejmy to asfaltem, no bo przecież nie jesteśmy komuchami. Czy nie?
Taka kostka była też położona na części ulicy Piaski Zamiejskie od strony Strzały, gdy po wykonaniu kanalizacji Kudelski zdecydował, że na razie nie będzie asfaltu. Nie wiem skąd tę kostkę zwożono, ale gdy wreszcie w 2009 r robiono asfalt została zdjęta i "działacze" pilnowali, żeby nikt jej nie zabrał. Gdzie trafiła i kto na niej zarobił - ludzie dobrze wiedzą.
Powinien powstać deptak, na którym zostanie położony ten bruk. Szkoda że nie ma w mieście klasycznego rynku starego miasta jak w innych miastach.
A może ktoś wie czym jest wystający fragment muru z czerwonej cegły odkryty w wykopie przy internacie Prusa na ul Floriańskiej
Noo bardzo dobrze zadane pytanie. Tez sie zastanawiam co to jest. Moze jakis stary kanal sciekowy, bo takowe pare lat temu zostaly odsloniete na skrzyzowaniu 3-go maja Florianska przy poprzednim remoncie
Ostatnia szansa, żeby zrobić ulicę Piładskiegi jako promenadę bez ruchu samochodowego, przynajmniej do Banku Strusa.
Siedlce to miasto betonu, popękanego asfaltu i deweloperów. O historię i spójność wyglądu tego miasta nikt nie dba.
.. że miasta nie stać na granitowe krawężniki przy okazji tego remontu. Paskudny beton w najładniejszym obszarze miasta. Ewidentnie prowincja.
Mogliby tą kostkę ułożyć na rondzie Janowska bo tam co chwilę jakieś wyskakują na asfalt. Kiedyś potrafili zrobić coś porządnie a dziś asfalt pęka po kilku miesiącach od ułożenia np. Starowiejska).
Zostawić tą kostkę,będzie jak starówka
Niedługo odkryją gierkowską płytę chodnikową. Sokołowska zostanie wpisana do rejestru zabytków.
Też uważam, ze pomiędzy Kościołem a poczta powinien być pozostawiony ten bruk, odbudować bramę z dzwonnica ale w formie przejazdu dla osobówki... ja wiem, ze krzyk bylby ze auta, korki ale tych zabytkowych miejsc jest mało a zrobienie takiej strefy Ratusz, Kościół i poczta w takiej kostce byłoby bardzo efektowne historycznie... Może nawet ulice Kościuszki do Pałacu Oginskich z tego bruku
nawet jakby była ze złota, to ze WSI nie zrobi miasta, a Piłsudskiego przewężyć jeszcze bardziej, bo WSI nie wiedzą jak jeździć gdy jest więcej pasów.
Ja pamiętam,że w latach 90. poprzedniego wieku,jak mieszkałam na Pomorzu zachodnim jako mała dziewczynka do 5 lat,to jechałam właśnie takimi drogami z pokrytym brukuem,jak na piłsudskiego w Siedlcach sprzed dwóch miesięcy,co odkryto właśnie
Tak wyglądała jeszcze w latach 70. cała Warszawska, później gen. Świerczewskiego, następnie Piłsudskiego.
Ostatnia szansa, żeby zrobić ulicę Piładskiegi jako promenadę bez ruchu samochodowego, przynajmniej do Banku Strusa.
Kilińskiego