- W Mrozach na mrozy nikt nie narzeka. Musimy trzymać fason - mówi burmistrz Dariusz Jaszczuk
Gdy tylko w prognozach pogody pojawiają się hasła „idą mrozy” albo „czekają nas mrozy”, słowo to błyskawicznie trafia na czołówki wyszukiwań w internecie. A wraz z nim - nazwa miasta Mrozy. Od lat miejscowość ta przyciąga uwagę mediów przy każdej większej anomalii pogodowej. Dziennikarze pytają, jak jest „w Mrozach podczas mrozów” i jak mieszkańcy radzą sobie z upałami latem.
Wielokrotnie do Mrozów przyjeżdżały ekipy telewizyjne i reporterzy z całego kraju. Zdarzało się nawet, że prognozy pogody nadawano stąd na żywo - tylko dlatego, że nazwa miejscowości idealnie pasowała do zimowej aury.
Mieszkańcy zgodnie przyznają, że w Mrozach rzeczywiście bywa chłodniej niż w okolicy. Zimą różnica temperatur w porównaniu z Mińskiem Mazowieckim potrafi sięgać kilku stopni na minusie.
Największe mrozy sprzed lat dobrze pamięta burmistrz Dariusz Jaszczuk. Jak wspomina, zdarzały się zimy, gdy termometry pokazywały nawet minus trzydzieści osiem stopni. - Ale w Mrozach na mrozy nikt nie narzeka. Musimy trzymać fason - dodaje z uśmiechem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze