Powrót na pierwszoligowe boiska po przerwie zimowej nie był udany dla Pogoni Siedlce.
Podopieczni trenera Adama Noconia zmierzyli się na wyjeździe z Odrą Opole, czyli zespołem, z którym Pogoń Siedlce regularnie przegrywa. Niestety, gospodarze pokazali, że mają patent na biało-niebieskich.
Pierwsza połowa była tragiczna w wykonaniu Siedlczan. Pogoń nawet rzadko znajdowała się przy piłce, nie mówiąc już o stwarzaniu jakiegokolwiek zagrożenia pod bramką Odry. Co innego gospodarze, którzy raz za razem szarżowali na bramkę Jakuba Lemanowicza.
Napór Odry opłacił się w 12. minucie. Gola na 1:0 zdobył głową Jiri Piroh po znakomitej centrze z rzutu wolnego, jaką zaserwował mu Damian Tront.
Po objęciu prowadzenia Odrą dalej prowadziła grę. Dopiero w samej końcówce I połowy do głosu doszli goście. Za późno, żeby cokolwiek zmienić przed przerwą.
Po zmianie stron zobaczyliśmy znacznie lepszą Pogoń. Biało-niebiescy szukali okazji do wyrównania. Najbliższy był Miłosz Drąg, który trafił w poprzeczkę.
Pogoń napierała, ale nie potrafiła sfinalizować stwarzanego zagrożenia. W końcówce spotkania Odrą mogła strzelić gola na 2:0, ale z sytuacji sam na sam zwycięsko wyszedł Lemanowicz. Ostatecznie bramek już nie zobaczyliśmy. Tym samym Pogoń zaliczyła słabe wejście w rundę wiosenną.
Odra Opole – Pogoń Siedlce 1:0 (1:0).
Bramka: Jiri Piroch 12.
Odra: 31. Adam Wójcik – 7. Mato Miloš, 52. Cassio (56, 26. Filip Kendzia), 3. Jiri Piroch, 6. Jakub Pochcioł, 14. Tomáš Přikryl – 13. Adrian Purzycki, 16. Adrian Liber, 20. Damian Tront (75, 70. Szymon Kobusiński), 99. Olivier Sukiennicki (89, 8. Lucas Ramos) – 32. Michał Feliks.
Pogoń: 57. Jakub Lemanowicz – 4. Przemysław Misiak, 3. Bartosz Dembek, 26. Michał Kołodziejski, 14. Damian Jakubik – 11. Maciej Famulak, 31. Ernest Dzięcioł (83, 16. Bartłomiej Poczobut), 10. Miłosz Drąg, 7. Damian Szuprytowski (72, 39. Maciej Rosołek), 95. Nikodem Zielonka (61, 27. Jakub Zbróg) – 13. Karol Podliński (83, 56. Cezary Demianiuk).
W piątek 13 lutego o godz. 21 Pogoń podejmie Ruch Chorzów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzecią porażka i 9 pkt uciekło obrona od pierwszej minuty to taktyka trenera. Gdzie są ci napastnicy pozyskani? Kiedy mecz dobiega końca trener zmienia zawodników. Może czas zmienić trenera? To co pokazują siedleccy piłkarze to kompromitacja. Widac modły nie pomagają słabym. Dlatego bez ataków i celnych podań oraz wypracowanych pozycji strzelecki h nie osiąga się sukcesów. Dlatego może zmiana trenera z byłego bohatera, który nie potrafi zmienić drużyny w atakująca dążącą do zwycięstwa nie przynosi chwały trenerowi. To trener odpowiada za wyniki. Wyniki marne to tre er do odstawki czas się skonczyl i szczęście opuściło panie trenerze.
Meczu nie wygra się licząc na błąd przeciwnika w polu karnym. Takie sytuacje powinni tworzyć zawodnicy Pogoni. Ale jak na ławie siedzą zawodnicy lepsi od tych co wystawia trener to trudno wygrać mecz. Trener widać nie ma pojęcia o grze ofensywnej. Obrona od pierwszych minut to pewna przegrana. Obecnie runda wiosenna to trzy porażki i tylko 1.16 pkt za mecz. Czy zarząd nie widzi jak grają zawodnicy pod dyktando tego trenera? Czy nie ma trenera, który postawi na młodych ofensywnych zawodników. Obecny chyba nie wie co to gra ofensywna niech weźmie lekcje od trenera z Grodziska Mazowieckiego. Dość kompromitacji w grze Siedleckiej drużyny czas na zmiane trenera , aby nie było za późno. Pogon stacza się na dno pod wodzą tego byłego bohatera.
Widziałem 95% meczów Pogoni w tym sezonie 25/26. I 80% meczów z tej liczby Pogoń grała taką samą taktyką i ustawieniem formacji. Do tego bardzo defensywnie, choć ci pomocnicy defensywni są marnej jakości z wyjątkiem Miłosza Drąga. Dobór zawodników na pozycje ofensywne jest dostateczny, bo jeśli chodzi o skrzydła to dobór jest w porządku z tego co mamy, ale środek pola czy atak to fatalne wybory naszego coach'a. W ogóle nie ufam kołczom, którzy przywiązują się do zawodników mimo, że ci grą przez wiele meczów nietrafnie i pokazują, że na zadane im w formacji pozycje nie nadają się. Więcej rotacji trenerze. I odwagi. Szuprytowski byłby bardzo dobrym pomocnikiem bezpośrednio obok i nieco z przodu przed Drągiem zamiast Dzięcioła. Szuprytowski dużo widzi i całkiem dobrze podaje na wybieg, antycypuje. Ale do wykończenia się nie nadaje, bo widać u niego brak pewności siebie we wzięciu odpowiedzialności i oddaniu strzału. Kilkanaście akcji widziałem w tym sezonie, ze Szuprytowski ma możliwość oddania czystego strzału w światło bramki ale zamiast to robić szuka innego zawodnika do podania, i nie tylko w kilku sytuacjach nie mogłem się zdecydować w opinii czy to przez błędny timing akcji czy przez obawę odpowiedzialności wzięcia akcji kończącej na siebie? Podliński sprawdził się w ataku w 10%, zasadniczo w przyjęciu na klatkę długich piłek i utrzymaniu się i odegraniu do tyłu do pomocników przy podejściu z akcją do przodu, ale innych atutów nie ma. Po co go trzymać w I składzie? Niech wchodzi na zmiany. Formacja obrony jest ogromnym atutem, Dembek to najlepszy moim zdaniem zawodnik. Flis też dobry bo strzela, ale Dembek lepszy bo to monolit w obronie; prawie nie popełnia błędów a Flis je już popełnia w obronie. Cały czas mówię, że skład ma potencjał niewykorzystany, grałbym formacją 4-1-4-1. Druga czwórka: dwóch skrzydłowych i dwóch ofensywnych pomocników w środku, np. Szuprytowski, Rybak, Demianiuk albo Rosołek. Na szpicy - aby nie Podliński.
Widziałem 95% meczów Pogoni w tym sezonie 25/26. I 80% meczów z tej liczby Pogoń grała taką samą taktyką i ustawieniem formacji. Do tego bardzo defensywnie, choć ci pomocnicy defensywni są marnej jakości z wyjątkiem Miłosza Drąga. Dobór zawodników na pozycje ofensywne jest dostateczny, bo jeśli chodzi o skrzydła to dobór jest w porządku z tego co mamy, ale środek pola czy atak to fatalne wybory naszego coach'a. W ogóle nie ufam kołczom, którzy przywiązują się do zawodników mimo, że ci grą przez wiele meczów nietrafnie i pokazują, że na zadane im w formacji pozycje nie nadają się. Więcej rotacji trenerze. I odwagi. Szuprytowski byłby bardzo dobrym pomocnikiem bezpośrednio obok i nieco z przodu przed Drągiem zamiast Dzięcioła. Szuprytowski dużo widzi i całkiem dobrze podaje na wybieg, antycypuje. Ale do wykończenia się nie nadaje, bo widać u niego brak pewności siebie we wzięciu odpowiedzialności i oddaniu strzału. Kilkanaście akcji widziałem w tym sezonie, ze Szuprytowski ma możliwość oddania czystego strzału w światło bramki ale zamiast to robić szuka innego zawodnika do podania, i tylko w kilku sytuacjach nie mogłem się zdecydować w opinii czy to przez błędny timing akcji czy przez obawę odpowiedzialności wzięcia akcji kończącej na siebie? Podliński sprawdził się w ataku w 10%, zasadniczo w przyjęciu na klatkę długich piłek i utrzymaniu się i odegraniu do tyłu do pomocników przy podejściu z akcją do przodu, ale innych atutów nie ma. Po co go trzymać w I składzie? Niech wchodzi na zmiany. Formacja obrony jest ogromnym atutem, Dembek to najlepszy moim zdaniem zawodnik. Flis też dobry bo strzela, ale Dembek lepszy bo to monolit w obronie; prawie nie popełnia błędów a Flis je już popełnia w obronie. Cały czas mówię, że skład ma potencjał niewykorzystany, grałbym formacją 4-1-4-1. Druga czwórka: dwóch skrzydłowych i dwóch ofensywnych pomocników w środku, np. Szuprytowski, Rybak, Demianiuk albo Rosołek. Na szpicy - aby nie Podliński.
Trzecią porażka i 9 pkt uciekło obrona od pierwszej minuty to taktyka trenera. Gdzie są ci napastnicy pozyskani? Kiedy mecz dobiega końca trener zmienia zawodników. Może czas zmienić trenera? To co pokazują siedleccy piłkarze to kompromitacja. Widac modły nie pomagają słabym. Dlatego bez ataków i celnych podań oraz wypracowanych pozycji strzelecki h nie osiąga się sukcesów. Dlatego może zmiana trenera z byłego bohatera, który nie potrafi zmienić drużyny w atakująca dążącą do zwycięstwa nie przynosi chwały trenerowi. To trener odpowiada za wyniki. Wyniki marne to tre er do odstawki czas się skonczyl i szczęście opuściło panie trenerze.
Meczu nie wygra się licząc na błąd przeciwnika w polu karnym. Takie sytuacje powinni tworzyć zawodnicy Pogoni. Ale jak na ławie siedzą zawodnicy lepsi od tych co wystawia trener to trudno wygrać mecz. Trener widać nie ma pojęcia o grze ofensywnej. Obrona od pierwszych minut to pewna przegrana. Obecnie runda wiosenna to trzy porażki i tylko 1.16 pkt za mecz. Czy zarząd nie widzi jak grają zawodnicy pod dyktando tego trenera? Czy nie ma trenera, który postawi na młodych ofensywnych zawodników. Obecny chyba nie wie co to gra ofensywna niech weźmie lekcje od trenera z Grodziska Mazowieckiego. Dość kompromitacji w grze Siedleckiej drużyny czas na zmiane trenera , aby nie było za późno. Pogon stacza się na dno pod wodzą tego byłego bohatera.
Widziałem 95% meczów Pogoni w tym sezonie 25/26. I 80% meczów z tej liczby Pogoń grała taką samą taktyką i ustawieniem formacji. Do tego bardzo defensywnie, choć ci pomocnicy defensywni są marnej jakości z wyjątkiem Miłosza Drąga. Dobór zawodników na pozycje ofensywne jest dostateczny, bo jeśli chodzi o skrzydła to dobór jest w porządku z tego co mamy, ale środek pola czy atak to fatalne wybory naszego coach'a. W ogóle nie ufam kołczom, którzy przywiązują się do zawodników mimo, że ci grą przez wiele meczów nietrafnie i pokazują, że na zadane im w formacji pozycje nie nadają się. Więcej rotacji trenerze. I odwagi. Szuprytowski byłby bardzo dobrym pomocnikiem bezpośrednio obok i nieco z przodu przed Drągiem zamiast Dzięcioła. Szuprytowski dużo widzi i całkiem dobrze podaje na wybieg, antycypuje. Ale do wykończenia się nie nadaje, bo widać u niego brak pewności siebie we wzięciu odpowiedzialności i oddaniu strzału. Kilkanaście akcji widziałem w tym sezonie, ze Szuprytowski ma możliwość oddania czystego strzału w światło bramki ale zamiast to robić szuka innego zawodnika do podania, i nie tylko w kilku sytuacjach nie mogłem się zdecydować w opinii czy to przez błędny timing akcji czy przez obawę odpowiedzialności wzięcia akcji kończącej na siebie? Podliński sprawdził się w ataku w 10%, zasadniczo w przyjęciu na klatkę długich piłek i utrzymaniu się i odegraniu do tyłu do pomocników przy podejściu z akcją do przodu, ale innych atutów nie ma. Po co go trzymać w I składzie? Niech wchodzi na zmiany. Formacja obrony jest ogromnym atutem, Dembek to najlepszy moim zdaniem zawodnik. Flis też dobry bo strzela, ale Dembek lepszy bo to monolit w obronie; prawie nie popełnia błędów a Flis je już popełnia w obronie. Cały czas mówię, że skład ma potencjał niewykorzystany, grałbym formacją 4-1-4-1. Druga czwórka: dwóch skrzydłowych i dwóch ofensywnych pomocników w środku, np. Szuprytowski, Rybak, Demianiuk albo Rosołek. Na szpicy - aby nie Podliński.