Poszukiwany listem gończym były polityk PiS Marek G. został zatrzymany. Usłyszał prokuratorskie zarzuty i przebywa w areszcie.
Były przewodniczący łosickiej rady powiatu i były szef łosickich struktur PiS został zatrzymany 7 lutego w Warszawie. Dopiero dziś (20 lutego) został przesłuchany przez prokuraturę. Prokurator przedstawił Markowi G. zarzut taki sam, jaki usłyszeli wcześniej jego żona Małgorzata G. i szwagier polityka Dawid Sz.
- Działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu. Mieli świadomość sytuacji finansowej firm „Agro-Skup” oraz „Agriteam”, ale kupowali różnego rodzaju produkty rolne i inne towary, choć nie mieli pieniędzy na regulowanie zobowiązań. Tym postępowaniem doprowadzili liczne podmioty i osoby fizyczne do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę prawie 6,4 mln zł – wyjaśnia Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Małgorzata G., Dawid Sz. i Marek G. mieli skupować zboże (nie płacąc za nie) od lipca 2022 r. do połowy czerwca 2023 r., choć już od kwietnia 2023 siedlecka Prokuratura Rejonowa prowadziła śledztwo w sprawie oszustw. Zboże i inne towary były skupywane nie tylko od rolników z Łosic, ale także z wielu miejscowości w Polsce. Marek G. miał też sprowadzić w 2022 r. do Polski ponad 500 ton ukraińskiego rzepaku. Rolnicy z Ukrainy nie dostali zapłaty – ponad 1,6 mln zł.
Jak twierdzi prokuratura cała trójka: Marek G., jego żona i szwagier działała wspólnie i w porozumieniu oraz w ramach ustalonego podziału ról.
Małgorzata G. i Dawida Sz. zostali tymczasowo aresztowani pod koniec listopada. Usłyszeli zarzuty, ale nie przyznawali się do winy.
- Sąd zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Czas trwania tymczasowego aresztowania wobec tych podejrzanych, na wniosek prokuratora, 14 lutego został przedłużony postanowieniem sądu do 18 maja - informuje Krystyna Gołąbek.
Marek G. ukrywał się. Był poszukiwany listem gończym. Po zatrzymaniu 7 lutego w Warszawie trafił do aresztu. I tak jak dwoje pozostałych podejrzanych w tej sprawie, pozostanie w areszcie. Nie przyznaje się do winy.
- W prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach śledztwie liczba pokrzywdzonych osób fizycznych i podmiotów gospodarczych wynosi obecnie ponad 120, przy czym nie jest to katalog zamknięty – podkreśla Krystyna Gołąbek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze