W siedleckim sądzie okręgowym toczy się rozprawa apelacyjna w sprawie spowodowania śmierci gęsi Luśki. Sąd Rejonowy w Siedlcach uniewinnił w sierpniu 47-letnią kobietę oskarżoną o znęcanie się nad ptactwem ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura zaskarżyła wyrok w całości, wnioskując o ponowne rozpoznanie sprawy.
Na ławie oskarżonych siedzi pani Kasia. W dłoniach zaciska różaniec. Mąż pani Kasi jest w ławach dla publiczności. Denerwuje się. Rozprawa apelacyjna w sprawie śmierci gęsi o imieniu Luśka trwa od miesięcy. Choć sąd rejonowy uniewinnił kobietę, prokuratura nie odpuszcza.
Chronologia jest prosta. W gospodarstwie pani Kasi wykluło się osiem ptaków, w tym cztery gęsi garbonose. To rzadka, ozdobna rasa.
– One za mną chodziły jak za mamą – mówiła ze łzami w oczach pani Kasia przed salą rozpraw. – Wychowaliśmy je od jajka. Kocham zwierzęta. Kobieta mówi, że z mężem wyprowadzili się na wieś, bo chcieli, by ich dzieci nauczyły się szacunku i miłości do zwierząt.
LUŚKA RUSZA W PODRÓŻ
Ptaki zostały wysłane do hodowców w różne części kraju. Pani Kasia zapewnia, że przygotowała transport zgodnie z regulaminem firmy „PtakiKurierem”: karton, styropian, słoma, jabłka, ziarno i otwory wentylacyjne.
– Wysyłając gęsi, nie mogłam zrobić większych otworów, bo wysadziłyby głowę i mogłoby dojść do tragedii – tłumaczy kobieta.
Kurier odebrał paczkę z Luśką. Zawiózł ją na pocztę. Gęś ruszyła w podróż. Na Pomorzu, w miejscu docelowym, odbiorca stwierdził, że paczka jest zgnieciona, owinięta szczelnie czarną folią, bez widocznych otworów. Po rozpakowaniu przesyłki na poczcie okazało się, że gęś nie żyje.

Paczka była zgnieciona i owinięta szczelnie czarną folią
Wezwany weterynarz stwierdził uduszenie i złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa.
– Jaki byłby sens wkładania gęsi do pudełka tak, żeby uśmiercić zwierzę? Kurier nie wziąłby, jakby było źle zapakowane, przecież to zeznał w sądzie – denerwuje się mąż pani Kasi. – Sąd uniewinnił żonę. Nie wiem, czemu prokuratura dalej drąży. Jakie to koszty całej sprawy! W sądzie rejonowym odbyły się 3 albo 4 sprawy. To wina poczty. Tam trzeba szukać winnych, a nie po sądach ciągać nas.
NIECH SĄD JESZCZE RAZ SIĘ ZAJMIE...
Prokurator Andrzej Pawelec jest metodyczny i stanowczy. Kwestionuje cały tok postępowania sądu pierwszej instancji. Jego zdaniem, sąd „w błędny sposób” odstąpił od bezpośredniego przesłuchania jednego ze świadków.
– To miało takie następstwa, że cały materiał dowodowy był oceniany i gromadzony w sposób błędny – argumentuje. – Sąd popadł w pewną
sprzeczność, wskazując, że jest to jedyny dowód, a później odstąpił od bezpośredniego przesłuchania, poprzestając tylko na odczytaniu zeznań. A następnie wskazał w uzasadnieniu pisemnym, że te depozycje (zeznania – red.) były niespójne, nie wiadomo, czego dotyczyły i nie mogą stanowić podstawy do ustaleń faktycznych.
Prokurator twierdzi też, że sąd „bezzasadnie uwierzył wyjaśnieniom oskarżonej”, przyjmując, że skoro inne paczki dotarły bez kłopotów, to i ta musiała być prawidłowo zapakowana.
Cały tekst przeczytacie w papierowym i e-wydaniu TS nr 50.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I właśnie tym zajmują sie sądy w tym kraju. Sądy których PIS tak zawzięcie broni.
to już nie dziwię się, że tyle czeka się w sadach na rozprawę, a jeszcze więcej na termin apelacji. Przed burdelem jaki zrobił PIS było to góra trzy miesiące - teraz trzy lata
WWL masz już od PISu dziurę w mózgu. Lecz się chłopie bo może być za późno. Zeszłoroczny śnieg to wina PISU.
Jak widać żyjemy w epoce średniowiecza gdzie nie tylko wiarą rządzili duchowni ale i czarami rządzili urzędnicy magistratów a dzisiaj przeniosło się na prokuratury i sądu.Czy może ponownie wracamy do średniowiecza gdzie w sądzie osoba z różańcem w dłoni chce wywalczyć sprawiedliwość?
Pan prokurator jest jak (...) jeśli ta Pani wysyłała inne ptaki i docierały do adresata całe i zdrowe to w tym przypadku trzeba prześwietlić drogę tej paczki ktoś po drodze świadomie lub nie tą paczkę ostreczował
Taka była główna teza uzasadnienia uniewinnienia: nie wiemy co z paczką działo się po drodze, więc nie możemy obciążać winą nadawcy
Dokładnie tak. Bo była zgnieciona. ***kurier lub poczta.
Pan prokurator, chyba nie ma innych spraw na głowie i nudzi się w pracy. Być może postępuje tak, aby wyrobić normę co by nie było że nic nie robi
Biedne stworzenie
Radość wszelkiego stworzenia był w wieczór wigilijny
"Dura lex, sed lex" - Problemem prawa nie jest prawo, ale jej czas odwlekania.
no toś żeś kanał błysnął aż oślepiło
Żywe stworzenie paczką???!!! Bardzo dobrze, że Pokurator nie odpuszcza!
Niestety ale przepisy na to pozwalają
I właśnie tym zajmują sie sądy w tym kraju. Sądy których PIS tak zawzięcie broni.
to już nie dziwię się, że tyle czeka się w sadach na rozprawę, a jeszcze więcej na termin apelacji. Przed burdelem jaki zrobił PIS było to góra trzy miesiące - teraz trzy lata
WWL masz już od PISu dziurę w mózgu. Lecz się chłopie bo może być za późno. Zeszłoroczny śnieg to wina PISU.