„Świętość nie czyni cię mniej ludzkim, ponieważ jest spotkaniem twojej słabości z siłą łaski” – przypomina papież Franciszek w adhortacji Gaudete et exsultate. Te słowa staną się inspiracją dla uczestników VI Siedleckiego Marszu Świętych, który przejdzie ulicami miasta w najbliższy piątek, 31 października.
Marsz rozpocznie się Mszą świętą o godz. 18:00 w kościele pw. Bożego Ciała. Po Eucharystii zaprezentowane zostaną relikwie świętych i błogosławionych, a następnie uczestnicy w uroczystym korowodzie przejdą na Cmentarz Centralny.
Tegoroczne wydarzenie ma przypomnieć, że świętość nie jest zarezerwowana dla nielicznych. W centrum uwagi znajdą się postaci takie jak Carlo Acutis, Joanna Beretta Molla, Męczennicy Podlascy oraz św. Rita z Cascii – ludzie, którzy w codzienności pozostali wierni Ewangelii i pozwolili, by Bóg okazał w nich swoją moc.
- Świętość może wydawać się czymś odległym i nieosiągalnym. Ale przecież świętymi zostają ludzie – tacy jak my. Ludzie, którzy w codzienności pozostali wierni Ewangelii i dali się prowadzić łasce – podkreśla Alicja Kościesza rzecznik prasowa Fundacji Nieprzeciętni.
Marsz Świętych w Siedlcach organizowany jest już po raz szósty. Jego celem jest zachęta do refleksji nad codzienną świętością oraz pokazanie, że na drodze wiary każdy może odnaleźć swoje miejsce i swoje powołanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień Wszystkich Świętych jest 1 listopada. Wtedy odbywają się procesje, nabożeństwa itd Ten "marsz" w przeddzień święta to małpowanie, a raczej usprawiedliwianie Hallowwen, to jest coś co wskazuje, że tego dnia faktycznie trzeba coś nietypowego robić. Ten pomysł nie odciągnie dzieciaków od dyń i innych głupot - wręcz przeciwnie.
Taki marsz daje jednak wybor dzieciakom i rodzicom- jak chcesz juz isc to idziesz albo zgodnie z wiara i tradycja albo zgodnie z jakims halloween...cale to halloween to jest wlasnie malpowanie durnych, konsumpcyjnych pseudo swiat z ameryki ktore tak chelpia amerykanie...nie ma to nic wspolnego z zabawa dla dzieci- to ma na celu zakupy kolejnych gadzetow w sklepie do przebrania i odciagniecie dzieci od kosciola..ciekawe czy jakby temu dziecku zmarl ktos bliski to tez by brykal ochoczo w kostiumie kosciotrupa i cieszyl sie z niewiadomo czego...slabe to jest, moze dla amerykanow dobre, ale polacy sa ponoc inteligentni...
Ale taką samą głupotą jest wiara w inny wytwór amerykańskiej popkultury - św. Mikołaja w czerwonym stroju z białą brodą, poruszającego się przy pomocy latających reniferów... W czym tego typu naleciałość z USA jest lepsza od innej pod postacią dyni? Ilu z was utwierdzało swoje kaszojady w przekonaniu, że jak będą grzeczne to wejdzie do nich przez komin gruby dziad z workiem prezentów? Niech pierwszy rzuci dynią ten kto tak nie mówił albo nie słyszał. Trochę kosekwencji.
Sprawdź sobie ile dzieci ginie bezpowrotnie w czasie helowłin.
a czy w ten wieczór dzieci MUSZĄ gdzieś iść? Czym różni się ten wieczór od innych - moim zdaniem niczym. Jakieś pogańskie zwyczaje przeniesione w obecne czasy - i tworzenie alternatywy dla tych zwyczajów i wierzeń. Po co? Może lepiej wytłumaczyć młodym, że hallowwen to głupota zamiast tworzyć jakieś namiastki tego zwyczaju. Właśnie przez takie inicjatywy hallowwen jeszcze bardziej staje się popularny.
1. Rodzice (i dziadkowie) w Polsce odpuścili wychowanie dzieci dopuszczając do ugruntowania bzdurnego i szkodliwego "świętowania halołinu". 2. Kościół przez wiele lat nie reagował co pozwoliło temu pomysłowi upadającej kultury rozepchać się i powoli usuwać w cień wśród dzieci i młodzieży Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny (znaczenie tego święta marginalizował już komuna). Piękna polska tradycja zaczęła przegrywać w kontakcie z medialnym naciskiem i pajacowaniem. 3. Obecne działania to kontrofensywa kościoła i szansa dla mądrzejszych rodziców aby wycofać dzieci z "halołinu". Dalsze oddawanie pola nie ma sensu. PS Święty Mikołaj to postać historyczna święty zarówno kościoła katolickiego a także jeden z najważniejszych świętych prawosławia. Jeszcze za komuny podarki (wtedy na ogół skromne w dzisiejszej skali) przynosiła postać ubrana jak biskup. Tu już chyba kościół odpuścił i akceptuje tego czerwonego (nota bene) krasnala i jego renifery. Jest jeszcze wersja rosyjsko-białoruska (kiedyś Dzied Maroz). Warto podjąć walkę o przywrócenie św. Mikołaja biskupa.
W tym przypadku lekarz już nie pomoże,a mamy dużo takich przypadków jak Głodek itp,itd.Medycyna już jest bezradna
No tak siedlecki mikolaju masz racje gdyby nie fakt ze ten sw.mikolaj mial jakis sens i cel- "badz grzeczny to dostaniesz prezent od mikolaja"- moze to troche naiwne i prymitywne ale jednak ma prowadzic do dobrych rzeczy, postaw, zachowan...czesto male dzieci trzeba w czyms troche oszukac zeby zaszczepic jakies dobre nawyki...a jaki sens ma halloween? Co to przynosi pozytywnego? Wg mnie nic, dorosli moga sie "bawic" w takie rzeczy bo powiedzmy ze znaja prawde i potrafia rozroznic dobro od zla, ale dzieci to inna "dynia"...
Wrócił Tusk i powraca glodek
Lekarz nie pomoże, bo kasy brak w budżecie służby zdrowia.
cieszmy się że są organizowane takie przedsięwzięcia bo jak dalej tfusk będzie rządziła z lewakami to będą marsze islamu z nożami
Drogie dziecko. Kiedy dziadek dyktuje, to też zwracaj uwagę na błędy.
lgbtg+tfusk to błąd i lewackie ideologię na naprawę świata po zgniłych owocach można ich poznać
@niezalogowany Czytaj ze zrozumieniem- napisalem "jak chcesz juz isc..." pewnie ze to chodzenie jest niepotrzebne, ale masz ewentualnie wybor na co pojsc...ja chodzilem i chodze ale 1 listopada...
Ten Marsz poza wartością duchową (modlitwa, wiedza o świętych) ma także wartość społeczną (chyba każdy człowiek ma pragnienie bycia częścią grupy) i fizyczną (ruch, a nie siedzenie przy komputerze). Być może powstał jako alternatywa do Halloween (pochodzącego od kultury celtyckiej, Celtowie wierzyli w życie po śmierci), ale to dobrze, bo przynajmniej dzieci nie zjedzą tyle cukru. ;-)
Jestem z okolic,i nie przyjdę bo nie mam czym
Dzień Wszystkich Świętych jest 1 listopada. Wtedy odbywają się procesje, nabożeństwa itd Ten "marsz" w przeddzień święta to małpowanie, a raczej usprawiedliwianie Hallowwen, to jest coś co wskazuje, że tego dnia faktycznie trzeba coś nietypowego robić. Ten pomysł nie odciągnie dzieciaków od dyń i innych głupot - wręcz przeciwnie.
Taki marsz daje jednak wybor dzieciakom i rodzicom- jak chcesz juz isc to idziesz albo zgodnie z wiara i tradycja albo zgodnie z jakims halloween...cale to halloween to jest wlasnie malpowanie durnych, konsumpcyjnych pseudo swiat z ameryki ktore tak chelpia amerykanie...nie ma to nic wspolnego z zabawa dla dzieci- to ma na celu zakupy kolejnych gadzetow w sklepie do przebrania i odciagniecie dzieci od kosciola..ciekawe czy jakby temu dziecku zmarl ktos bliski to tez by brykal ochoczo w kostiumie kosciotrupa i cieszyl sie z niewiadomo czego...slabe to jest, moze dla amerykanow dobre, ale polacy sa ponoc inteligentni...
Ale taką samą głupotą jest wiara w inny wytwór amerykańskiej popkultury - św. Mikołaja w czerwonym stroju z białą brodą, poruszającego się przy pomocy latających reniferów... W czym tego typu naleciałość z USA jest lepsza od innej pod postacią dyni? Ilu z was utwierdzało swoje kaszojady w przekonaniu, że jak będą grzeczne to wejdzie do nich przez komin gruby dziad z workiem prezentów? Niech pierwszy rzuci dynią ten kto tak nie mówił albo nie słyszał. Trochę kosekwencji.