Reklama

Mlode orly

27/10/2004 00:00
Bracia Zakrzewscy Statuetka srebrnego orla, nagroda w prestizowym konkursie Mazowiecka Firma roku 2003, która firma braci Dariusza i Janusza Zakrzewskich z Kosowa Lackiego otrzymala na poczatku pazdziernika, stoi w sali konferencyjnej, gdzie wlasciciele zwykli przyjmowac gosci i kontrahentów. Jest najwyzsza, ale nie jedyna, nagroda sposród dotad otrzymanych przez te mloda, dynamicznie rozwijajaca sie firme. Zaklady Miesne „Zakrzewscy” oferuja do sprzedazy hurtowej póltusze wieprzowe i cwierci wolowe. Sieciom supermarketów sa znane jako dostawca miesa drobnego, elementów wieprzowych i wolowych, podrobów. Zaklad posiada nowoczesna ubojnie, chlodnie, oczyszczalnie scieków, tabor samochodowy i... opinie solidnego partnera. – Konkurencja na rynku miesnym jest ogromna. Staramy sie wygrywac cena i jakoscia towaru – mówi starszy z braci, Dariusz Zakrzewski. Podstawa ich sukcesu – jak sami przyznaja - jest doswiadczenie w branzy miesnej, odwaga w podejmowaniu ryzykownych decyzji i pracowitosc. Choc Janusz ma zaledwie 31 lat, zas Dariusz jest tylko o piec lat starszy, bracia Zakrzewscy zajmuja sie handlem miesem od kilkunastu lat. - Po smierci ojca wczesnie musielismy stanac na wlasnych nogach i wziac za siebie odpowiedzialnosc. Na poczatku lat 90. zaadaptowalismy na ubojnie budynek gospodarczy w rodzinnych Rytelach Wszolkach. Zainteresowanie dobrym miesem pochodzacym z rejonu nadbuzanskiego bylo wieksze niz nasze ówczesne mozliwosci ubojowe. Mieso od braci Zakrzewskich trafialo nie tylko do odbiorców z Mazowsza, ale takze na Slask, do Wielkopolski i Malopolski. Z uwagi na powiekszajace sie grono odbiorców i dbalosc o dobra jakosc miesa podjelismy decyzje o budowie nowoczesnego, odpowiadajacego najwyzszym wymogom, zakladu ubojowego - opowiada o poczatkach starszy z braci. Z uwagi na to, ze Rytele Wszolki leza na terenie Nadbuzanskiego Parku Krajobrazowego, Zakrzewscy zlokalizowali nowy zaklad w Kosowie Lackim, przy ul. Wiejskiej, opodal Spóldzielni Mleczarskiej w Kosowie Lackim. Minelo zaledwie 10 miesiecy od uzyskania pozwolenia na budowe do zakonczenia inwestycji, która wiazala sie takze z doprowadzeniem kolektora sanitarnego i wykonaniem oczyszczalni scieków. - Bylismy w domach goscmi, ale udalo sie dotrzymac terminów, które sobie narzucilismy. Spotykamy sie z reakcjami, ze to graniczylo z cudem. My zas odpowiadamy, ze wymagalo tylko duzo pracy i zaangazowania... – mówi Dariusz Zakrzewski. W stolicy, podczas wreczania nagród, Janusz i Dariusz Zakrzewsy byli jednymi z mlodych przedsiebiorców z nadbuzanskiego Podlasia. W rodzinnym Kosowie Lackim, czy pobliskim Sokolowie Podlaskim, sa spektakularnym przykladem sukcesu. Towarzyszy im duze uznanie i podziw. Ceni sie ich za pracowitosc, sile charakteru i tegie glowy do interesów. Wedlug Dariusza i Janusza Zakrzewskich sukces, jaki osiagneli, moze byc udzialem wielu. - Trzeba tylko naprawde chciec i pracowac.... – mówi Dariusz Zakrzewski, dyskretnie poprawiajac krawat. Dobrze pamieta jednak lata, gdy wstawal w srodku nocy i jechal w trase po tuczniki... Obecne zaangazowanie braci Zakrzewskich w dzialalnosc firmy jest inne, ale wcale nie mniejsze. - Jestesmy dyspozycyjni dla naszych kontrahentów przez 24 godz. na dobe, dzieki czemu firma jest elastyczna, dynamiczna i poszerza grono odbiorców. Obecnie okolo 40 proc. produkcji z Zakladu Miesnego „Zakrzewscy” trafia na eksport. Miesiecznie przez ubojnie przechodzi okolo 12 tys. swin i 2 tys. bydla. Wiekszosc zwierzat pochodzi z gospodarstw, które podpisaly z bracmi Zakrzewskimi umowy kontraktacyjne. Firma skupuje tuczniki i bydlo takze w innych regionach kraju – w województwie wielkopolskim i kujawsko-pomorskim. Zaklad dal zatrudnienie okolo 100 osobom. Jednak sklad zalogi ustabilizowal sie dopiero po ponad pól roku, gdyz mimo bezrobocia i biedy w rejonie sokolowskim o solidnych, dobrych pracowników - jak przyznaja D. i J. Zakrzewscy - wcale nie bylo latwo. Wlasciciele postawili przede wszystkim na mlodych ludzi i dobrych fachowców. Na stanowisku dyrektora zakladu pracuje Pawel Okrzeja, zas specjalista w sprawach handlu i higieny jest Iwona Lesiuk. Oboje chwala sobie prace u Zakrzewskich, utozsamiaja sie z firma i dobrze jej wróza. Wedlug nich atutem firmy jest szybkosc decyzyjna i dynamizm dzialan wlascicieli. Z grona kadry kierowniczej najdluzej z firma zwiazana jest Alina Lewandowska, ksiegowa. Dariusz i Janusz naleza do mezczyzn, którzy dobrze sie czuja w biznesie, lubia dreszcz napiecia przy podejmowaniu decyzji i nowe wyzwania. Naleza tez do ludzi, którzy nie stoja w miejscu. - Prowadzenie i rozwój firmy to dla nas przyjemnosc. W tym sie spelniamy – mówi Dariusz, patrzac przez okno gabinetu. Rozciaga sie za nim wielka przestrzen. Do Spólki Jawnej „Zakrzewscy” nalezy ponad 40 ha gruntu, z czego jedynie trzy sa zajete obecnie pod Zaklady Miesne. Trudno wiec nie zapytac o plany. - Niech pozostana one nasza tajemnica – ucina starszy brat i mimowolnie znów patrzy na przestrzen za oknem. W poprzednim wydaniu „Tygodnika”, podczas prezentacji laureatów konkursu Mazowiecka Firma Roku zostala pominieta Korporacja Papiernicza „Interdruk” z Garwolina, której wlascicielem jest Dariusz Rekawek. Firma ta otrzymala wyróznienie w kategorii poligrafia, reklama i public relations.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości